Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Weekendowe korki na celowniku gmin

28 czerwca 2018

PROCEDURY Uchwały przewidujące opłaty za parkowanie w soboty upadają jedna po drugiej w sądach. Włodarze kurortów przekonują, że uderza to w komfort życia ich mieszkańców

Sopot, Władysławowo, Hel czy Puck stały się ofiarami własnego sukcesu. Wystarczy w pogodny weekend wybrać się do jednej z tych miejscowości, by dostrzec zalew aut szturmujących polskie kurorty. Do niedawna samorządowcy dysponowali narzędziem pozwalającym choć trochę ograniczyć ruch samochodowy w soboty - otóż za parkowanie naliczali opłaty, dzięki czemu niektórzy kierowcy wybierali transport publiczny. W ostatnich miesiącach zaczęła jednak utrwalać się niekorzystna dla włodarzy miast linia orzecznicza. Wynika z niej, że za parkowanie w soboty opłat pobierać nie wolno. Dodatkowo na straży tego, by lokalni działacze nie chcieli iść wbrew orzecznictwu sądów administracyjnych, stanęła Prokuratura Krajowa. Poleciła ona bowiem śledczym w całym kraju zaskarżanie gminnych uchwał.

Lata wątpliwości

Artykuł 13 ust. 1 pkt 1 ustawy o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 460 ze zm.) stanowi, że korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za postój pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania. Dozwolony okres poboru opłaty został określony w art. 13b ust. 1. Zgodnie z jego brzmieniem opłatę pobiera się w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo.

Ostatnie pięć lat to debata o tym, jak należy rozumieć pojęcie dni roboczych, a dokładniej czy zaliczają się do nich soboty. Zdaniem przytłaczającej większości samorządów - tak. Ale byli tacy, którzy się z tym nie zgadzali i gminne uchwały przewidujące pobieranie opłat za parkowanie w soboty zaskarżali do sądów. Te orzekały bardzo różnie. Ostatnie miesiące - m.in. wskutek wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z kwietnia 2016 r. (patrz ramka) - pokazują jednak, że sobota w ocenie sądów nie jest dniem roboczym. A to oznacza, że opłat za parkowanie w weekendy pobierać nie wolno.

Wiele miast zaakceptowało bez trudu to, że mogą naliczać opłaty wyłącznie od poniedziałku do piątku. Jednak włodarze niektórych miejscowości mają z tym problem. To, co ich łączy, to fakt, że zarządzają miastami atrakcyjnymi turystycznie.

Szukanie kompromisu

Wskazują, że w przypadku kurortów kwestia zysków do miejskich kas jest absolutnie drugorzędna. Najważniejsze jest to, aby możliwe było ograniczenie ruchu na drogach. A naliczanie opłat za parkowanie sprawdza się pod tym względem całkiem nieźle.

Samorządowcy, widząc niekorzystnie rysującą się dla nich linię orzeczniczą, apelują więc o zmianę prawa. - Wnioskujemy o wykreślenie zwrotu "w dni robocze" z ustawy, tak aby rada miasta mogła określać, w jakie dni powinny być pobierane opłaty. Ta kwestia powinna leżeć w gestii samorządu - przekonywał ostatnio na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Jego zdaniem brak możliwości naliczania opłat za parkowanie w soboty działa na szkodę mieszkańców. - Mamy wnioski od nich, aby tę sprawę uregulować. Doświadczenie pokazuje, że w dni, w których opłaty nie były naliczane, ruch samochodowy nad morzem jest znacznie większy niż wtedy, gdy za parkowanie trzeba zapłacić - podkreśla Karnowski.

Podobnie na sprawę zapatruje się Puck. Dlatego też tamtejsi urzędnicy postanowili skierować petycję do Senatu, by ten rozważył przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o drogach publicznych. Miałaby ona zastąpić niefortunne określenie "dni robocze" terminem "dni powszednie", co by oznaczało, że za parkowanie w soboty opłaty mogłyby być pobierane.

Jak jednak ustaliliśmy, politycy na propozycję samorządowców patrzą niezbyt przychylnie. Profesor Michał Seweryński (PiS), przewodniczący senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji, uważa, że rzeczywiście można rozważyć przygotowanie nowelizacji ustawy, by w przyszłości uniknąć wątpliwości, jak należy interpretować obecnie obowiązujące regulacje. Tyle że powinna ona raczej zmierzać w kierunku doprecyzowania, że samorządy nie mogą pobierać opłat za parkowanie w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy.

Samorządowcy nie składają broni. W zanadrzu mają przygotowane rozwiązanie kompromisowe. Chodzi o to, by przepisy określały liczbę dni w tygodniu, kiedy można naliczać opłaty za parkowanie. Wtedy jedno miasto zdecyduje się je pobierać od poniedziałku do piątku, a inne np. od wtorku do soboty. - Ta propozycja wydaje się rozsądna - mówi nam jeden z posłów PiS.

@RY1@i02/2016/216/i02.2016.216.18300090d.801(c).jpg@RY2@

Kalendarium sporu

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.