Dom pomocy społecznej nie może przyjmować turystów
Samorząd
Tylko usługi opiekuńcze może oferować dom pomocy społecznej osobom, które nie są jego mieszkańcami. Takie rozstrzygnięcie wydał wojewoda podlaski.
Radni powiatu wysokomazowieckiego podjęli w sierpniu uchwałę zmieniającą statut prowadzonemu przez samorząd Domowi Pomocy Społecznej (DPS) w Kozarzach. Zmiana dokumentu, które reguluje przedmiot i zakres działania do DPS, miała umożliwić placówce świadczenie innych odpłatnych usług dla osób w nim niezamieszkujących.
- Chcieliśmy wykorzystać znajdujące się na terenie DPS domki, które są w niewielkim stopniu używane na potrzeby mieszkańców placówki i zapewnić w nich miejsca wypoczynku dla turystów - mówi Bogdan Zieliński, starosta wysokomazowiecki.
Dodaje, że DPS przygotowywałby też posiłki dla letników, a opłaty uzyskane z przyjmowania turystów byłyby dodatkowym dochodem placówki, przeznaczonym na podwyższenie standardu pobytu jego mieszkańców. Prowadzenie tej dodatkowej działalności nie miałoby też wpływu na jakość opieki im zapewnianej.
Taką treść uchwały zakwestionował jednak wojewoda podlaski w rozstrzygnięciu nadzorczym podjętym 28 września 2011 r. (nr NK-II.4131.2.117.2011.KK) i orzekł o jej nieważności. Stwierdził, że nie ma przepisów upoważniających DPS do prowadzenia bliżej nieokreślonych usług dla osób niebędących jego mieszkańcami.
W szczególności takiej podstawy nie daje powiatowi ustawa z 12 marca 2004 roku o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1362 z poźn. zm.). Wojewoda dodał, że art. 55 ust. 3 tej ustawy przewiduje tylko jeden wyjątek w tej sprawie. Zgodnie z nim DPS może zapewniać osobom w nim niezamieszkującym jedynie usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze. Podstawowym zadaniem DPS jest bowiem zapewnienie odpowiednich warunków bytowych, opiekuńczych i edukacyjnych jego mieszkańcom, gdy wymagają oni całodobowej opieki ze względu na wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność lub sytuację życiową.
W związku z tym rada powiatu przyjęła taką uchwałę bez upoważnienia wynikającego z przepisów ustawy. A to spowodowało, że okazała się nieważna.
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu