Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Burmistrz nie zawsze ukarze właściciela gruntu za nielegalne zniszczenie zieleni

6 czerwca 2012
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Posiadacz zależny, np. zakład energetyczny, jest uprawniony do wystąpienia z wnioskiem o usunięcie drzew w zakresie niezbędnym do wykonywania służebności przesyłu

To, że wystąpić o usunięcie, może nie tylko właściciel potwierdził wyrokiem WSA w Białymstoku z 2 lutego 2012 r. (sygn. akt II SA/Bk 706/11).

Zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 151, poz. 1220, dalej: ustawa) usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. W myśl art. 88 ust. 1 ustawy właściwy organ wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Przepis ten wprost nie wskazuje adresata nakazu. W orzecznictwie i doktrynie jednolicie przyjmuje się, że wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia może odpowiadać wyłącznie osoba, która mogła uzyskać zezwolenie na ich usunięcie, czyli właściciel, użytkownik wieczysty i posiadacz.

W związku z tym w pierwszej kolejności organ administracji powinien dokonać ustaleń, czy podmiot, który usunął drzewa lub krzewy, mógłby uzyskać zezwolenie na ich usunięcie, a zatem czy jest posiadaczem nieruchomości, na której one rosły. Tylko bowiem taki podmiot może ponosić odpowiedzialność za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia. Skoro bowiem nikt inny nie mógłby uzyskać zezwolenia, to oczywiście również nikt inny nie może ponosić odpowiedzialności za usunięcie zieleni bez niego. Odpowiedzialność w tym zakresie została zobiektywizowana, a do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów. Podkreślenia również wymaga to, że decyzje dotyczące kary pieniężnej za wycinkę bez zezwolenia mają charakter decyzji związanych. Czyli w przypadku wystąpienia przesłanek do wymierzenia kary wydanie przez organ decyzji staje się obligatoryjne.

Według kodeksu cywilnego posiadanie jest stanem polegającym na faktycznym władztwie, przez które rozumie się samą możność władania rzeczą. Art. 336 k.c. rozróżnia posiadanie samoistne i zależne. Posiadanie samoistne cechuje wykonywanie władztwa nad rzeczą przez jej posiadacza w takim zakresie, w jakim czyni to właściciel. Natomiast istotą posiadania zależnego jest władztwo nad cudzą rzeczą w zakresie odpowiadającym prawu podmiotowemu innemu niż własność, które posiadacz wykonuje. Art. 83 ust. 1 ustawy dotyczy tak posiadania samoistnego, jak i zależnego. W obecnym stanie prawnym (art. 3051 k.c.) nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne nienależące do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu). Do służebności przesyłu stosuje się odpowiednio przepisy o służebnościach gruntowych (art. 3054) k.c. Według art. 352 k.c. posiadaczem służebności jest ten, kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. Władanie w zakresie służebności gruntowej kwalifikuje się, zgodnie z art. 336 k.c., jako posiadanie zależne. Zakład energetyczny może być również posiadaczem zależnym nieruchomości na podstawie umowy wiążącej go z właścicielem, przewidującej prawo dostępu przedsiębiorstwa do linii energetycznej przebiegającej przez nieruchomość.

Przenosząc rozważania na grunt komentowanej sprawy, wójt gminy K. wymierzył właścicielowi nieruchomości administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew bez zezwolenia. Część z nich została wycięta przez samego skarżącego, część natomiast przez zakład energetyczny. Wymierzając karę, organ wskazał, iż właściciel nieruchomości wyraził zgodę na usunięcie drzew przez przedsiębiorcę i tym samym zobowiązał się do wystąpienia o zezwolenie na ich usunięcie. Podstawą materialnoprawną decyzji organu jest art. 88 ww. ustawy. Przepis ten określa organ uprawniony do wymierzenia kary pieniężnej za enumeratywnie wymienione w punktach 1 - 3 działania, w tym za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia (pkt 2). Z art. 84 ust. 1 ustawy wynika że opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ponosi posiadacz nieruchomości. Pomimo, że przepis (art. 88) nie posługuje się wprawdzie pojęciem posiadacza jako adresata decyzji, ale właśnie posiadacza wskazuje się jako uprawnionego do złożenia wniosku o zezwolenie na wycięcie drzewa. Kara za wycięcie drzewa bez zezwolenia może być więc wymierzona jedynie posiadaczowi (samoistnemu bądź zależnemu). Zdaniem organu tylko on jako właściciel nieruchomości mógł ubiegać się o uzyskanie takiego zezwolenia. Przedsiębiorca energetyczny organizujący prace wycinkowe i prowadzący - za zgodą właściciela nieruchomości - wycinkę drzew na gruntach pod napowietrznymi liniami przesyłowymi jest posiadaczem zależnym, a nie dzierżycielem, albowiem włada rzeczą w swoim imieniu i interesie. Posiadacz zależny nieruchomości jest zatem podmiotem, który może wystąpić z wnioskiem o zezwolenie na wycinkę drzew na gruntach pod liniami napowietrznymi znajdującymi się w jego posiadaniu zależnym. Błędna jest zatem interpretacja przepisów ustawy o ochronie przyrody, dokonana przez organy administracji, iż jedynie właściciel nieruchomości mógł wystąpić o zezwolenie na wycinkę drzew. Odpowiedzialność z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy przewidzianą za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia może bowiem ponosić jedynie podmiot uprawniony do uzyskania stosownego w tym przedmiocie zezwolenia.

Nie można zdaniem wojewódzkiego sądu administracyjnego wymierzyć kary administracyjnej osobie, która wprawdzie jako właściciel nieruchomości była uprawniona do wystąpienia o zezwolenie na dokonanie wycinki, jednak w żaden sposób nie zawiniła w nielegalnej wycince drzew przez przedsiębiorcę przesyłowego. Nie można mówić o karze (nawet tylko administracyjnej) bez zawinienia czy zaniedbania osoby odpowiedzialnej. Takie stosowanie przepisów ustawy o ochronie przyrody sprzeczne jest z konstytucyjną zasadą wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa.

@RY1@i02/2012/109/i02.2012.109.08800060b.802.jpg@RY2@

Dr Mirosław Pawełczyk, radca prawny

Dr Mirosław Pawełczyk

radca prawny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.