Janosikowe z małą dysfunkcją
Część równoważąca subwencji wymaga korekt, ale jest zgodna z konstytucją
Trybunał Konstytucyjny wydał wczoraj wyrok w sprawie wpłat, jakich dokonują bogatsze samorządy na rzecz biedniejszych w ramach części równoważącej subwencji. Stwierdził, że spośród wszystkich przepisów zaskarżonych przez władze Warszawy i Krakowa częściowo niekonstytucyjny jest art. 36 ust. 4 pkt 1 ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Przepis jest niekonstytucyjny w zakresie, w jakim nie określa kryteriów, jakimi ma kierować się minister finansów przy ustalaniu części wyrównawczej, czyli tzw. janosikowego.
Zdaniem składu orzekającego dla oceny zaskarżonych przepisów nie można zastosować testu proporcjonalności, na który powoływali się wnioskodawcy. Stosuje się go przy ocenie ingerencji ustawodawcy w prawa człowieka. W tej sprawie mamy do czynienia z relacjami między dwoma organami publicznymi: ustawodawcą i JST.
Z podobnych powodów TK nie dopatrzył się naruszenia konstytucyjnej zasady równości. Co do zasady adekwatności, na którą powoływały się miasta, uznał, że janosikowe nie pozbawia samorządów ich dochodów w takim zakresie, że nie są w stanie realizować swoich zadań.
Wszelkie dysfunkcje w janosikowym mieszczą się w ramach konstytucji. Ale trybunał przyznał, że system wyrównujący dochody biednych i bogatych samorządów wymaga korekt. - Ustawodawca, wydając zaskarżoną ustawę i ewentualnie potem ją nowelizując, stoi przed dylematem, czy model ma brać pod uwagę rozwój i innowacyjność jednostek samorządowych w dobrej sytuacji, czy wspierać potrzeby jednostek w gorszej sytuacji. Poszukiwanie właściwego rozwiązania w ramach konstytucyjnych jest zadaniem ustawodawcy - stwierdził trybunał.
Płatnicy janosikowego nie byli zadowoleni z wyroku. Liczyli, że TK uzna za nieproporcjonalne i niekonstytucyjne wielkość przymusowych wpłat oraz fakt ich obliczania z dwuletnim opóźnieniem (co nie uwzględnia aktualnej koniunktury gospodarczej).
Inaczej sprawę postrzegają mniejsze samorządy. - Funkcjonowanie systemu janosikowego jest elementem pewnej sprawiedliwości społecznej - mówi Jerzy Zająkała, wójt gminy Łubianka (woj. kujawsko-pomorskie). Dodaje, że janosikowe stanowi 3-4 proc. rocznego budżetu gminy.
W opinii posła PO Waldego Dzikowskiego orzeczenie TK to sygnał dla parlamentarzystów, by kontynuować pracę nad projektem nowelizacji ustawy, który w 2012 r. wypracowała podkomisja, przy współpracy z Ministerstwem Finansów i inicjatywą obywatelską "STOP Janosikowe", a we wrześniu trafił on do sejmowej zamrażarki. - W zasadzie projekt jest odpowiedzią na wskazana trybunału - mówi DGP Waldy Dzikowski.
Janosikowe płaci niecałe 6 proc. samorządów, a otrzymuje ponad 71 proc. Średnie wpłaty na szczeblu gminnym w 2012 r. wyniosły po 5,9 mln zł, powiaty płacą średnio po 19 mln zł. Płatnikami są też trzy województwa - mazowieckie (659 mln zł), dolnośląskie (26,6 mln zł) i wielkopolskie (1,7 mln zł).
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu