W liście windykacyjnym groźby są zakazane
Zobowiązania
Wezwania do zapłaty nie mogą zawierać treści mających na celu zastraszenie dłużnika. To sedno zakończonego właśnie przed Urzędem Ochrony Konsumentów i Konkurencji (UOKiK) postępowania przeciwko wrocławskiej spółce windykacyjnej Ultimo.
Podmiot ten wysyłał do dłużników pisma, w których ostrzegał, że "agencja detektywistyczna na zlecenie Ultimo przeprowadzi rozmowy z pracodawcą i sąsiadami dłużnika, a także w rozmowach z sąsiadami i współpracownikami ustali stopień wywiązywania się z zobowiązań majątkowych i wiarygodność dłużnika". Jak ustalił UOKiK, od początku 2012 r. do końca maja 2013 r. spółka wysłała ponad 186 tys. takich zastraszających listów windykacyjnych.
Według Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel, prezes urzędu, celem takich działań było zastraszanie, wywieranie niedozwolonej presji na dłużniku i wywołanie u niego obawy przed pogorszeniem jego opinii u pracodawcy i wśród sąsiadów. A to naruszało zaś zbiorowe interesy konsumentów. Przedsiębiorca uniknął jednak kary finansowej, ponieważ zobowiązał się do zaniechania tych praktyk.
Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy UOKiK zainteresował się działalnością Ultimo. W 2007 roku spółka została ukarana m.in. za informowanie konsumentów o nieprawdziwych i znacznie zawyżonych kosztach procesu sądowego i kosztach egzekucyjnych, a także za straszenie dłużników możliwą interwencją Grupy Windykacji Terenowej, która miała przeprowadzać windykację bezpośrednio w ich miejscu zamieszkania.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu