Bezprawna wojna rządu
Decyzja głównego inspektora sanitarnego (GIS) w sprawie zamknięcia naraz wszystkich sklepów sprzedających tzw. produkty kolekcjonerskie była wydana bezprawnie.
Każdy sklep powinien być z osobna wymieniony z nazwy, a właściciel poinformowany o decyzji.
W pośpiechu rząd nie zadbał o szczegóły. Teraz właściciele sklepów mają podstawę do roszczeń odszkodowawczych wobec państwa. GIS nie dostrzegł, że decyzja administracyjna to akt o charakterze indywidualnym, kierowanym imiennie do adresata.
- Akt miał charakter generalny, do czego inspektorat nie był uprawniony - twierdzi Piotr Brzozowski z kancelarii Civitas et Ius.
Grzegorz Urbanik, prawnik, referendarz sądowy ze Szczecina, twierdzi, że nie można podważać decyzji GIS tam, gdzie dotyczy ona wycofania z obrotu środka o nazwie "Tajfun". Problem dotyczy drugiego punktu decyzji, który mówi o zaprzestaniu działalności sklepów z dopalaczami. Nie można wykluczyć, że nie sprzedaje się tam produktów, o których decyzja GIS nie mówi.
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu