Sposób na walkę z reklamowym bezładem wylądował w trybunale
Przedsiębiorcy
Wiele przepisów ustawy krajobrazowej (Dz.U. z 2015 r. poz. 774) jest sprzecznych z Konstytucją RP. Tak uważa Związek Pracodawców Business Centre Club. Właśnie wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie jej niezgodności z ustawą zasadniczą. Powód? W jego ocenie ustawa m.in. narusza zasadę niedziałania prawa wstecz.
O tym, że od niedawna obowiązująca ustawa wydaje się konstytucyjnie wątpliwa, DGP informował już ponad miesiąc temu ("Billboardowy bałagan tępiony wstecz" - DGP nr 181/2015).
Na mocy kontrowersyjnego aktu gminy od 11 września uprawnione są do uchwalania uchwał krajobrazowych, w których mogą ustalać zasady sytuowania reklam. Cały szkopuł jednak w tym, że opisywane uchwały znajdą zastosowanie również do istniejących - i posadowionych zgodnie z prawem - urządzeń. Te w myśl ustawy mają zostać dostosowane do gminnych uchwał w terminie nie krótszym niż 12 miesięcy. O tym, kiedy dokładnie, zdecydować mają już samorządy. Niewykluczone więc, że część z legalnie wzniesionych nośników - uznana przez nowe regulacje za sprzeczne z prawem - będzie musiała zniknąć, a przedsiębiorcy zmuszeni będą do wykonania nowych reklam.
W ocenie BCC taka sytuacja w sposób rażący godzi w konstytucyjną zasadę ochrony praw nabytych. - Firmy zajmujące się reklamą zewnętrzną będą zmuszone korygować swoje zrealizowane inwestycje, obawiając się, że zostaną zdelegalizowane. W tej mierze dostrzegamy retroaktywność nowych rozwiązań w stosunku do praw nabytych wcześniej - wskazuje dr Łukasz Bernatowicz, ekspert prawny BCC.
Co więcej - jak podkreśla - ustawa może doprowadzić do sytuacji, gdy w każdej gminie funkcjonować będą odmienne zasady dotyczące sytuowania obiektów małej architektury, co istotnie utrudni prowadzenie działalności. - Przedsiębiorcom powinno się ułatwiać, a nie utrudniać funkcjonowanie - akcentuje ekspert.
Kolejna z uwag dotyczy naruszenia prawa własności, chronionego przez art. 64 konstytucji. Jak podnosi BCC, przez omawiane regulacje właściciele działek nie będą już bowiem mogli samodzielnie decydować o usytuowaniu i parametrach obiektów reklamowych na nich położonych. Dotąd zaś takie uprawnienie im przysługiwało.
- Leży nam na sercu kwestia ładu przestrzennego, jednakże pozostawienie ustawy krajobrazowej w niezmienionym brzmieniu doprowadzi do kryzysu na rynku reklamowym, a co za tym idzie - negatywnie wpłynie na rynek pracy i działalność wielu pracodawców. Przedsiębiorcy branży reklamy zewnętrznej zostaną, w drodze niekonstytucyjnych przepisów, ograniczeni w możliwości prowadzenia swojej działalności. Liczymy, że trybunał podzieli naszą argumentację - puentuje mec. Bernatowicz.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu