Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Jak można legalnie łowić ryby na wędkę

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Amatorski poŁÓW - Każda osoba, która ukończyła 14 lat, powinna mieć kartę wędkarską, by móc legalnie wędkować. Za brak karty i odpowiedniego zezwolenia na dane wody można dostać grzywnę

Karty wędkarskiej nie muszą mieć jedynie cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce oraz osoby w wieku do 14. roku życia. Pozostałe osoby muszą mieć takie uprawnienia, by móc łowić ryby na wędkę. Potrzebne jest także zezwolenie na odpowiednie wody, by móc w nich łowić. Wymóg ten dotyczy zarówno obywateli polskich, jak i osób czasowo przebywających w Polsce.

Kartę wydaje starosta po przedstawieniu przez wędkarza zaświadczenia z pozytywnym wynikiem egzaminu. Przeprowadza go komisja egzaminacyjna np. w kole wędkarskim w danym okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego.

Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym za brak karty wędkarskiej i zezwolenia grozi grzywna. W przypadku kontroli np. przez straż rybacką wędkarz musi mieć te dokumenty przy sobie. W przeciwnym razie traktowany jest tak, jakby jej nie miał, i dostaje mandat. Straż rybacka karze 200 złotowym mandatem, a w przypadku odmowy jego przyjęcia sprawa kierowana jest do sądu, który może ukarać grzywną - do 5 tys. zł.

Przepisy zezwalają także na amatorski połów ryb kuszą, z tym że w tym przypadku dokumentem uprawniającym do takiej metody połowu jest nie karta wędkarska, ale karta łowiectwa podwodnego.

Amatorski połów ryb kuszą może uprawiać osoba pełnoletnia posiadająca kartę łowiectwa podwodnego. Przepisy zezwalają na taką metodę łowienia wyłącznie w porze dziennej. Łowienie pod wodą można rozpocząć godzinę po wschodzie słońca, a zakończyć trzeba nie później niż na godzinę przed zachodem słońca. Osoba łowiąca w ten sposób musi korzystać z kuszy, która jest napinana siłą mięśni. Zarówno w czasie napinania kuszy, jak i w czasie jej zwalniania musi być ona zanurzona w wodzie. Harpun, który będzie wystrzeliwany, musi być na uwięzi i może mieć maksymalnie trzy ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 milimetrów.

Łowienie tą metodą dozwolone jest w promieniu nie większym niż 50 metrów od ustawionego na powierzchni wody pływaka koloru żółtego. Pływak ten jest ustawiany przez samego łowiącego na czas połowu.

Z kuszą nie wolno łowić w miejscach, gdzie są wyznaczone kąpieliska. Zabronione jest to także na szlaku żeglownym oraz w odległości mniejszej niż 75 metrów od innych osób oraz ustawionych w wodzie narzędzi połowowych. Ponadto korzystanie z kuszy zabronione jest w okresie od 15 października do 15 maja. W ten sposób nie wolno łowić ryb łososiowatych i węgorzy. Zabronione jest korzystanie przy tym ze specjalnych aparatów do oddychania w wodzie.

Osoba, która nie ma skończonych 14 lat i tym samym nie ma karty wędkarskiej, może wędkować wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, która posiada kartę wędkarską. Ponadto zgodnie z regulaminem Polskiego Związku Wędkarskiego taki młody wędkarz może łowić tylko w ramach uprawnień, stanowiska i dziennego limitu połowu ryb opiekuna, który ma kartę wędkarską i zezwolenie.

Pod opieka dorosłego wędkarza może łowić dwoje młodych wędkarzy w wieku do 14 lat. W takim przypadku mogą łowić metodą spławikową lub gruntową. Przekazanie dwóch wędek młodym miłośnikom wędkarstwa nie wyklucza łowienia na jedną wędkę także przez samego wędkarza. Jest to istotne, gdyż co do zasady wędkarz ma prawo korzystać z dwóch wędek do połowu tymi metodami lub tylko z jednej przy metodzie spinningowej. Jednak opieka nad dwoma młodymi wędkarzami nie wyklucza łowienia także przez opiekuna, z tym że całą trójkę obowiązują limity połowu osoby posiadającej kartę i zezwolenie.

Osoba, która ma skończone 14 kat i wyrobi kartę wędkarską, jest traktowana niemal jak dorosły wędkarz, z tym że dopóki nie będzie miała 16 lat, nie może samodzielnie łowić w nocy. Z takim młodym wędkarzem musi być prawny opiekun.

Przepisy określają, że minimalna długość wędki, jaką można łowić ryby, to 30 cm. Wędkarze mogą stosować przynęty sztuczne i naturalne. Sztuczne przynęty mogą być wyposażone w maksymalnie trzy haczyki. Taki haczyk może mieć cztery ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 milimetrów. Takimi przynętami są zazwyczaj tzw. blachy, obrotówki, wahadłówki czy woblery (imitacja rybek). Ryby można łowić także na sztuczne przynęty imitujące owada lub jego stadia rozwojowe.

Przynętami naturalnymi są natomiast żywe lub martwe organizmy żywe, w tym także ryby. Jeżeli ryba objęta jest wymiarem ochronnym, to za przynętę może posłużyć taka, która nie jest już objęta wymiarem ochronnym ani nie znajduje się w okresie ochronnym.

Przynęty naturalne to także różne robaki oraz roślinny i przetwory (kukurydza, pęczak, ciasta, specjalne kulki). Jako przynęt naturalnych nie wolno stosować zwierząt i roślin chronionych, a także ikry ryb.

Przepisy dopuszczają pozyskiwanie żywych rybek na przynętę za pomocą podrywki wędkarskiej. Powierzchnia siatki podrywki wędkarskiej może mieć maksymalnie wymiary 1 metr na 1 metr. Natomiast wielkość oczek siatki nie może być mniejsza niż 5 milimetrów. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. To oznacza, że mogą być łapane w ten sposób w tym miejscu, gdzie wędkarz będzie ich używał. Za nieprzestrzeganie tego przepisu i przenoszenie rybek między zbiornikami grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Ustawodawca dopuścił połów ryb podrywką wędkarską, jednocześnie ograniczając ją do miejsca i czasu prowadzenia połowu ryb wędką po to, by przeciwdziałać negatywnym skutkom dla różnorodności biologicznej. Tym samym przepisy zabraniają wędkarzom przenoszenia ryb między zbiornikami. Dotyczy to także tych, które służą za przynętę. Ustawodawca chciał w ten sposób ograniczyć wprowadzanie do wód ryb zakupionych w wyspecjalizowanych sklepach, które jako przynęty wędkarskie oferowały ryby z obcych gatunków.

Obecnie niektóre sklepy nadal sprzedają małe ryby jako przynęty, z tym że starają się, by były to ryby rodzimych gatunków (występujące niemal we wszystkich wodach krajowych). Przepis w ustawie jest jednak tak skonstruowany, że małą rybę na przynętę wędkarz może złowić jedynie w tym łowisku, gdzie później założy ją na haczyk. Dlatego tak naprawdę nie może jej kupić w sklepie i przynieść na łowisko. Jednak w praktyce, jeżeli kupi rybkę, która występuje w danym łowisku, to trudno jest mu udowodnić, że nie złowił jej sam w tym miejscu.

W wiele ciekawych miejsc można dotrzeć tylko łódką. W ten sposób wędkarze zwiększają swoje szanse na udany połów. Sprzęt pływający do połowu ryb musi być jednak zarejestrowany i odpowiednio oznakowany. Rejestracji dokonuje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania właściciela łódki.

Na sprzęcie pływającym umiescza się dwuliterowe oznaczenie województwa, po myślniku jest trzyliterowe oznaczenie powiatu, a po kolejnym myślniku jest czterocyfrowy numer. Na samym końcu umieszczana jest litera A, jeżeli łódź służy do amatorskiego połowu ryb. Te, które na końcu mają literę R, są rybackim sprzętem pływającym. Taki numer rejestracyjny umieszcza się na zewnętrznych płaszczyznach obu burt łodzi. Litery i cyfry numeru powinny mieć nie mniej niż 10 centymetrów wysokości i 1 centymetr grubości.

Należy pamiętać, że zgodnie z regulaminem PZW łowiąc z łodzi należy zachować odpowiednie odległości od innych wędkarzy. Przy metodzie gruntowej i spławikowej odległość między wędkarzami w łodziach musi wynosić 25 metrów. Ponadto podpływając łodzią bliżej brzegu, np. w okolice trzcin, nie można się ustawić bliżej niż 50 metrów od innego wędkarza, który łowi z brzegu. Łowiąc na spinning z łodzi wędkarz musi zachować odległość 50 metrów od innych wędkujących.

Odległości między wędkarzami obowiązują także na lądzie. W tym przypadku przy łowieniu na spławik lub metodą gruntową odległość pomiędzy wędkarzami powinna wynosić 10 metrów. Przy metodzie spinningowej - 25 metrów.

Łowiąc ryby na wędkę trzeba przestrzegać wymiarów i okresów ochronnych ryb. Chodzi o to, by poszczególnych ryb nie łapać, gdy mają tarło lub są zbyt małe. Jeśli chodzi o ich rozmiar, to dzięki odpowiednim limitom daje się mniejszym okazom czas na to, by się rozmnożyły, zanim trafią na patelnię.

Przykładowo wymiar ochronny szczupaka wynosi 50 centymetrów. Ryby tej nie wolno też łowić od 1 stycznia do 30 kwietnia. Są też ryby, które na niektórych wodach mogą mieć inne wymiary i okresy ochronne. Ponadto także w poszczególnych obrębach rybackich mogą być ustalone inne wymiary niż te, które są określone w rozporządzeniu. Złowioną rybę, która jest w okresie ochronnym lub nie ma odpowiedniego wymiaru, należy wypuścić.

Nie wolno też łowić w miejscach, gdzie jest ustanowiony obręb ochronny. Takie miejsca mogą być wyznaczone na wodach, w których znajdują się miejsca stałego tarła oraz rozwoju narybku gromadnego zimowania, bytowania i przepływu ryb.

Wędkarz musi prowadzić rejestr złowionych ryb. Obowiązują go także limity połowów. Są ryby, których można zabrać tylko określoną liczbę sztuk. Przykładowo w ciągu doby można zabrać ze sobą jednego suma, dwa węgorze czy cztery liny. W przypadku ryb, co do których nie jest ustalony dobowy limit połowów w sztukach, obowiązuje limit ich masy. Wędkarz może zabrać takich ryb (np. płoci, leszczy) nie więcej niż 5 kilogramów.

Przepisy zabraniają łowienia ryb w odległości mniejszej niż 50 metrów od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę. Przynajmniej taką odległość trzeba też zachować od rozstawionych w wodzie rybackich narzędzi połowowych. W przypadku gdy w okolicy łowi ktoś przy użyciu kuszy, nie można łowić bliżej niż 75 merów od niego.

W obrębach ochronnych zabrania się nie tylko połowu ryb, ale także innych czynności szkodliwych dla ryb. Nie można też naruszać urządzeń tarliskowych, dna zbiornika i roślinności wodnej. W takich miejscach nie wolno też uprawiać sportów motorowodnych i urządzać kąpielisk.

Wędkarz, który zostanie przyłapany na łowieniu ryb w obrębie ochronnym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Sąd orzeka także przepadek wędek. Takiej osobie odbiera się też kartę wędkarską przynajmniej na rok i później ponownie musi przystąpić ona do egzaminu.

Warto przywołać tu orzeczenie Sądu Najwyższego z 14 lipca 2011 roku. SN zajmował się sprawą Tomasza D., oskarżonego przez toruńską prokuraturę o to, że w sierpniu 2010 roku nielegalnie wędkował na obrębie chronionym rzeki Drwęcy. Sprawa trafiła do najwyższej instancji po tym, jak sąd niższej instancji umorzył postępowanie. Prokuratura nie mogła się z tym zgodzić i złożyła kasację. Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu niższej instancji, a w uzasadnieniu zaznaczył, że nawet gdyby czyn był tylko wykroczeniem, to i tak oskarżonego należało osądzić. Zaznaczył jednak, że nielegalny połów ryb na terenie tzw. obrębu ochronnego nie jest wykroczeniem, ale przestępstwem, za które grozi nawet do dwóch lat więzienia.

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Ustawa z 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz.U. z 2009 r. nr 189, poz. 1471 z późn. zm).

Rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz.U. nr 138, poz. 1559 z późn. zm.).

Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb PZW.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.