Na dom pozwoleń nie będzie
Rząd ułatwi rozpoczęcie budowy. Wystarczy zgłoszenie. To oznacza oszczędności i mniej biurokracji
W przypadku domu jednorodzinnego, którego obszar oddziaływania nie wykracza poza granice działki, potrzebne będzie jedynie zgłoszenie budowy z dołączonym projektem budowlanym. To najważniejsza ze zmian, które znalazły się w projekcie ustawy nowelizującej prawo budowlane.
- Regulacje realizują zobowiązanie z expose, w którym premier zapowiedział uproszczenie procedur budowlanych i skrócenie czasu wydawania pozwoleń - tłumaczy Piotr Popa, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.
Dla inwestora będzie to oszczędność czasu i pieniędzy (mniej dokumentacji), dla administracji - ograniczenie procedur, bo nie trzeba będzie rozsyłać w każdej sprawie decyzji administracyjnej i przeprowadzać procedury stwierdzania jej ostateczności. Szacuje się, że rocznie będzie wydawanych ok. 48 tys. mniej decyzji o pozwoleniu na budowę.
Zdaniem prawników może się jednak okazać, że zmiany będą kosmetyczne. - Wprowadzenie mechanizmów w postaci możliwości uzyskania milczących zgód w odpowiedzi na zgłoszenie budowy i na użytkowanie, jak też likwidacja procedury zawiadomienia o rozpoczęciu robót teoretycznie powinny skrócić proces inwestycyjny - mówi Renata Robaszewska, radca prawny, wspólnik kancelarii Robaszewska & Płoszka Radcowie Prawni.
Aby rzeczywiście doszło do skrócenia procedur o połowę - taki cel w przypadku domów jednorodzinnych ma ministerstwo - potrzeba zmian w podejściu urzędników. - Jeżeli organy będą się asekurowały i w przypadkach najmniejszych wątpliwości zgłaszały sprzeciw, nowela niewiele więc zmieni - ocenia Robaszewska.
@RY1@i02/2014/045/i02.2014.045.00000010h.802.jpg@RY2@
POZWOLENIA NA BUDOWĘ
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu