Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Bezprawne przejęcie daje prawo do odszkodowania

23 kwietnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

I CSK 524/08

Nieruchomość w Warszawie zabudowana budynkiem mieszkalnym była własnością Andrzeja W. Budynek został zniszczony w czasie wojny. W 1946 roku odbudował ją Państwowy Monopol Zapałczany na mieszkania dla swoich pracowników. Podstawą przejęcia był dekret z 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny. W umowie ustalono, że 1 czerwca 1956 r. własność miała być zwrócona Andrzejowi W. Dekret zakładał zwrot nieruchomości w momencie, gdy z czynszów zwrócą się nakłady poniesione na odbudowę. Tak się jednak nie stało. Nieruchomość została przejęta przez państwo na podstawie tzw. dekretu o gruntach warszawskich. Andrzej W. starał się o uzyskanie własności czasowej gruntu i własności budynku, ale jego wniosek w 1952 r. załatwiono odmownie. W 1998 r. prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (UMiRM) uznał, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa i jest nieważna. Ale większość lokali była już sprzedana.

Wtedy spadkobiercy wystąpili do prezesa UMiRM o odszkodowanie na podstawie art. 160 kodeksu postępowania administracyjnego, za szkodę spowodowaną wydaniem wadliwej decyzji. Prezes odmówił, gdyż stwierdził, że wnioskodawcy nie wykazali szkody. Wobec tego wystąpili o odszkodowanie do sądu przeciwko Skarbowi Państwa - ministrowi infrastruktury.

Sąd I instancji przyznał każdemu spadkobiercy odszkodowanie obliczone stosownie do udziału spadkowego. Powodowie odwołali się, uznając, że kwota zasądzonych odszkodowań jest za mała, bo mieszkania drożały. Skarb Państwa również złożył apelację. Twierdził, że odszkodowanie się nie należy, bo przysługuje mu zwrot nakładów. Sąd II instancji podniósł kwoty ustalone przez sąd I instancji, a apelację Skarbu Państwa oddalił. Umowa przewidywała, kiedy nieruchomość ma być zwrócona. Był to moment, w którym państwu zwróciły się poczynione nakłady.

Od wyroku sądu apelacyjnego jedna z powódek i Skarb Państwa wnieśli skargi kasacyjne. Powódka twierdziła, że sąd wadliwie obliczył odsetki. Skarb Państwa podtrzymywał swoje stanowisko.

Sąd Najwyższy oddalił obie skargi. Jeśli chodzi o powódkę, to odsetki obliczono prawidłowo, od daty wyroku sądu apelacyjnego do dnia zapłaty. Za błędne uznał też stanowisko pozwanego. Przepis dekretu był jasny. Nie można więc teraz domagać się zwrotu nakładów, które już zostały zwrócone w postaci pobranego czynszu. Decyzja z 1952 roku okazała się nieważna i spowodowała szkodę. Gdyby jej nie było, Skarb Państwa nie zostałby właścicielem i nie mógłby sprzedać mieszkań wraz z udziałami w częściach wspólnych nieruchomości. Wobec tego pomiędzy decyzją a szkodą istnieje związek przyczynowy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.