Jak liczyć terminy odwołania przypadające w weekend majowy
Czytelnik złożył ofertę w przetargu. Informacja na temat jego rozstrzygnięcia może nadejść przed długim weekendem. Zastanawia się więc, jak wówczas liczyć termin na wniesienie ewentualnego odwołania. Czy w związku z dniami wolnymi od pracy ulega on wydłużeniu?
Problem zasygnalizowany przez czytelnika dotyka wielu przedsiębiorców startujących w przetargach. Tym bardziej że czasem organizujący je urzędnicy celowo wysyłają informację, która może stanowić podstawę do wniesienia odwołania tuż przed dniami świątecznymi. W najbardziej niekorzystnym wariancie przedsiębiorca dowiaduje się o niej już po tym, jak upłynął termin na złożenie odwołania.
Odpowiadając na zadane pytanie - termin ulega wydłużeniu o jeden dzień, jeśli upływa w dzień ustawowo wolny od pracy, czyli niedzielę lub święto państwowe. Jeśli wypadałoby to 1 maja, to odwołanie musi wpłynąć do prezesa Krajowej Izby Odwoławczej następnego dnia, czyli 2 maja. I nie ma tu żadnego znaczenia, że kolejny dzień, czyli 3 maja, to także święto. Jeśli zaś dzień ustawowo wolny od pracy wypada w środku terminu, to nie ma to wpływu na jego liczenie.
Przeanalizujmy kilka możliwych scenariuszy. Czytelnik nie pisze, jaka jest wartość zamówienia ani czego ono dotyczy, a od tego zależy, jaki będzie termin na wniesienie odwołania. Załóżmy, że chodzi o przetarg poniżej tzw. progów unijnych, a informacja od zamawiającego przychodzi faksem. Odwołanie trzeba wówczas złożyć w terminie pięciu dni.
Jeśli więc faks od zamawiającego nadejdzie w piątek 27 kwietnia, to termin na wniesienie odwołania upłynie 2 maja. Nie ma żadnego znaczenia, że w środku terminu wypada sobota (nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy), niedziela i dzień świąteczny, czyli 1 maja.
Co więcej, faks od zamawiającego może nadejść już po godzinach jego pracy, nawet późnym wieczorem, a i tak termin na wniesienie odwołania nie ulegnie wydłużeniu. Ponieważ 2 maja w wielu firmach jest dniem wolnym (ale nie ustawowo), to przedsiębiorca może dowiedzieć się o decyzji zamawiającego dopiero 4 maja, a więc po terminie na wniesienie odwołania.
Inna sytuacja - w przetargu o wartości przekraczającej progi unijne faks od zamawiającego zostaje przesłany 23 kwietnia. Termin na wniesienie odwołania wynosi wówczas 10 dni i upływa 3 maja. Ponieważ jest to święto państwowe, odwołanie musi dotrzeć do KIO dzień później, czyli 4 maja.
Tu ważne zastrzeżenie. Firma wysyłająca odwołanie musi pamiętać, że ma ono w terminie dotrzeć do KIO. Jeszcze przed kilkoma laty wystarczyło je nadać na poczcie - decydowała data stempla pocztowego. Teraz dzień nadania nie ma żadnego znaczenia - liczy się to, kiedy odwołanie trafi do KIO. Trzeba więc zadbać o to, by zostało wysłane z odpowiednim wyprzedzeniem.
Jak widać, przedsiębiorcy startujący w przetargach muszą bacznie śledzić to, co się dzieje przed długim weekendem (ale też w jego trakcie). Tym bardziej że nie chodzi tylko o samo przesłanie odwołania - najpierw musi być ono sporządzone, a to wymaga niemałej pracy, najczęściej przy udziale profesjonalnego prawnika.
Ile jest czasu
Odwołanie należy złożyć w ciągu:
● 5 dni - przy zamówieniach poniżej progów unijnych, gdy informację przesłano faksem lub e-mailem,
● 10 dni - przy zamówieniach poniżej progów, gdy informację przesłano pisemnie oraz przy pozostałych, gdy przesłano ją faksem lub mailem,
● 15 dni - przy zamówieniach od progów unijnych, gdy informację przesłano pisemnie.
Sławomir Wikariak
Podstawa prawna
Art. 111, 115 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Art. 182 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.).
Uchwała Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2003 r., III CZP 8/03.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu