Opłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień niekonstytucyjne
Orzeczenie
Przepisy ustawy antyalkoholowej nie wskazują, na jakiej podstawie minister zdrowia ma określać wysokość opłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień, co jest niezgodne z ustawą zasadniczą - orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny.
Osoby, które trafiły do izby wytrzeźwień lub policyjnej izby zatrzymań, muszą liczyć się z wystawieniem rachunku za pobyt. Jeżeli nie uregulują należności, zostaną one ściągnięte w drodze postępowania egzekucyjnego. Maksymalną wysokość tej opłaty, zgodnie z upoważnieniem ustawowym, określa minister zdrowia w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych. Obecnie może ona wynosić nawet do 250 zł.
Nie wiadomo jednak, czym ministerstwo się kierowało, ustalając taką, a nie inną kwotę. I właśnie z powodu braku wytycznych co do treści aktu wykonawczego Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO), złożyła wniosek do trybunału o uznanie, że przepisy są niekonstytucyjne. W ustawie bowiem nie ma żadnych wskazówek dla ministra, jak powinien wyliczyć tę opłatę. Co oznacza, że minister ma całkowitą dowolność w tej kwestii. Jak podkreśla RPO, chodzi w dodatku o opłatę pobieraną w związku z pozbawieniem danej osoby przez władzę publiczną wolności osobistej. Jej wysokość powinna mieć zatem racjonalne uzasadnienie.
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego przychylili się do stanowiska rzecznika. Stwierdzili, że brak wskazówek, jak ustalić wysokość opłaty, świadczy o ułomności przepisów. Nie tylko upoważnienie ustawowe, lecz także przepis rozporządzenia o stawce za pobyt w izbie wytrzeźwień przestaną jednak obowiązywać dopiero po 9 miesiącach od publikacji wczorajszego rozstrzygnięcia. Do tego czasu obowiązują kwestionowane przepisy.
Prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi trwają już od 2007 roku. Ministerstwo Zdrowia planuje, by była w niej określona maksymalna wysokość opłaty. Zdaniem resortu wyeliminuje to dowolność w jej ustalaniu. Jednak planowane jest jej podniesienie - do 350 zł.
- Uważam, że można zupełnie z opłaty zrezygnować, a koszty pobytu byłyby ponoszone przez samorządy. Jestem za tym, by nie obciążać tak wysokimi kosztami osób uzależnionych - komentuje dr Janusz Zagórski z biura RPO.
Ewa Maria Radlińska
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 3 kwietnia 2012 r., sygn. akt K 12/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu