Komisja Millera jest bezprawna
Kolejna kłótnia o katastrofę smoleńską. Jerzy Polaczek, minister transportu w rządach PiS, oskarża szefa MON Bogdana Klicha o złamanie prawa. Chodzi o powołanie Jerzego Millera na szefa komisji badającej katastrofę. Polaczek twierdzi, że Klich nie mógł tego zrobić.
Argumenty Polaczka są konkretne. Z art. 140 ustawy Prawo lotnicze wynika, że badanie katastrof lotniczych prowadzi Komisja Badania Wypadków Lotniczych powoływana przez szefa MON w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych. A co zrobił minister obrony? Wydał 27 kwietnia rozporządzenie, w którym wprowadził zasadę, że jeśli doszło do wypadku lub poważnego incydentu lotniczego z udziałem prezydenta, premiera lub marszałków Sejmu i Senatu, to powołanie przewodniczącego i członków komisji następuje w uzgodnieniu z premierem. Zdaniem Polaczka rozporządzenie zostało w MON napisane na kolanie i z mocy prawa jest nieważne, bo nie można ustawy zmieniać rozporządzeniem ministra obrony.
Równie bezprawne, bo pozaustawowe, jest według Polaczka wyjęcie działania tej komisji spod nadzoru szefa MON i przekazanie jej bezpośrednio premierowi. W rozporządzeniu minister Klich napisał, że przewodniczący komisji podlega premierowi i dla niego ma napisać raport.
MON twierdzi, że ustawa nie została złamana. Zdaniem rzecznik Janusza Sejmeja Klich powołał komisję w uzgodnieniu z szefem MSWiA, a konsultacje z premierem były tylko uszczegółowieniem trybu powołania na co pozwala mu ustawa.
Anna Marszałek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu