Dziennik Gazeta Prawana logo

Tracimy wszyscy, oprócz chorego

8 lipca 2016

W praktyce zdarza się, że wypłacane są i świadczenie rehabilitacyjne, i renta lub emerytura za ten sam okres. A organ rentowy nie ma skutecznych środków prawnych, aby zawsze pieniądze odzyskać

Artykuł 100 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 748 ze zm.; dalej: ustawa emerytalna) nie pozostawia złudzeń. Jeżeli ubezpieczony pobiera zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne lub wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy wypłacane na podstawie przepisów kodeksu pracy, to prawo do emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy lub renty szkoleniowej powstaje z dniem zaprzestania pobierania tego zasiłku, świadczenia lub wynagrodzenia. Przepisu tego nie stosuje się do nowych emerytur.

Co to oznacza? Ano tyle, że sąd orzekający w sprawie ubezpieczonego domagającego się przyznania mu prawa do renty, a otrzymującego już świadczenie rehabilitacyjne powinien w razie uznania racji ubezpieczonego orzec o przyznaniu renty, ale jedynie od dnia, w którym przestanie przysługiwać świadczenie rehabilitacyjne. Tyle że nie zawsze tak się dzieje.

Powód? To po stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powinna wystąpić inicjatywa ochrony środków publicznych, którymi zarządza zakład. Innymi słowy, to ZUS powinien wskazywać, że ubezpieczony pobiera już świadczenie rehabilitacyjne i ewentualne orzeczenie na jego korzyść powinno uwzględniać art. 100 ustawy emerytalnej, z którego wynika, że nie można w tym samym czasie pobierać obu świadczeń. Dotyczy to również sytuacji, w których drugie świadczenie zostaje przyznane przez sam ZUS w wydanej przez niego decyzji. Tu ZUS też powinien uwzględnić powyższy przepis i zamiast przyznawać drugie świadczenie wstecz, powinien przyznać je od dnia, w którym zakończyło się pobieranie świadczenia rehabilitacyjnego. A tego - choć jak zapewnia Wojciech Andrusiewicz, że w przypadku starych emerytur i rent z tytułu niezdolności do pracy, taka informacja jest podawana - często nie robi.

Oznacza to zatem (co wynika m.in. z informacji uzyskanych na podstawie analizy spraw sądowych), że ZUS nie tyle wykazuje się daleko posuniętą biernością, ile nie zawsze korzysta z przysługujących mu przepisów prawa. Powód najprawdopodobniej jest prozaiczny. Otóż w ZUS za świadczenia rehabilitacyjne oraz sprawy emerytalno-rentowe odpowiadają dwa zupełnie różne wydziały. Nie wymieniają się one między sobą w zadowalającym stopniu informacjami, co prowadzi do sytuacji, że w toczonych postępowaniach o przyznanie renty bądź emerytury pełnomocnicy ZUS najczęściej dysponują wyłącznie informacjami przekazanymi im z wydziału zajmującego się właśnie emeryturami i rentami. Także sędziowie dysponują tylko informacjami znajdującymi się w aktach emerytalno-rentowych, a tam najczęściej nie będzie nawet wzmianki o tym, że inny wydział przyznał ubezpieczonemu świadczenie rehabilitacyjne.

Zwrot bardzo utrudniony

Sytuacja, w której ubezpieczony otrzymuje prawo do renty bądź emerytury już od miesiąca złożenia wniosku, gdy jednocześnie za ten sam okres pobierał świadczenie rehabilitacyjne, jest niekorzystna dla wszystkich oprócz samego ubezpieczonego. Ubytek w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wynikający z wypłacenia jednej osobie dwóch świadczeń za ten sam czas, oznacza przecież w praktyce, że mniej publicznych pieniędzy będzie na wypłatę świadczeń dla innych ubezpieczonych.

Ustawodawca przewidział procedurę umożliwiającą organowi rentowemu dochodzenie zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Artykuł 138 ust. 1 ustawy emerytalnej stanowi, że osoba, która nienależnie pobrała świadczenia, jest obowiązana do ich zwrotu. Co należy uważać za nienależnie pobrane świadczenia? Na to pytanie odpowiada ust. 2, wprowadzając wydawałoby się prostą, ale w praktyce budzącą wiele wątpliwości definicję. Powyższe sytuacje z punktu widzenia logiki prawniczej stanowią alternatywę, w związku z czym dla zaistnienia przesłanki do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia wystarcza wystąpienie przypadku określonego w jednym z powyższych punktów. Bez wątpienia zaś sytuacja, w której ubezpieczony pobierał świadczenie rehabilitacyjne w okresie, w którym miał ustalone prawo np. do renty i otrzymywał rentę (choćby zostało ono ustalone z datą wsteczną, później niżeli zapadła decyzja o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego), odpowiada tej z art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy emerytalnej. Innymi słowy, pobieranie dwóch świadczeń jest niedopuszczalne i skutkować powinno obowiązkiem zwrotu jednego z nich.

Tu jednak znowu piłka jest po stronie ZUS. Okazuje się, że w wielu przypadkach organ rentowy nie jest w stanie uczynić zadość obowiązującym przepisom, co skutkuje tym, że nie jest w stanie odzyskać pieniędzy nienależnie pobranych przez ubezpieczonych.

Przepis wskazuje bowiem jasno, że aby możliwy był zwrot nienależnie pobranego świadczenia, osoba je pobierająca musiała być pouczona o tym, w jakich sytuacjach nie ma prawa do ich pobierania. Przekładając to na opisywaną przez nas sytuację, organ rentowy powinien pouczać ubezpieczonych o tym, że niemożliwe jest pobieranie zarówno świadczenia rehabilitacyjnego, jak i renty za ten sam czas.

Niestety w wielu przypadkach pouczenia udzielane przez organ rentowy ubezpieczonym nie spełniają skromnych warunków ustawowych, rozszerzonych przez orzecznictwo sądowe. Mówiąc wprost: są zbyt ogólne. A to ZUS żądając zwrotu wypłaconego świadczenia, musi wykazać, że osoba pobierająca dane świadczenie była odpowiednio pouczona, iż świadczenie to już jej nie przysługuje lub uległo wstrzymaniu, a mimo to nadal je pobierała.

Analiza orzecznictwa sądowego nie pozostawia wątpliwości, że organ rentowy w wielu przypadkach niewłaściwie poucza ubezpieczonych. Warto w tym miejscu przytoczyć kilka kluczowych stwierdzeń sądów z ostatnich lat.

Okazuje się więc, że prawidłowo pouczyć nie jest wcale tak łatwo. Oznaczałoby to w pewnym sensie, że ZUS z góry, zanim popełni błąd i wypłaci (lub zostanie zobowiązany do tego przez sąd) dwa świadczenia za ten sam okres, powinien uprzedzać ubezpieczonego, że taki błąd nastąpi, a pobierane świadczenie będzie nienależne. Ale to teoria. W praktyce bowiem pouczenie nie wystarczy, bo, jak widać, jego skuteczność sądy często kwestionują i w efekcie ubezpieczeni pieniędzy zwracać nie muszą.

Może więc ZUS nie powinien wypłacać całego przyznanego świadczenia, a potrącić sobie z niej wypłacone wcześniej świadczenie rehabilitacyjne? Przepisy nie dają mu takiej możliwości. Jeśli wyrok jest prawomocny, to musi zostać wykonany, a świadczenie musi być wypłacone za cały okres. Dopiero później organ rentowy może próbować wykazywać, że świadczenie było nienależne.

Inne podstawy też nieskuteczne

Praktyka więc często wygląda tak: organ rentowy przesypia okres trwania postępowania sądowego, co skutkuje wydaniem wyroku, z którego wynika obowiązek wypłaty ubezpieczonemu dwóch świadczeń za ten sam okres niezdolności do pracy. A nawet przesypia moment prowadzonego przez siebie postępowania o wydanie decyzji. A, jak widać, odzyskanie pieniędzy nie jest proste.

Niekiedy organ rentowy próbował w takich sytuacjach wykorzystać przepisy ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.; dalej: k.c.) o bezpodstawnym wzbogaceniu. Artykuł 405 k.c. stanowi, że kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. ZUS odwoływanie się do prawa cywilnego opierał na art. 84 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963), który stanowi, że osoba, która pobrała nienależnie świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego. Tyle że okazało się - jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego - że odesłanie do prawa cywilnego dotyczy wyłącznie zasad zapłaty i wysokości odsetek, a nie zasad zwrotu nienależnie pobranego świadczenia.

"Nie ma żadnych podstaw do stosowania przepisów prawa cywilnego (o bezpodstawnym wzbogaceniu lub czynie niedozwolonym) do oceny wymagalności czy przedawnienia samego nienależnie pobranego świadczenia" - czytamy w uzasadnieniu do wyroku Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2008 r., sygn. akt I UK 154/08. Tym samym i ta ostatnia deska ratunku okazała się dla ZUS nieprzydatna.

W sprawach dotyczących żądania zwrotu nienależnie pobranych świadczeń nie mają też zastosowania zasady współżycia społecznego określone w kodeksie cywilnym, które mogłyby zwolnić zobowiązanego od zwrotu nienależnego świadczenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 grudnia 2003 r., sygn. akt III AUa 1450/02).

ZUS nie może więc żądać zwrotu jednego ze świadczeń, uznając jego pobranie za:

naruszenie zasady współżycia społecznego (art. 5 k.c.),

bezpodstawne wzbogacenie (art. 405 k.c.),

czyn niedozwolony (art. 415 k.c.),

Konieczna współpraca wewnątrz ZUS

Jeśli organ rentowy chce uniknąć sytuacji wypłacania ubezpieczonym świadczeń podwójnie za ten sam okres niezdolności do pracy, to wydaje się, że najlepsze jest najbardziej prozaiczne rozwiązanie: szersza współpraca pomiędzy poszczególnymi jednostkami organizacyjnymi w ZUS. Zapobiegłoby to sytuacjom, w których sąd rozpoznający odwołanie od decyzji odmawiającej renty z tytułu niezdolności do pracy, albo nawet inny wydział w samej instytucji nie mają pojęcia, że ubezpieczony już pobiera świadczenie rehabilitacyjne.

ZUS nie może pomniejszyć świadczenia przyznanego wstecznie o wysokość już wypłaconego świadczenia rehabilitacyjnego.

RAMKA 1

Pouczenie musi być zrozumiałe

Obowiązek zwrotu emerytury (lub innego świadczenia - red.) wypłaconej mimo zaistnienia okoliczności powodującej zawieszenie prawa do świadczenia nie powstaje, jeżeli pobierająca świadczenie osoba nie została pouczona o braku prawa do jego pobierania. Przytoczenie przepisów określających okoliczności, których wystąpienie w czasie pobierania świadczenia powoduje jego utratę (w całości lub w części) jest pouczeniem prawidłowym, ale musi być na tyle zrozumiałe, aby ubezpieczony mógł je odnieść do własnej sytuacji.

z 29 października 2015 r., sygn. akt III AUa 1539/14

Sąd zwrócił uwagę na to, że istotą pouczenia nie jest po prostu przytoczenie właściwego przepisu, lecz takie go przytoczenie, by był zrozumiały dla przeciętnego ubezpieczonego. Tym samym organ rentowy nie może tworzyć pouczeń, które daje się czytać wyłącznie z ustawą w dłoni.

RAMKA 2

Wiedza ubezpieczonego nie ma znaczenia

Niezależnie od podstawy zobowiązania wymóg pouczenia ma charakter formalny, tzn. brak pouczenia albo gdy było ono niewystarczające lub obciążone wadą prawną (wyjaśnienia oparte na niewłaściwej interpretacji przepisów lub nieaktualnym stanie prawnym) kwalifikuje konkretne działanie organu rentowego w kategoriach błędu powodującego przyznanie świadczenia za 3 lata wstecz od miesiąca, w którym wpłynął wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

z 22 kwietnia 2015 r., sygn. akt III AUa 2004/14

W orzeczeniu sąd jasno wskazał, że brak pouczenia lub wadliwe jego sformułowanie skutkuje najdalej idącymi konsekwencjami dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, czyli przyznaniem świadczenia. Bez znaczenia jest w tej sytuacji, czy ubezpieczony faktycznie wiedział o tym, że pobiera świadczenie nienależnie, czy też nie zdawał sobie z tego sprawy.

RAMKA 3

Szablon się nie liczy

Szczególnie istotnym elementem regulacji zawartej w art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy emerytalnej jest wymóg pouczenia osoby pobierającej świadczenia o braku prawa do ich pobierania. Obowiązek ten obciąża organ rentowy, jego realizacja odbywa się zaś na różne sposoby, wśród których rozpowszechnioną formę stanowi zamieszczanie szczegółowych pouczeń na drukach wniosków o świadczenia bądź decyzji organu rentowego, zwłaszcza przyznających świadczenia. Samo pouczenie powinno być wyczerpujące i zawierać informację o obowiązujących w dacie pouczenia zasadach zawieszalności prawa do świadczeń. Jednocześnie pouczenie nie może być abstrakcyjne, obciążone brakiem konkretności, a w szczególności nie może odnosić się do hipotetycznych okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń. Konsekwencją braku tak rozumianego pouczenia jest niemożność nałożenia obowiązku zwrotu pobranego świadczenia.

z 10 grudnia 2014 r., sygn. akt III AUa 1534/14

Sąd wskazał wyraźnie, że pouczenie nie może mieć abstrakcyjnego charakteru, lecz powinno odnosić się do danej sytuacji. Oznacza to, że urzędnicy ZUS nie powinni korzystać z jednego szablonu pouczenia, lecz mieć ich co najmniej kilka, a najlepiej tworzyć treść pouczenia indywidualnie do potrzeb danej sprawy. Z oczywistych względów z reguły tak się nie dzieje, co może skutkować uznaniem pouczenia za błędnie sformułowane, a co za tym idzie, uniemożliwiające dochodzenie zwrotu nienależnie pobranego świadczenia.

Stanowisko Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 6 lipca 2016 r.

Zgodnie ustawą o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja rokują odzyskanie zdolności do pracy. Świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje osobie uprawnionej do emerytury.

Zgodnie z przepisami prawa osoba występująca o emeryturę, prawo do niej może nabyć wstecz, tj. od daty spełnienia warunków wymaganych do przyznania emerytury, ale nie wcześniej niż od miesiąca, w którym został złożony wniosek. W przypadku osoby czynnej zawodowo wypłata emerytury następuje dopiero od miesiąca, w którym ustało zatrudnienie.

W świetle tych przepisów osoba pobierająca świadczenie rehabilitacyjne, której zostanie przyznane prawo do emerytury, traci uprawnienia do świadczenia rehabilitacyjnego nie tylko na bieżąco, lecz także za cały okres, za który prawo do emerytury zostało przyznane. Wypłacone za ten okres świadczenie rehabilitacyjne jest uznawane za nienależnie pobrane i podlega zwrotowi. Osoba otrzymująca świadczenie rehabilitacyjne zawsze jest pouczana, że prawo do emerytury pozbawia ją świadczenia rehabilitacyjnego (pouczenie zawarte jest we wniosku o świadczenie ZUS Np-7 oraz w decyzji przyznającej świadczenie). W przypadku więc gdy emerytura jest przyznawana - bez postępowania sądowego - za okres, za który osoba ta otrzymała świadczenie rehabilitacyjne, ZUS dochodzi zwrotu wypłaconego świadczenia rehabilitacyjnego.

Inna jest jednak sytuacja osoby, której emerytura została przyznana wyrokiem sądu. W takim przypadku prawo do emerytury zazwyczaj zostaje ustalone wstecz. Gdy dotyczy to osoby aktywnej zawodowo, np. pracownika, wypłata emerytury ma miejsce dopiero od miesiąca, w którym ustaje zatrudnienie. Ponieważ pracownik nie może umowy o pracę rozwiązać wstecznie, wypłata emerytury odbywa się na bieżąco. Prawo do świadczenia rehabilitacyjnego zostało zaś ustalone w okresie, w którym nie było ustalone prawo do emerytury. W takim przypadku dochodzenie zwrotu świadczenia rehabilitacyjnego za okres, za który wprawdzie prawo do emerytury zostało ustalone, ale pracownik tej emerytury nie otrzyma, byłoby nieuzasadnione. Zatem w takim przypadku ZUS dochodzi świadczenia rehabilitacyjnego jedynie na bieżąco, od daty, od której umowa o pracę mogłaby zostać przez pracownika rozwiązana i rozpoczyna on pobieranie emerytury. Podobna sytuacja występuje w odniesieniu do rent z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli świadczenie rehabilitacyjne zostało wypłacone, a następnie za ten sam okres lub jego część sąd przyznał rentę z tytułu niezdolności do pracy, to kwota wypłaconego świadczenia podlega rozliczeniu z przysługującej renty.

Nie ma więc mowy o wypłacie dwóch świadczeń za ten sam okres ani o braku koordynacji pomiędzy różnymi komórkami Zakładu. Współpraca komórek Zakładu jest odpowiednio uregulowana. Sytuacja ta wynika z brzmienia przepisów dotyczących uprawnień do świadczenia rehabilitacyjnego oraz uprawnień do emerytury.

@RY1@i02/2016/131/i02.2016.131.18300090b.101.gif@RY2@

Nienależne świadczenia

@RY1@i02/2016/131/i02.2016.131.18300090b.803.jpg@RY2@

Podwójna wypłata za ten sam czas

Współpraca: Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach, Anna Kwiatkowska

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.