Można zmniejszyć koszty inwestycji budowlanej
Przygotowanie działki do budowy wymaga nierzadko usunięcia z niej rosnącej tam zieleni. Inwestor, który pomyśli o wycince już przy kupnie działki, może znacząco zmniejszyć jej koszty
Przedsiębiorca musi sprawdzić, czy na wycinkę określonego drzewa potrzebne jest zezwolenie. Jeśli istnieje taki wymóg, to należy zbadać, czy wnosi się opłaty za usunięcie zieleni. Ostatni etap to analiza sposobów na uniknięcie, odroczenie lub zmniejszenie opłat. Kwestie te najlepiej sprawdzić jeszcze przed zakupem działki, bo można dzięki temu oszczędzić na późniejszych wydatkach albo wynegocjować lepszą cenę zakupu.
Formalnie nie trzeba starać się o zezwolenie na usunięcie drzew, których wiek nie przekracza 10 lat, zieleni na plantacjach drzew lub krzewów, jak również drzewek owocowych (wyjątek to nieruchomości wpisane do rejestru zabytków oraz drzewa rosnące w strefach ochrony krajobrazowej na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody). Ponieważ najczęściej wniosek dotyczy zróżnicowanego drzewostanu, to warto okazy zwolnione z uzyskiwania zezwolenia wymienić w swoim piśmie do urzędników. Dobrze jest też zrobić np. dokumentację fotograficzną w terenie, aby nie spotkać się potem z zarzutem nielegalnej wycinki, tym bardziej że urzędnicy nie muszą ściśle wykazywać m.in. obwodów usuniętych drzew, aby wymierzyć dotkliwą karę pieniężną. Usuwanie drzew leśnych regulują odrębne przepisy (ustawa o lasach), o czym warto pamiętać zwłaszcza dlatego, że za las uważa się już działkę o powierzchni ponad 1000 metrów kwadratowych przeznaczoną pod produkcję leśną albo pokrytą tego typu roślinnością, a nawet tylko związaną z leśną gospodarką.
Wycinka drzew, na którą nie trzeba uzyskiwać zezwolenia, nie wymaga też uiszczania opłat. Jest jednak kilka sytuacji, kiedy choć trzeba uzyskać zezwolenie na wycinkę, to nie uiszcza się żadnych opłat. W praktyce dwa najważniejsze przypadki to wycinka okazów, na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, oraz usuwanie tzw. samosiejek posadzonych lub wyrosłych na działce już po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane.
Zwolnienie osoby fizycznej z uiszczania opłat to okazja dla inwestora, który jest np. spółką prawa handlowego, aby planując zakup nieruchomości, zażądał od sprzedawcy załatwienia wcześniejszej wycinki. Osoba fizyczna nie uiści wtedy opłat. Gdyby sprzedawca nie godził się na wcześniejszą wycinkę, to wyliczenie potencjalnych należności z tytułu opłat może być argumentem za obniżką o wysokość ostatecznej ceny działki.
Wniosek o zezwolenie na wycinkę składa się - co do zasady - do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Po zezwolenie na wycinkę zieleni z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków musimy się jednak udać do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Czasem będą też potrzebne uzgodnienia z innymi urzędnikami (np. dyrektorem parku narodowego albo regionalnym dyrektorem ochrony środowiska).
Wniosek może złożyć posiadacz nieruchomości (jeśli jest to np. dzierżawca, to musi mieć zgodę właściciela) albo jej użytkownik wieczysty. O zezwolenie może też wystąpić np. przedsiębiorstwo przesyłowe, którego urządzenia przechodzą przez działkę, a rozrastające się konary lub korzenie im zagrażają.
We wniosku trzeba podać m.in. tytuł prawny do władania nieruchomością, gatunki drzew i krzewów do wycinki, ich rozmiary (wielkość powierzchni krzewów, obwód drzew na wysokości 1,3 metra), przeznaczenie terenu, przyczynę wycinki, jak również termin, w jakim zostanie wykonana. Załącznikiem do wniosku jest rysunek lub mapa z naniesioną zielenią przeznaczoną do wycinki (chodzi to, aby były widoczne odległości od granic działki i budynków). Wiele samorządów w swoich internetowych biuletynach informacji publicznej zamieszcza gotowe formularze wniosków wraz z listą potrzebnych dokumentów, dlatego wystarczy je stamtąd wydrukować.
Przed wydaniem zezwolenia urzędnicy dokonują oględzin. Mogą też uzależnić zgodę od przesadzenia zieleni we wskazane przez siebie miejsce albo od posadzenia nowych okazów w liczbie nie mniejszej niż usuwana. Wbrew pozorom jest to warunek korzystny dla wycinającego w przypadku zieleni, za której wycinkę trzeba płacić. Powoduje bowiem odroczenie płatności, a po upływie trzech lat nawet anulowanie opłaty.
Jeśli usunięcie zieleni wiąże się z obowiązkiem wniesienia opłat, to ich wysokość jest ustalana w zezwoleniu na wycinkę. Organ wydający zezwolenie pobiera też należności pieniężne z tego tytułu. W zezwoleniu urzędnicy określają też termin, w jakim należy dokonać wycinki, a także - ewentualnie - obowiązek przesadzenia zieleni w inne, wskazane przez nich miejsce, bądź posadzenia nowych okazów.
Wysokość opłat za wycinkę jest uzależniona od gatunku drzewa oraz obwodu jego pnia na wysokości 1,3 metra (jeśli okaz rozwidla się niżej, to każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo). Szczegółowe stawki (corocznie aktualizowane) znajdziemy w rozporządzeniu z 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. z 2004 r. nr 228, poz. 2306 ze zm.). Stawka za usunięcie metra kwadratowego powierzchni krzewu to w tym roku 231,28 zł.
Są jednak przypadki, kiedy opłaty są dwa razy wyższe niż podstawowe stawki - dotyczy to tzw. terenów zieleni. Warto podkreślić, że chodzi o tereny wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pełniące funkcje estetyczne, rekreacyjne, zdrowotne lub osłonowe (m.in. parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody zabytkowe, zieleń towarzyszącą ulicom, placom, budynkom, obiektom kolejowym i przemysłowym). Dokładną definicję terenów zieleni znajdziemy w art. 5 pkt 22 ustawy. W razie naliczenia podwójnych stawek z powołaniem się na umiejscowienie drzew na terenach zieleni należy dokładnie sprawdzić, czy urzędnicy zbytnio nie rozciągnęli pojęcia "tereny zieleni", i wnieść odwołanie. Jego uwzględnienie pomoże nam zaoszczędzić nawet kilkaset tysięcy złotych.
Ponadto dwukrotnie wyższe stawki dotyczą też wycinki na terenie uzdrowisk, obszarów ochrony uzdrowiskowej oraz nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków.
Na uiszczenie opłaty za wycinkę mamy 14 dni od dnia, kiedy zezwolenie na usunięcie zieleni stało się ostateczne. Odwołanie do II instancji automatycznie wstrzymuje więc obowiązek zapłaty, ale do sądu administracyjnego już nie. Istnieje szansa na odroczenie płatności bądź jej rozłożenie na raty - trzeba w ciągu czternastodniowego terminu na zapłatę złożyć odpowiedni wniosek oraz wykazać, że ma się trudną sytuację materialną. Jeśli nawet uzyskamy rozłożenie należności na raty, to pamiętajmy, że trzeba będzie uiścić od razu całość opłaty, gdy będziemy zalegać z płatnością równowartości trzech kolejnych rat.
Inwestor może uzyskać odroczenie obowiązku uiszczenia na trzy lata od dnia wydania zezwolenia. Dotyczy to sytuacji, gdy w zezwoleniu jest nakaz przesadzenia okazów w inne miejsce albo dokonania nowych nasadzeń. Jeśli zieleń w nowym miejscu się przyjmie i utrzyma przez trzy lata (albo np. uschnie tylko z przyczyn niezależnych od inwestora), to wtedy nie trzeba będzie uiszczać naliczonej opłaty, bo należność zostanie umorzona. To korzystny wariant zwłaszcza dla tych inwestorów, którzy mają w pobliżu inną działkę, której na razie nie zamierzają wykorzystywać. Nowe sadzonki kosztują bowiem znacznie mniej niż usunięcie starych drzew, i to nie tylko tych najcenniejszych gatunków. Stawki opłat rosną bowiem gwałtownie wraz z grubością pnia drzewa.
Inwestor kupił działkę z siedmioma dużymi drzewami, które następnie wyciął, uzyskał decyzję o warunkach zabudowy, a potem pozwolenie na budowę. Załatwianie formalności (łącznie z odwołaniem do sądu administracyjnego wniesionym przez jego sąsiada) trwało ponad trzy lata. W tym czasie na działce wyrosły nowe drzewa - samosiejki brzozy. Ich wycinka nie jest objęta zwolnieniem z opłat, gdyż nie było miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W praktyce inwestor skorzysta jednak z innego ułatwienia - braku wymogu uzyskania zezwolenia (a więc i uiszczania opłat) dla drzew młodszych niż dziesięcioletnie. Zezwolenie i opłaty byłyby konieczne dopiero wtedy, gdyby inwestycja opóźniła się o ponad dekadę.
Wycinka dębu o dwumetrowym obwodzie to koszt 61.249,80 zł, a topoli o metrowym obwodzie - 2964,87 zł. Co do zasady najmniej płaci się za usunięcie topoli, olch, klonów jesionolistnych. Najwięcej kosztuje wycinka m.in. cisu i miłorzębu. W niektórych przypadkach za jeden centymetr obwodu takich gatunków drzew trzeba zapłacić nawet ponad 4000 zł.
Istotna lokalizacja działki
Firma stawia pensjonat na działce leżącej w gminie uzdrowiskowej. W związku z budową wystąpiła o wycinkę niektórych drzew. Podwyższona o 100 proc. stawka opłat nie obowiązuje jednak w całej gminie, a jedynie na terenach uzdrowiskowych, dlatego konieczność jej zapłaty uzależniona jest od dokładnej lokalizacji działki.
@RY1@i02/2011/167/i02.2011.167.210.003a.001.jpg@RY2@
Michał Kosiarski
Michał Kosiarski
prowadzi firmę konsultingową
Ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 151, poz. 1220 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu