Dopalacze idą do poprawki
Ministerstwo Zdrowia przygotowuje listę zakazanych substancji, które mogą służyć do produkcji dopalaczy. Ale jak pokazują przykłady państw zachodnich, lista może ułatwić życie producentom używek. Będą mogli tworzyć nowe substancje, których zakaz nie obejmuje.
Konstytucjonaliści dodają, że błędem jest tworzenie listy w ustawie. Dopisanie choćby jednego środka będzie wymagało przeprowadzenia nowej ustawy przez całą ścieżkę legislacyjną - od ministerstwa przez rząd, Sejm, Senat do prezydenta. Znacznie lepszym rozwiązaniem było wpisanie zabronionych substancji do rozporządzenia ministra zdrowia. Wtedy nową listę można by rozszerzać z dnia na dzień.
Według ustawy, która w piątek wchodzi w życie, wprowadzenie każdej nowej substancji mogą zablokować służby sanitarne. Przez półtora roku wyspecjalizowane laboratoria badałyby ich wpływ na zdrowie człowieka. W tym czasie ich sprzedaż byłaby zakazana.
Ale organizacje przedsiębiorców uważają, że może to prowokować do nadużyć i firmy będą bezpodstawnie oskarżane o handel niedozwolonymi produktami.
Dlatego ustawa zostanie najprawdopodobniej zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego i zdaniem ekspertów ma wielkie szanse, by została uznana za niekonstytucyjną.
TŻ, EW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu