Co może ochroniarz, a czego mu nie wolno
Pani Anna wracała z nastoletnimi synami z rowerowej niedzielnej wycieczki. Po drodze zajechali do supermarketu po sos do pizzy. Sosu jednak nie było, więc wyszli ze sklepu z niczym. Przy bramce zatrzymała ich ochrona. Dlaczego? Bo nic nie kupili. Trzech silnych panów ujęło ich pod ręce i zaprowadziło na zaplecze pod konwojem. Tam ochroniarze zażądali, by wszyscy pokazali, co mają w kieszeniach. Pani Anna odmówiła i zażądała wezwania policji. Czy słusznie?
Tak. Nasza czytelniczka miała do tego prawo. To prawda, że ochrona może zatrzymać kogoś, kogo podejrzewa o kradzież, o ile ma uzasadnione podejrzenie. Co to znaczy? Powinno być ono poparte konkretnym dowodem - nagraniem z monitoringu, złapaniem za rękę w chwili kradzieży lub uaktywnieniem się bramek. Ochroniarz nie może jednak zrobić tego w sposób brutalny i powodujący uszczerbek na zdrowiu. W takich przypadkach, nawet jeżeli kradzież rzeczywiście miała miejsce, poszkodowany może złożyć pozew do sądu o odszkodowanie.
Inną sprawą jest pokazanie ochroniarzowi zawartości kieszeni - to zależy tylko od naszej dobrej woli. Pracownik ochrony nie może nas przeszukać czy też przeszukiwać naszego bagażu. Jedynie policja ma prawo legitymować, żądać okazania zawartości torebki, reklamówki czy kieszeni, może nawet przeszukać bagażnik samochodu. Pracownik ochrony nie ma także prawa przeprowadzać nas do osobnego pokoju, chyba że wyrazimy na to zgodę.
W przypadku pani Anny policja przyjechała bardzo szybko, przeszukała nieszczęsną rodzinę i okazało się, że w kieszeniach były tylko skasowane bilety. Ponieważ podejrzenie pracownika ochrony o kradzież było nieuzasadnione, więc nasza czytelniczka napisała skargę do kierownictwa supermarketu i szefostwa firmy ochroniarskiej. Nie poprzestała na tym - postanowiła również napisać do Departamentu Zezwoleń i Koncesji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (ul. Domaniewska 36/38, 02-672 Warszawa), gdzie można składać skargi i zażalenia. Departament po rozpatrzeniu skargi może nawet cofnąć koncesję wydaną firmie, której pracownik przekroczył kompetencje.
@RY1@i02/2012/184/i02.2012.184.00700030b.802.jpg@RY2@
Fot. Tomek lendo/reporter
Ochroniarz to nie policjant, nie ma jego uprawnień
Anna Ochremiak
Podstawa prawna
Ustawa z 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz.U. z 1997 r. nr 114, poz. 740).
Rozporządzenie Rady Ministrów z 30 czerwca 1998 r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobów użycia przez pracowników ochrony środków przymusu bezpośredniego (Dz.U. z 1998 r. nr 89, poz. 563).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu