Szef ABW przegrał przed NSA sprawę o dostęp do statystyk
Orzeczenie
Ujawnienie statystyk Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zakresie stosowania przez nią kontroli operacyjnej, w tym nagrywania i podsłuchiwania rozmów telefonicznych, nie musi automatycznie doprowadzać do zagrożenia dla kraju. To, czy mogą one stanowić informację publiczną, czy też nie, może ocenić dopiero sąd, mając do dyspozycji stosowne dokumenty i szczegółowe argumenty ABW, uzasadniające odmowę upublicznienia takich danych. Tak Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnił oddalenie skargi kasacyjnej szefa ABW spierającego się z Helsińską Fundacją Praw Człowieka.
Interes państwa
Fundacja złożyła skargę do sądu, ponieważ w decyzji odmawiającej udostępnienia informacji publicznej nie wyjaśniono, z jakiego powodu statystykom, o które wnioskowała fundacja, nadano klauzule tajności - poufne czy też tajne. W ocenie fundacji takie wyjaśnienie odmowy udostępnienia danych - jedynie poprzez odwołanie się do wyrażeń ustawowych - jest niewystarczające. Szef ABW powinien bowiem precyzyjnie określić, które z informacji objętych wnioskiem oznaczone są klauzulą poufne lub tajne.
Sąd wojewódzki w Warszawie, który zajmował się sprawą, przyznał rację fundacji. Zdaniem sądu ujawnienie danych statystycznych nie stwarzało zagrożenia dla interesów państwa, porządku prawnego, bezpieczeństwa funkcjonariuszy czy też bezpieczeństwa prowadzonych przez nich operacji. Jedynie ujawnienie konkretnych kwestii dotyczących meritum w ramach danej kontroli operacyjnej mogłoby rodzić takie zagrożenie.
Ustawa o prokuraturze
Szef ABW złożył skargę kasacyjną, w której podtrzymał swoje stanowisko. Powołał się przy tym na ustawę o prokuraturze (Dz.U. z 2002 r. nr 21, poz. 206), która wyznacza granice informacji publicznej dotyczącej kontroli operacyjnej, stosowanej przez służby specjalne, w tym ABW. Argumentował, że przepisy tej ustawy umożliwiają jedynie zbiorcze udostępnienie danych o kontrolach stosowanych przez wszystkie służby, a nie przez poszczególne organizacje.
NSA nie zgodził się z tym. W ocenie sądu ustawa ta ma tylko charakter szczególny w stosunku do ustawy o informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198). Poza tym jej przepisy dotyczą innego podmiotu i przedmiotu ujawnienia: chodzi o roczną informację przedstawioną przez prokuratora generalnego parlamentowi o łącznej liczbie wniosków o kontrole i liczbie osób skontrolowanych, co do których sąd zarządził lub odmówił kontroli operacyjnej.
Sędzia Małgorzata Jaśkowska podkreśliła również, że każdy organ władzy publicznej podlega ocenie sądu administracyjnego i ABW nie jest z tego wyłączona. Nawet jeśli ABW odmówi udostępnienia danych ze względu na zawarte tam informacje merytoryczne, to o tym, czy jest to zgodne z prawdą, czy nie, powinien rozstrzygać niezawisły sąd.
Jednak w tej sprawie agencja nie przedstawiła takich dokumentów ani argumentów.
Przemysław Molik
Wyrok NSA z 21 września 2012 r., sygn. akt I OSK 1393/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu