Żołnierz też ma prawo do wyboru obrońcy
Trybunał orzekł, że uniemożliwienie żołnierzowi objętemu postępowaniem dyscyplinarnym ustanowienia obrońcy spośród adwokatów lub radców prawnych oraz dopuszczenie wyboru obrońcy wyłącznie spośród funkcjonariuszy jest niezgodne z konstytucyjnym prawem do obrony. Sędzia sprawozdawca tak uzasadnił stanowisko TK:
– Czynności związane z obroną obwinionego funkcjonariusz wykonuje obok swych podstawowych zadań, wynikających z charakteru służby, działając niezmiennie w określonej strukturze, w warunkach podległości służbowej, mającym naturalne dla każdego aspiracje zawodowe. Powoduje to, że powierzenie obrony takiemu funkcjonariuszowi może nie gwarantować jej należytego poziomu, który mógłby zapewnić zawodowy prawnik – wyjaśniała prof. Ewa Łętowska.
Sprawa trafiła na wokandę Trybunału po licznych skargach funkcjonariuszy wpływających do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Prokurator krajowy Wiesław Nocuń wnosił o orzeczenie zakresowe stanowiące, że zaskarżony przepis ustawy o dyscyplinie wojskowej jest niezgodny z konstytucją tylko w takim zakresie, w jakim pomija udział adwokata i radcy prawnego w charakterze obrońcy obwinionego. Trybunał podzielił ten pogląd i nie uchylił w całości zaskarżonego przepisu.
Przedstawiciel Kolegium ds. Służb Specjalnych przy Radzie Ministrów Jacek Cichocki zadeklarował na rozprawie, że wystąpi do ministra obrony narodowej z sugestiami Trybunału, aby w sposób jednolity uregulować sprawę żołnierzy i funkcjonariuszy wszystkich służb. Skutkiem orzeczenia TK jest – zdaniem Tomasza Oklejaka – bezpośrednie stosowanie wyroku w toczących się już sprawach oraz sprawach przyszłych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.