50 tys. euro kary za opakowania bez licencji
Nie wszyscy polscy eksporterzy znają rygorystyczne przepisy, dotyczące odbioru i odzysku odpadów w Niemczech. Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa przestrzega przed karami.
Polskie firmy, które wprowadzają swoje produkty na rynek niemiecki, nadal nie mają pełnej wiedzy na temat tamtejszych przepisów, dotyczących recyklingu. Zmienione przepisy obowiązują od początku tego roku, a wiele firm nie wykonuje swoich obowiązków - informuje Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (PNIPH), która zintensyfikowała ostatnio akcję informacyjną na ten temat.
- Za niewykonanie obowiązku licencjonowania opakowań jednostkowych grozi kara 50 tys. euro za każdy wprowadzony artykuł - tłumaczy Paweł Kwiatkowski z PNIPH.
Przepisy wymagają, by przedsiębiorca wprowadzający jakiekolwiek opakowania na rynek niemiecki dołączył do systemu odbioru i odzysku organizującego zbiórkę i odzysk zużytych opakowań.
- W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca musi podpisać umowę z jedną z dziewięciu firm, działających w tym kraju, które zajmują się utylizacją i recyklingiem - mówi Paweł Kwiatkowski.
Taka firma bierze na siebie wszystkie obowiązki związane z odzyskiwaniem odpadów, włącznie z zebraniem tych opakowań z rynku i poddaniem recyklingowi.
Wcześniej przedsiębiorca mógł zająć się odzyskiem opakowań we własnym zakresie. Teraz nie jest to już możliwe.
Należy natomiast podpisać umowę licencyjną oraz złożyć oświadczenie o liczbie i rodzaju wprowadzonych opakowań do 1 maja każdego roku.
Warto również pamiętać, że koszty ewentualnych kar za niedopełnienie obowiązku ponosi eksporter, a nie firma z Niemiec, do której dostarczane są produkty, nawet jeśli to dopiero ona wypuszcza je bezpośrednio na rynek.
Katarzyna Przybyła
katarzyna.przybyla@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu