Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wnioski o nominacje na sędziów mogą być ważne

1 lipca 2018

POLEMIKA - Dopiero w sytuacji, kiedy członkowie Krajowej Rady Sądownictwa z ważnym mandatem nie tworzą kworum bądź liczba głosów, którymi dysponują, nie jest wystarczająca do ważnego podjęcia uchwały, można mówić o nieważności uchwały

W poniedziałek w "Dzienniku Gazecie Prawnej" ukazał się wywiad z prof. Markiem Chmajem ("Ostatnie nominacje sędziowskie są niezgodne z obowiązującym prawem", "DGP" z 20 września 2010 r.). Padło w nim stwierdzenie, że w związku z wygaśnięciem w dniu 10 lipca br. mandatu członka KRS sędzi Ewy Stryczyńskiej, wszystkie głosowania z jej udziałem są nieważne i muszą być powtórzone. Dotyczy to też głosowań nad uchwałami w sprawie zaopiniowania kandydatów na sędziów. W związku z nieważnością głosowań - zdaniem prof. Marka Chmaja - prezydent nie może dokonywać nominacji sędziów.

Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS) przewiduje, że osoba powołana w jej skład przez Prezydenta RP pełni swoje funkcje bez określenia okresu kadencji i może być w każdym czasie odwołana. Jednocześnie ustawodawca zastrzegł, że mandat członka KRS z nominacji prezydenckiej wygasa najpóźniej w ciągu trzech miesięcy po zakończeniu kadencji prezydenta.

Rozwiązanie to rodzi wątpliwości w sytuacji śmierci osoby pełniącej urząd prezydenta. Pojawia się pytanie, czy mamy do czynienia z końcem jego kadencji.

Kadencja - w przypadku organów jednoosobowych - jest powiązana z osobą mającą kompetencje organu państwa, a nie z tym organem. Konstytucja stanowi jedynie, że kadencja prezydenta trwa pięć lat i rozpoczyna się z dniem objęcia przez niego urzędu. Choć wprost nie przewiduje ona przypadków nadzwyczajnego skrócenia kadencji, to jednak należy uznać, że trwałe przeszkody w sprawowaniu urzędu, które są określone w art. 131 ust. 2 konstytucji, powodują przerwanie kadencji i przejęcie jego obowiązków przez marszałka Sejmu. Jedną z takich przeszkód jest śmierć głowy państwa. Marszałek nie kontynuuje jednakże kadencji dotychczasowego prezydenta, lecz zastępczo i nadzwyczajnie pełni jego obowiązki.

W świetle ujawnionego aktu zgonu Lecha Kaczyńskiego, jego śmierć nastąpiła w dniu 10 kwietnia 2010 r. W tym dniu zakończyła się więc jego kadencja na urzędzie Prezydenta RP.

Przepis o wygaśnięciu mandatu członka KRS stosuje się do każdego przypadku zakończenia kadencji głowy państwa, w tym również na skutek śmierci. Jeśli więc w ciągu trzech miesięcy od dnia 10 kwietnia 2010 r. Marszałek Sejmu nie podjął żadnych decyzji personalnych w kwestii prezydenckiego członka KRS, osoba powołana przez poprzedniego prezydenta przestała być z mocy prawa jej członkiem. Zgadzam się w pełni, że mandat członka KRS powołanego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego wygasł w dniu 10 lipca 2010 r. i od tego dnia nie mógł on uczestniczyć w pracach tego gremium. Osoba taka powinna się wyłączyć z prac rady. Jeśli jednak podejmowała jakiekolwiek czynności w charakterze członka KRS, czynności te były w istocie dokonane przez osobę nieuprawnioną.

Fakt zasiadania w KRS osoby, której mandat skutecznie wygasł sam przez się, nie rozstrzyga o nieważności podjętych uchwał, choć oczywiście jest to sytuacja niepożądana. Rada nie musi działać w pełnym 25-osobowym składzie, aby podejmowane przez nią decyzje były skuteczne. Do ważności uchwał rady potrzebna jest obecność co najmniej połowy jej składu, zaś podejmuje ona uchwały bezwzględną większością głosów. Należy zaznaczyć, że chodzi tutaj o prawowitych członków rady, tj. osoby posiadające mandat. Obydwie przesłanki muszą być spełnione łącznie.

W związku z wygaśnięciem z dniem 10 lipca 2010 r. mandatu członka KRS, którego powołał poprzedni prezydent, mogą się pojawić dwa praktyczne problemy. Po pierwsze, KRS mogła podejmować uchwały, mając kworum, lecz obecność osoby nieuprawnionej była decydująca dla istnienia tegoż kworum. Po drugie, mogło istnieć kworum, które tworzyli członkowie posiadający mandat, lecz głos osoby nieuprawnionej miał decydujące znaczenie dla osiągnięcia wymaganej przez ustawę o KRS bezwzględnej większości.

Przekładając powyższe rozważania na omawianą sytuację w KRS, należy sprawdzić każdą uchwałę przy podejmowaniu której brała udział osoba, której mandat wygasł w dniu 10 lipca 2010 r. Jeżeli była obecna więcej niż połowa członków, nie licząc osoby, której mandat wygasł, a za przyjęciem uchwały oddano więcej niż połowę ważnych głosów, wyłączając z tego głos tej osoby, wówczas uchwała jest ważna i prawnie wiążąca. Brak jest tym samym podstaw do jej kwestionowania. Jeżeli natomiast rzeczywiście okazałoby się, że uchwały zostały podjęte z naruszeniem prawa, to nie mają one mocy prawnej. Prezydent powinien wówczas odmówić nominacji sędziów na podstawie takich wniosków.

Jan Podkowik

Instytut Prawa Konstytucyjnego w Warszawie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.