Opłata denna zależy od rodzaju jeziora
Nieruchomości
Od dawna właściciele mazurskich portów protestowali przeciwko opłatom dennym. Teraz otrzymali kolejny argument w walce z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Warszawie (RZGW). Sąd rejonowy w Piszu uznał, że RZGW błędnie zakwalifikował system Wielkich Mazurskich Jezior, którymi zarządza w imieniu Skarbu Państwa, jako zbiór sztucznych zbiorników wodnych. Pozwalało to zarządowi nakładać na właścicieli portów opłatę za pomosty i cumujące przy nich łodzie na podstawie art. 43 ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2010 r. nr 102, poz. 651). Problem w tym, że określana w ten sposób opłata była wyższa niż ta wynikająca z ustawy - Prawo wodne (Dz.U. z 2012 r., poz. 145), nakładana w przypadku zbiorników naturalnych.
Właściciel portu nad Jeziorem Nidzkim twierdził, że zbiornik, z którego korzysta, należy zaklasyfikować do tej drugiej grupy - akwenów naturalnych. Powołany biegły przychylił się do tej interpretacji. A to oznacza, że zainteresowany uniknie konieczności regulowania wyższych opłat.
To pierwszy przypadek zakwestionowania przez sąd wysokości opłaty wprowadzonej w 2008 r. Analogiczne sprawy czekają na rozstrzygnięcia m.in. w sądach w Mrągowie i Augustowie.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu