Czy są sankcje za nielegalną wycinkę
Czytelnik kupił działkę i planując na niej budowę domu, wyciął rosnące na niej drzewa. Okazało się później, że na wycinkę tych drzew potrzebne jest zezwolenie. Czy będzie musiał zapłacić karę pieniężną za nielegalną wycinkę? Czy są sposoby uniknięcia kary?
Wycinka drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia zagrożona jest administracyjną karą pieniężną - nawet jeśli usunięcie drzew jest zwolnione z opłaty. Dlatego nigdy nie powinno się lekceważyć obowiązku uzyskania zezwolenia na wycinkę.
Opłatę karną wymierza wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Karę trzeba uiścić w terminie 14 dni, do kiedy decyzja o jej wymierzeniu stała się ostateczna. Kara to trzykrotność opłaty, jaką byśmy uiścili za legalną wycinkę. W razie wycinki drzew bez zezwolenia, ale niewymagających uiszczenia opłaty - karę wylicza się jako trzykrotność stawki, jaka obowiązywałaby, gdyby nie było zwolnienia z opłaty.
Szans na uniknięcie zapłaty już naliczonej kary jest niewiele. Odroczenie (na okres 3 lat) jest możliwe jedynie wówczas, gdy stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa. Ponadto posiadacz nieruchomości musi podjąć działania, aby drzewa i krzewy zachowały żywotność. Dopiero po trzech latach można liczyć na umorzenie kary, jeśli zieleń się zachowała. Co istotne - karę nałożoną za zniszczenie terenów zieleni urzędnicy umorzą w całości, jeżeli odtworzymy w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczony teren zieleni (art. 88 ust. 6 ustawy).
Karę też można rozłożyć na raty i to nawet na pięć lat. Trzeba tylko złożyć w tej sprawie wniosek w ciągu 14 dni od dnia, kiedy decyzja o wymierzeniu kary stała się ostateczna (czyli w terminie jej płatności).
Warto pamiętać, że swoiste przedawnienie karalności nielegalnej wycinki następuje dopiero po upływie ponad pięciu lat od jej dokonania. Zgodnie z art. 87 ust. 2 ustawy nie można bowiem wydać decyzji w sprawie ustalenia wysokości opłaty, jeżeli od końca roku, w którym usunięto drzewa lub krzewy, upłynęło 5 lat.
Inwestor powinien się też powstrzymać przed wycinką drzew w jego mniemaniu obumarłych przed wcześniejszym załatwieniem zezwolenia w urzędzie. Jak bowiem podkreśla Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 31 stycznia 2008 r. (sygn. II OSK 1970/06) usunięcie drzew obumarłych, jak i zagrażających bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych wymaga uzyskania zezwolenia. Kompetencje do oceny, czy drzewo jest obumarłe lub czy zagraża bezpieczeństwu przysługują urzędnikom. Wnioskodawca nie jest uprawniony do tego typu ocen i decydowania o tym, czy i które drzewo należy usunąć.
Wniosek o zezwolenie na wycinkę składa się - co do zasady - do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Po zezwolenie na wycinkę zieleni z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków musimy się jednak udać do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Czasem będą też potrzebne uzgodnienia z innymi urzędnikami (np. dyrektorem parku narodowego albo regionalnym dyrektorem ochrony środowiska).
Michał Kosiarski
prawnik, prowadzi firmę konsultingową
Ustawa z 16 kwie-tnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 151, poz. 1220 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu