Wójt musi załatwić wniosek dotyczący gołębi hodowanych przez sąsiadów
TEZA
Wójt miał obowiązek załatwić wniosek o nałożenie na sąsiadów obowiązku trzymania zwierząt domowych w granicach nieruchomości. Nie ma znaczenia, że wniosek dotyczył gołębi. Podstawą w tym przypadku jest ustawa i regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy.
STAN FAKTYCZNY
Jedna z mieszkanek gminy w marcu 2009 r. wystąpiła do wójta o nałożenie na sąsiadów obowiązku trzymania zwierząt domowych, tj. gołębi, w granicach ich nieruchomości. We wniosku powołała się na regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, zatwierdzony uchwałą z października 2006 r.
Po kilku miesiącach wnioskodawczyni zarzuciła wójtowi bezczynność i ostatecznie złożyła skargę do sądu administracyjnego. Wójt wyjaśnił, że skarżącej udzielono odpowiedzi. Poinformowano ją, że nie ma podstaw do nałożenia na wskazane przez nią osoby obowiązku utrzymywania gołębi w granicach ich działek. Przyczyną niewydania decyzji we wskazanym przedmiocie był brak możliwości zdyscyplinowania w jakikolwiek sposób gołębi.
Z UZASADNIENIA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uznał skargę za częściowo zasadną. Sąd wyjaśnił, że dla oceny jej zasadności decydujące znaczenie miało ustalenie, czy wójt gminy miał obowiązek rozpoznać wniosek skarżącej i załatwić go w drodze decyzji administracyjnej. Ta okoliczność przesądza w istocie o uznaniu, czy organ administracji publicznej znajduje się w stanie zaskarżalnej bezczynności.
W ocenie sądu art. 5 ust 7 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 ze zm.) i wydanym na jej podstawie regulaminie utrzymania porządku stanowiły podstawę do wydania decyzji. Sąd nie zgodził się, że żądanie zawarte we wniosku skarżącej ma charakter sprawy cywilnej. Przy czym uznanie administracyjnego charakteru sprawy nie pozbawia skarżącej możliwości poszukiwania ochrony w trybie powództwa, np. o odszkodowanie, za spowodowane przez ptaki szkody.
Sąd uznał, że wójt gminy pozostaje w stanie częściowej bezczynności. Jednocześnie WSA przypomniał, że rozpoznając skargę na bezczynność, sąd ocenia jedynie, czy organ pozostaje w bezczynności. W przypadku uznania, że taka sytuacja istnieje, może jedynie zobowiązać organ do wydania aktu w określonym terminie, nie zaś aktu określonej treści. Zażalenie i skarga na bezczynność mogą być wykorzystywane nie tylko w celu nadania postępowaniu właściwej dynamiki. Można też kwestionować w ten sposób oceny organu o braku podstaw do podjęcia czynności zarówno dorozumianej, jak i wyrażonej wyraźnie, np. w stosownym piśmie wyjaśniającym.
Aleksandra Tarka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu