Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Zaplątani w sieci przesyłowe

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Infrastruktura przesyłowa będąca dotychczas źródłem wielu utrapień właścicieli posesji może im teraz przynieść dochody - i w wielu przypadkach znaczne.

Kończą się prace legislacyjne nad przygotowanym w resorcie gospodarki projektem ustawy o korytarzach przesyłowych. Celem projektu jest uporządkowanie stanu prawnego sieci energetycznych, wodociągowo-kanalizacyjnych, rurociągów, linii gazowniczych i ciepłowniczych. Chodzi głównie o posprzątanie bałaganu z czasów PRL, kiedy sieci wznoszono, nie licząc się z prawami właścicieli działek, planowaniem przestrzennym i przepisami budowlanymi.

Od lat do firm z sektora paliwowo-energetycznego trafiają tysiące pozwów właścicieli działek o legalizację istniejącej infrastruktury - ustanowienie służebności przesyłu, zapłatę za bezumowne korzystanie w przeszłości z ich nieruchomości albo o usunięcie słupów, rur i kabli z posesji. Dlatego dobrze, że rząd próbuje kompleksowo rozwiązać tę kwestię. Projekt jest jednak kompromisowy, a to oznacza, że nikt do końca nie będzie zadowolony.

W krótkim czasie koncerny energetyczne nie uporządkują bowiem zaszłości z dawnych czasów. Projekt przewiduje, że decyzję o utworzeniu korytarza dla już istniejących sieci należałoby uzyskać w ciągu 20 lat. Chodzi o rozłożenie kosztów rekompensat, które mają sięgnąć co najmniej 19 miliardów złotych (to kwota minimalna, bo brakuje szacunków dla sieci wodociągowo-kanalizacyjnych). Wybór sieci, które w pierwszej kolejności zostaną zalegalizowane, należy do przedsiębiorców przesyłowych. W praktyce na pierwszy ogień pójdą linie wymagające pilnych remontów lub te przewidziane do rozbudowy albo całkowicie nowe inwestycje. W zasadzie oznacza to, że odszkodowania za bezumowne korzystanie (zarówno też przyznane dobrowolnie, jak i zasądzone) zostaną rozłożone w czasie. Toczące się sprawy sądowe też nie zostaną zawieszone i mogą toczyć się nadal. Będą też z pewnością następne pozwy - ustawa może wpłynąć jedynie na ujednolicenie wysokości zasądzanych rekompensat, bo obecnie przyznawane kwoty wahają się od bardzo niskich, wręcz symbolicznych, po niebotycznie wysokie.

Poza tym projekt przewiduje algorytm, według którego będą ustalane rekompensaty. Ma to zapobiec dowolności. Przewidziano co prawda negocjacje z właścicielami działek, ale osoby, które wyliczą sobie należne kwoty zgodnie z algorytmem, nie będą skore do ustępstw, bo po kilku tygodniach decyzją administracyjną otrzymają kwotę rekompensaty w wysokości określonej w ustawie. Ponieważ jednak ustawa o korytarzach przesyłowych nie usunie możliwości ustanawiania służebności przesyłu w dotychczasowy sposób (określony w kodeksie cywilnym), to firmy energetyczne mogą proponować alternatywę - szybką, ale dobrowolną i znacznie niższą od ustawowej kwoty rekompensatę albo wieloletnie oczekiwanie na załatwienie sprawy. Wniosek o ustanowienie korytarza przesyłowego mógłby bowiem złożyć tylko koncern energetyczny, a nie właściciele działek.

Projekt w ogóle nie porusza też kwestii odszkodowań za bezumowne korzystanie z gruntów zajętych pod sieci przesyłowe. W zasadzie słusznie, bo to węzeł gordyjski i nikt nie byłby zadowolony. Próba legalizacji starej infrastruktury (a pośrednio - pozbycia się problemu roszczeń) została też rok temu skutecznie zablokowana przez Trybunał Konstytucyjny.

Warto też zauważyć, że projekt w zasadzie ignoruje planowanie przestrzenne, co z pewnością spotka się z oporami samorządów. Gminy nie będą chciały stracić kontroli nad tym, co się robi na ich terenie. Ponadto algorytm odszkodowawczy faworyzuje nieruchomości przeznaczone na cele nierolnicze objęte planami miejscowymi, dlatego mogą rozgorzeć lokalne spory, które tereny - w końcu za pieniądze publiczne - najpierw objąć procedurą planistyczną.

@RY1@i02/2012/061/i02.2012.061.21500020b.802.jpg@RY2@

Michał Kosiarski prawnik, właściciel firmy doradczej Kos-Consulting

Michał Kosiarski prawnik,

właściciel firmy doradczej Kos-Consulting

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.