Gmina wygoni cię z działki
Żaby ważniejsze od ludzi. Właściciele ziemi skarżą się RPO
Rząd pod rękę z Brukselą wyznacza ekologiczne obszary na terenie gmin, co uniemożliwia im inwestycje. Ale samorządy też nie są bez winy - na swoich terytoriach ustanawiają użytki ekologiczne, nie przejmując się losem właścicieli prywatnych działek leżących na tych obszarach. Tracą oni prawo do wybudowania na nich choćby drewnianej altany, a samorząd odmawia wypłaty odszkodowania. I nie są to odosobnione przypadki.
Problemem zainteresował się rzecznik praw obywatelskich, który co roku otrzymuje 50 - 60 skarg w podobnych sprawach. Już w 2011 r. RPO wnioskował w Ministerstwie Środowiska o doprecyzowanie przepisów. Na próżno. Teraz rozważa więc zaskarżenie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik zwraca uwagę, że żądanie wykupienia nieruchomości lub wypłacenia odszkodowania można wysuwać w stosunku do samorządu tylko w ciągu dwóch lat od wprowadzenia ograniczeń ekologicznych. A to dyskryminuje właścicieli ekogruntów. - Takiego ograniczenia nie ma w przypadku roszczeń wynikających ze zmiany planu zagospodarowania przestrzennego - tłumaczy Artur Zalewski z Biura RPO.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu