ZUS nie musi wszędzie szukać dodatkowych pieniędzy
Orzeczenie
Członek zarządu odpowiada za długi składkowe spółki, jeśli egzekucja, jaką przeciwko niej prowadził ZUS, okazała się bezskuteczna. Uznaje się za taką, gdy zakład w postępowaniu upadłościowym nie odzyska całego długu. Tak orzekł Sąd Najwyższy (SN).
Sprawa dotyczyła spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która nie płaciła składek ubezpieczeniowych. ZUS wszczął więc przeciwko niej postępowanie egzekucyjne. Zajął jej rachunki bankowe i zabezpieczył środki trwałe, ale nie podjął czynności, aby je spieniężyć. We wrześniu 2002 r. z jego inicjatywy sąd ogłosił upadłość spółki. ZUS w postępowaniu upadłościowym odzyskał tylko część składek. Aby dostać resztę, wydał w październiku 2006 r. decyzję o osobistej odpowiedzialności prezesa za długi spółki z tytułu niezapłaconych przez nią składek ubezpieczeniowych, na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Ten odwołał się od tej decyzji do sądu okręgowego pracy i ubezpieczeń społecznych. Sąd uwzględnił jego odwołanie, zwalniając go z odpowiedzialności wobec ZUS. Zdaniem sędziów zakład nie wykazał bezskuteczności egzekucji wobec spółki. Prowadził ją wyłącznie z rachunków bankowych firmy, mimo że mógł także z jej środków trwałych. Wtedy uzyskałby należne mu składki. Sąd okręgowy uznał więc, że organ rentowy nie wykazał pierwszego i podstawowego warunku dla ustalenia odpowiedzialności członków zarządu spółki na podstawie art. 116 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.), czyli stwierdzenia bezskuteczności egzekucji.
ZUS wniósł apelację. Sąd apelacyjny oddalił ją, podzielając argumenty sądu niższej instancji. Zdaniem składu orzekającego ZUS powinien wydać (czego nie zrobił) postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na bezskuteczność egzekucji administracyjnej, a dopiero potem decyzję o odpowiedzialności osobistej prezesa. ZUS wniósł do SN skargę kasacyjną od tego wyroku. Ten przyznał mu rację.
Zdaniem sędziów art. 116 par. 1 ordynacji nie ustanawia wprost obowiązku wierzyciela do udowodnienia bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce przez wskazanie przeprowadzonego postępowania egzekucyjnego. Zatem, jak wskazał skład orzekający, zakład nie musiał wydawać postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego z uwagi na jego bezskuteczność. O tym, że egzekucja była bezskuteczna, zdecydowało to, że w postępowaniu upadłościowym nie uzyskał pieniędzy na opłacenie należnych mu składek, mimo że syndyk spieniężył cały majątek należący do spółki. Zakład nie musiał więc w takiej sytuacji skierować egzekucji także, oprócz rachunków bankowych, na przykład do majątku spółki. Nie musiał zatem wyczerpać wszystkich sposobów egzekucji.
Paweł Jakubczak
Wyrok Sądu Najwyższego z 2 sierpnia 2011 roku, sygn. akt II UK 7/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu