Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo do sądu. Drugie podejście

30 czerwca 2018

Znów pojawia się szansa na to, by przedsiębiorcy odzyskali prawo do drugiej instancji w sprawach przetargowych. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że tym razem Trybunał Konstytucyjny zechce jednak pochylić się nad istotą sprawy i nie umorzy jej ze względów formalnych.

Chodzi o absurdalnie wysoką opłatę sądową, jaką trzeba wnieść, składając skargę na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej. Wynosi ona 5 proc. wartości zamówienia, czyli tyle, ile przy innych sprawach gospodarczych. Jest jednak pewna zasadnicza różnica: o ile w każdej innej sprawie maksymalna opłata to 100 tys. zł, o tyle w sprawach przetargowych jest to aż 50 razy więcej, czyli nawet 5 mln zł. Tylko wyjątkowo zdeterminowany przedsiębiorca zaryzykuje utratę takiej kwoty. Dlatego też skargi na wyroki KIO praktycznie się nie zdarzają. Co prawda oficjalne statystyki mówią, że kwestionowane jest co dwudzieste orzeczenie, ale połowa skarg nie trafia ostatecznie na wokandę z powodu nieopłacenia wpisu, a część wnosi administracja centralna zwolniona z kosztów. W rzeczywistości może więc co setny wyrok KIO trafia do II instancji ze skargi przedsiębiorcy. Dla porównania - w pozostałych sprawach gospodarczych dzieje się tak z co czwartym wyrokiem.

To pokazuje, jak mocno ograniczone jest prawo do sądu. Dlatego nigdy nie miałem wątpliwości, że przepis dotyczący opłaty łamie konstytucję. Tym większe było rozczarowanie, gdy w styczniu TK zrobił unik i umorzył postępowanie w zasadniczej części: trzech z pięciu sędziów zasiadających w składzie uznało, że ponieważ firma w tej konkretnej sprawie nie miała płacić 5 mln zł (tylko ponad milion), to nie mogą badać części przepisu dotyczącej maksymalnego progu. W sprawie, którą TK zajmie się w najbliższych dniach, chodzi już o pełną opłatę, więc sędziowie nie mogą jej umorzyć. A to rodzi nadzieję, że zwrócą przedsiębiorcom prawo do sądu. Nadzieję tym większą, że w składzie orzekającym zasiądzie dwóch sędziów, którzy zgłosili zdania odrębne do styczniowego wyroku. A z nich jednoznacznie wynikało, że tak wysoka opłata ogranicza prawo do sądu.

@RY1@i02/2014/068/i02.2014.068.183000400.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz Gazety Prawnej

Sławomir Wikariak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.