Dziennik Gazeta Prawana logo

Na karach dla firm skorzysta rynek

28 czerwca 2018

Nowelizacja prawa antymonopolowego wprowadzi wiele zmian dotyczących nakładania sankcji na przedsiębiorców. Na złagodzenie polityki karania firmy nie mają co liczyć

Restrykcyjne, ale korzystne dla rynku - tak prawnicy oceniają planowane zmiany w zakresie kar, jakie na przedsiębiorców za naruszenia przepisów antymonopolowych może nakładać prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Milionowe sankcje

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, nad którym obecnie pracują posłowie. Zawiera on wiele przepisów regulujących zasady karania firm przez organ antymonopolowy. Ale na zmiany muszą się przygotować nie tylko przedsiębiorcy, lecz także osoby kierujące przedsiębiorstwem, czyli menedżerowie. Projekt wprowadza bowiem możliwość karania ich za doprowadzenie przedsiębiorcy do udziału w kartelu. To jedna z najważniejszych i wywołujących najwięcej emocji zmian.

- Planowany limit tej kary to 2 mln zł, a karane miałyby być te osoby zarządzające, które umyślnie dopuściły do udziału przedsiębiorcy w zakazanym porozumieniu (np. zmowie lub porozumieniu cenowym). Ostateczny wymiar kary będzie uwzględniał określone ustawowo okoliczności łagodzące i sytuację finansową danej osoby - tłumaczy Joanna Ogorzałek, radca prawny w kancelarii AMlegal z Warszawy.

Zaznacza, że wiele z postulatów organizacji pozarządowych, które były zgłaszane w trakcie konsultacji i miały na celu doprecyzowanie zasad odpowiedzialności osób fizycznych, nie zostało uwzględnionych w ramach konsultacji społecznych. Mimo to zdaniem prawników zmiany te mogą wyjść rynkowi na dobre.

- Jeżeli menedżerom grozić będzie bardzo wysoka i najbardziej dla nich dotkliwa konsekwencja personalna w postaci wysokiej kary pieniężnej, każdą decyzję podejmą dopiero po dokładnej analizie prawnej. Oznaczać to może na początku wejścia w życie nowelizacji drobne spowolnienie na rynku fuzji i przejęć oraz spowolnienie w rozwoju działalności dużych grup kapitałowych - zauważa Tomasz Gawrecki, aplikant adwokacki w kancelarii KKPW.

Dodaje jednak, że w dłuższej perspektywie zmiana ta wydaje się być korzystna dla rynku, gdyż lepsze przestrzeganie zakazów wynikających z prawa antymonopolowego służy rozwojowi konkurencji, a więc w szczególności lepszej pozycji konsumentów.

Redukcja kary

Ale oprócz nowych sankcji Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, autor projektu, proponuje wprowadzenie rozwiązań, które umożliwią przedsiębiorcom uzyskanie obniżenia kary. Chodzi o instytucję dobrowolnego poddania się karze, która umożliwi redukcję sankcji o 10 proc. Na taką zniżkę może liczyć ten przedsiębiorca, który zadeklaruje, że nie będzie się odwoływał od decyzji prezesa UOKiK.

- Przewiduje ona możliwość zapoznania się przez stronę postępowania, której zarzucane jest naruszenie, z wymiarem kary, która zostanie na niego nałożona w późniejszej decyzji, z oceną prawną sprawy dokonaną przez prezesa UOKiK i z planowanym rozstrzygnięciem oraz daje możliwość obniżenia wysokości kary - tłumaczy Piotr Ładoń, adwokat w kancelarii Nowakowski i Wspólnicy.

Jego zdaniem to rozwiązanie będzie korzystne dla obu stron. Zaznacza jednak, że zaproponowana redukcja może się okazać zbyt mała, aby mogła stanowić realną zachętę do dobrowolnego pozbawienia się możliwości wzruszenia decyzji przed sądem powszechnym.

- Spodziewać się można, iż takie rozwiązanie będzie wybierane jedynie w przypadkach oczywistych naruszeń prawa konkurencji oraz tam, gdzie kary pieniężne nie będą zbyt wysokie - przewiduje mec. Ładoń.

Ustawowa obniżka

Niewątpliwie korzystna z pun- ktu widzenia przedsiębiorców jest zmiana, która obniża maksymalną wysokość kary, jaka może być nałożona na przedsiębiorcę, który nie osiągnął żadnego obrotu. Obecnie kara dla takiego podmiotu może wynieść ok. 700 tys. zł. Po zmianach nie będzie ona mogła przekroczyć 10 tys. euro. Taki sam próg zostanie ustalony dla firm, które osiągnęły stosunkowo niewielki obrót (nieprzekraczający 100 tys. euro w kolejnych 3 latach poprzedzających rok nałożenia kary).

- Zmianę należy ocenić jako mającą korzystny wpływ na przedsiębiorców, gdyż często zbyt wysokie kary w stosunku do potencjału firmy i jej obrotów powodowały zaprzestanie rozwoju firmy, stagnację jej sytuacji biznesowej, co mogło w dalszej perspektywie prowadzić nawet do upadku - komentuje Tomasz Gawrecki.

@RY1@i02/2013/216/i02.2013.216.18300040e.803.jpg@RY2@

Doprecyzowanie przepisów dotyczących kar nakładanych w trakcie postępowań antymonopolowych

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Projekt w Sejmie

Nie będzie kar dla menedżerów za nadużywanie pozycji dominującej

@RY1@i02/2013/216/i02.2013.216.18300040e.804.jpg@RY2@

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wprowadza dużo zmian w zakresie kar, jakie prezes UOKiK może nakładać na przedsiębiorców. Czy może pani wskazać te najważniejsze?

Kary należy podzielić na materialne i proceduralne. W przypadku tych pierwszych najważniejsze zmiany to: przejście z kryterium przychodu na kryterium obrotu przy ustalaniu wysokości kary oraz wprowadzenie kar nakładanych na menedżerów w sytuacji, gdy będzie można przypisać im osobistą odpowiedzialność za funkcjonowanie przedsiębiorcy w kartelu.

A jeżeli chodzi o kary proceduralne?

Wprowadziliśmy kilka porządkujących zmian w karach proceduralnych, a wśród nich: sankcję do 20 tys. zł za skopiowanie przez strony dokumentów podlegających szczególnej ochronie, czyli na przykład dokumentów złożonych w ramach wniosku leniency. Nie będą one udostępniane również w trybie dostępu do informacji publicznej, tak by chronić przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na współpracę z urzędem. Nowelizacja wprowadza również sankcję w wysokości do 5 tys. zł, którą będzie można nakładać na świadków lub biegłych za niestawiennictwo czy też nieuzasadnioną odmowę złożenia zeznań.

Jakie skutki dla przedsiębiorców będzie miało przejście z kryterium przychodu na kryterium obrotu?

Wprowadzenie kryterium obrotu pozwoli urealnić podstawę naliczania nakładanych kar poprzez eliminację tych typów przychodów, które występują sporadycznie i mogą sztucznie zawyżać wymiar nakładanych kar, a co za tym idzie nadmiernie obciążać przedsiębiorców. Z pewnością będzie to miało wpływ na wysokość nakładanych kar, choć myślę, że nie będą to różnice znaczące. Wymiar kary za wszelkie praktyki monopolistyczne i naruszenia konsumenckie pozostanie bowiem na tym samym poziomie, czyli 10 proc.

Przedsiębiorcy nie mogą więc liczyć na złagodzenie polityki karania przez UOKiK?

Co do zasady nie mamy takiej intencji. Bo choć celem samym w sobie nie jest dla nas karanie, to jednak wychodzimy z założenia, że kara ma odstraszać. Jeżeli mówimy o tym, że chcemy zwiększyć wykrywalność, zwłaszcza w obszarze karteli, to kara musi być nie tylko nieuchronna, lecz także zagrożenie nią musi być relatywnie wysokie. Jednocześnie właśnie z myślą o przedsiębiorcach proponujemy instrumenty, które umożliwiają wyjście z nielegalnego porozumienia i skorzystanie z atrakcyjnych finansowo zniżek, mam na myśli na przykład rozszerzony program leniency.

No, w niektórych przypadkach te kary są naprawdę wysokie. Wystarczy wspomnieć chyba najbardziej kontrowersyjną propozycję, czyli wprowadzenie kar dla menedżerów w maksymalnej wysokości 2 mln zł. Urząd mimo ostrej krytyki nie zamierza wycofać się z tego pomysłu?

Rzeczywiście uwag odnoszących się do tej propozycji było bardzo dużo. Uzgodnienia trwały długo, bo od przedstawienia projektu do przyjęcia go przez Radę Ministrów minęło 1,5 roku. I wiele uwag wówczas zgłoszonych zostało uwzględnionych, także tych dotyczących kar dla menedżerów. W efekcie nie ma już w projekcie kar dla osób zarządzających przedsiębiorstwami za nadużywanie pozycji dominującej.

Rozmawiała Małgorzata Kryszkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.