Może dojść do zablokowania inwestycji w farmy wiatrowe
Rozmowa z Małgorzatą Owdziej, prawnikiem z kancelarii Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni, oraz z Andrzejem Gromadzińskim, dyrektorem generalnym Eolfi Polska
Niedawno prezydent przedstawił projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu. Jakie są jego głowne cele?
W uzasadnieniu do opracowanego projektu wskazano, że przesłanką do podjęcia działań przez prezydenta - oprócz obowiązku wdrożenia rozwiązań z Europejskiej Konwencji Krajobrazowej - było także niszczenie krajobrazu i brak odpowiednich działań legislacyjnych, które miałyby wpływ na zmniejszenie tego zjawiska.
Warto również podkreślić, że obecnie ponad 40 proc. powierzchni kraju zajmują różnego rodzaju prawne formy ochrony krajobrazu przyrodniczego, w tym również kulturowego. Dodatkowo ok. 30 proc. kraju stanowią parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu. Chronione są również obiekty zabytkowe, założenia architektoniczne i zespoły krajobrazowo-przestrzenne. Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie kolejnych form ochrony, tzw. krajobrazów priorytetowych, przy czym nie wiadomo, w jakim stopniu dotychczasowe i nowe formy ochrony krajobrazu będą się pokrywały i jaka powierzchnia kraju zostanie wyłączona z możliwości lokalizacji tzw. dominant. Zasady ich wyznaczania określą dopiero przyszłe akty wykonawcze, których nie sposób ocenić, nie znając ich założeń.
Jak należy rozumieć pojęcia dominanty krajobrazowej i krajobrazu priorytetowego - czy projektowane przepisy są jasne i precyzyjne?
Pierwsze z tych pojęć należy rozumieć jako obiekt o wiodącym oddziaływaniu wizualnym w krajobrazie. Chodzi zatem przede wszystkim o takie obiekty, które mają decydujące znaczenie dla wyglądu krajobrazu. Krajobraz priorytetowy zaś to krajobraz szczególnie cenny dla społeczeństwa ze względu na swoje wartości przyrodnicze, kulturowe, historyczne lub estetyczno-widokowe i jako taki wymagający zachowania. Zarówno w samym projekcie ustawy o ochronie krajobrazu, jak i w uzasadnieniu brak jest szczegółowych wytycznych, w jaki sposób akty wykonawcze doprecyzują wskazane pojęcia, które w ustawowym ujęciu są dość lakoniczne i mogą wprowadzać rozbieżności interpretacyjne w zakresie wydawania zgody na lokalizację dominant krajobrazowych. W odniesieniu do krajobrazów priorytetowych nie wskazano, jaki obszar minimalny bądź maksymalny mają obejmować krajobrazy priorytetowe.
W tak prezentowanym pojęciu dominanty krajobrazowej maszty siłowni wiatrowych, które mają średnio 80-100 m wysokości, będą uważane za dominanty krajobrazowe. Oczywiście są one widoczne z bliska, ale już z odległości kilkunastu kilometrów nie będą widoczne. Zatem środki ograniczające lokalizacje dominant krajobrazowych są w odniesieniu do energetyki wiatrowej niewspółmierne do realizacji potrzeb i będą wdrażane ze szkodą dla inwestorów, ale również dla budżetu państwa oraz gmin. Tak daleko idące ograniczenia mogą wprowadzić ryzyko niewywiązywania się przez Polskę z wiążących zobowiązań w zakresie produkcji energii z odnawialnych źródeł i oddalenia zakładanego na 2020 rok 15-proc. udziału odnawialnych źródeł w końcowym zużyciu energii.
Dość dużym novum jest wprowadzenie instytucji audytu krajobrazowego oraz urbanistycznych zasad ochrony krajobrazu. Będą one uchwalane przez sejmiki województw. Dlaczego te propozycje budzą tyle kontrowersji?
Przede wszystkim dlatego, że ograniczają w znacznym stopniu władztwo planistyczne gmin, co w przypadku realizacji inwestycji farm wiatrowych w sposób bezpośredni oddziałuje na społeczność lokalną. Audyt krajobrazowy będzie określał w szczególności lokalizacje krajobrazów priorytetowych, ich zagrożenia oraz planowane sposoby ochrony. Ma być sporządzany nie rzadziej niż raz na 20 lat, co już ze względu na zbyt długi czas obowiązywania uchwały nie będzie uwzględniało zmian gospodarczych ani społecznych.
Znacznie więcej kontrowersji powoduje wprowadzenie urbanistycznych zasad ochrony środowiska (UZOK), które to uchwalone w formie uchwały będą miały rangę aktu prawa miejscowego. UZOK mają określać ograniczenia w zakresie lokalizacji zabudowy oraz zasady lokalizacji obiektów budowlanych o charakterze dominanty krajobrazu, co - jak wspomniano - będzie odnosiło się do siłowni wiatrowych. Będą one wiążące przy opracowywaniu projektów studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a także przy wydawaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, decyzji lokalizacji celu publicznego, decyzji o warunkach zabudowy, pozwoleń na budowę oraz rozpatrywaniu zgłoszeń zamiaru wykonywania robót budowlanych.
W rezultacie decyzje planistyczne będą podejmowane na poziomie województwa, a skutki tych decyzji będą odczuwalne przede wszystkim dla społeczności gminnych. Ponadto brak jest wystarczających wytycznych co do zakresu obu instytucji, co z dużym prawdopodobieństwem spowoduje różne interpretacje i wprowadzi dodatkowe różnicowanie województw.
Zupełnie niezrozumiałe jest przenoszenie kompetencji do decydowania o lokalizacji tego typu obiektów na szczebel regionalny. Nie ma żadnej gwarancji, że te procesy będą przebiegały sprawniej na szczeblu regionalnym, a w szczególności że lepiej uwzględnią interesy lokalnych społeczności.
Z punktu widzenia gmin postulat ten narusza zasadę subsydiarności, odbierając im prawo do decydowania o sprawach ładu przestrzennego, ochrony środowiska i zaopatrzenia w energię elektryczną, ciepło i gaz - co utrwala bierność środowisk lokalnych. Z punktu widzenia inwestora istnieje dość duże ryzyko, że sejmiki województwa będą mogły zakazać lokalizacji turbin wiatrowych albo będą wskazywały konkretne miejsca, w których wolno lokalizować takie projekty. Niekoniecznie takich, gdzie parametry siły wiatru i ukształtowania terenu są odpowiednie do budowy farmy wiatrowej. Po przeprowadzeniu pomiarów może okazać, że wskazane miejsca nie nadają się na lokalizację siłowni wiatrowych. W praktyce może dojść do sytuacji zablokowania inwestycji w farmy wiatrowe w takim województwie.
@RY1@i02/2013/195/i02.2013.195.215000200.803.jpg@RY2@
wojtek górski
Małgorzata Owdziej, prawnik z kancelarii Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni
@RY1@i02/2013/195/i02.2013.195.215000200.804.jpg@RY2@
materiały prasowe
Andrzej Gromadziński, dyrektor generalny Eolfi Polska
Obecnie ponad 40 proc. powierzchni kraju zajmują różnego rodzaju prawne formy ochrony krajobrazu przyrodniczego, w tym również kulturowego. Dodatkowo ok. 30 proc. kraju stanowią parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu
Rozmawiała Ewelina Stępień
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu