Obowiązkowa mediacja może być efektywna
@RY1@i02/2014/209/i02.2014.209.18300110a.802.jpg@RY2@
dr Marcin Ciemiński adwokat, partner w dziale procesowym kancelarii Clifford Chance
Niedawno obchodziliśmy Ogólnopolski Tydzień Mediacji. Instytucja ta jest od kilku lat intensywnie promowana, miała być między innymi remedium dla przedsiębiorców w relacjach z organami władzy publicznej. Jednak nadal jej popularność w postępowaniu sądowo-administracyjnym jest znikoma. Z czego to wynika?
Choć regulacja obowiązuje już od 2004 roku, to statystyki rzeczywiście pokazują, że jej stosowanie w praktyce jest marginalne. Obawiam się więc, że instytucja mediacji nie przyjęła się w polskim systemie sądownictwa administracyjnego. Przyczyn takiego stanu należy moim zdaniem poszukiwać w negatywnym nastawieniu stron, organów i sędziów do mediacji, specyfice postępowania administracyjnego charakteryzującego się nierównością podmiotów i władczą formą działania administracji publicznej. Większa jest też sprawność sądownictwa administracyjnego w porównaniu na przykład z sądami gospodarczymi (w sądownictwie administracyjnym mediacja nie jest remedium na przewlekłość postępowania). Ponadto brak u nas tradycji stosowania mediacji w prawie administracyjnym. Stąd właśnie szczególne znaczenie takich inicjatyw jak Ogólnopolski Tydzień Mediacji.
Planowane zmiany sugerują, że podążymy w kierunku mediacji obligatoryjnej między stroną i organem, jeśli ta pierwsza złoży taki wniosek. Czy pana zdaniem to słuszna koncepcja?
Jedną z podstawowych zasad mediacji jest jej dobrowolność - to strony podejmują ostateczną decyzję, czy chcą uczestniczyć w postępowaniu mediacyjnym. Można więc twierdzić, że obligatoryjność postępowania mediacyjnego nie ma sensu, ponieważ oczywiste jest, że skoro organ nie będzie przejawiał woli polubownego rozstrzygnięcia konfliktu, to wątpliwa jest zasadność przeprowadzenia takiego postępowania. Moim jednak zdaniem ten argument nie jest uzasadniony, ponieważ opiera się na błędnym założeniu, że przyczyną niewielkiej liczby mediacji jest brak zgody stron. Skoro natomiast przyczyny niepopularności tej instytucji są bardziej złożone i obejmują między innymi brak świadomości co do istnienia oraz zasad funkcjonowania tej instytucji, to wprowadzenie obowiązkowości mediacji może się przyczynić do bardziej efektywnego wykorzystania tej instytucji. Także biorąc pod uwagę model postępowania sądowo-administracyjnego, mediacja już na etapie postępowania administracyjnego lepiej rokuje dla jej powodzenia.
A czy sędziowie lub referendarze sądowi, którzy mediują spory na etapie postępowania przed WSA, są lepszymi bądź gorszymi mediatorami niż inni?
Nie ma tu reguły. Zaletą pełnienia przez sędziów czy referendarzy funkcji mediatorów tam, gdzie przedmiotem oceny jest legalność działania administracji publicznej, jest ich bogata wiedza prawnicza i doświadczenie w sprawach administracyjnych. Z kolei do mankamentów tego rozwiązania należą: sprzeczność z jedną z podstawowych zasad mediacji, zgodnie z którą to strony dokonują wyboru mediatora, niejednokrotnie brak odpowiedniego treningu mediacyjnego, który opiera się na umiejętnościach i kompetencjach z zakresu komunikacji interpersonalnej czy psychologii, a także ryzyko większego sformalizowania takiej mediacji.
Rozmawiał Patryk Słowik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu