Przedłużające się postępowania oceni TSUE
ZAMÓWIENIA PUBLICZNE
Jak prawidłowo działać w sytuacji, gdy postępowanie przetargowe się przedłuża? Niby przepisy są jasne, ale jak to się zwykle okazuje - nie do końca. Właśnie wątpliwość powzięła Krajowa Izba Odwoławcza. I zamierza skierować pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Problem dotyczy związania ofertą. O co tak konkretnie chodzi? Najlepiej pokazać to na przykładzie, który przyprawił KIO o ból głowy. Przetarg ogłoszono w lipcu 2015 r., a termin złożenia ofert przewidziano na 11 września 2015 r. Odzew był spory - oferty złożyło ośmiu potencjalnych wykonawców. Przedłużające się postępowanie sprawiło, że terminy związania ofertą upłynęły. W grudniu więc zamawiający zwrócił się z wnioskiem do oferentów w trybie art. 85 ust. 2 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.) o przedłużenie terminu związania ofertą. Sześciu wykonawców prawidłowo odpowiedziało na wezwanie, dwóch zrobiło to nieprawidłowo. Problem w tym, że zgodnie z tym przepisem zamawiający może tylko raz zwrócić się do wykonawców o zgodę na przedłużenie terminu o oznaczony okres, nie dłuższy niż 60 dni. Na tym jasne przepisy się kończą. Co więc jeśli postępowania trwają dłużej? W omawianym przypadku tak było. Dwóch oferentów zadbało wobec tego samodzielnie o dalsze związanie ofertą (poinformowało o tym zamawiającego w odpowiednim terminie), a czterech tego nie zrobiło.
Jakież było zdziwienie zapobiegliwych oferentów, gdy rozstrzygając przetarg, w listopadzie 2016 r. zmawiający wziął pod uwagę sześć ofert - w tym oferentów, w przypadku których termin związania ofertą upłynął w marcu, sierpniu oraz we wrześniu 2016 r. Takie działanie zamawiającego spotkało się oczywiście z protestem jednego z tych oferentów, którzy zadbali o przedłużenie związania. Uważał on bowiem, że w stawce powinny się liczyć tylko te dwa podmioty, które samodzielnie zadbały o przedłużenie.
Część, nawet przeważająca, orzekających rozumuje w podobny sposób i także KIO wielokrotnie podobnie decydowało. Ale niekiedy zdarzały się też orzeczenia przeciwne. Ich zwolennicy argumentują, że upływ terminu związania ofertą bez jego przedłużenia może nie skutkować dyskwalifikacją wykonawcy, jeśli jest on zainteresowany udziałem w postępowaniu, oraz że po upływie terminu związania oferta nadal nią pozostaje, a to nie uprawnia zamawiającego do automatycznego nierozpatrywania jej.
- Orzekająca arbiter zdecydowała się odroczyć wydanie rozstrzygnięcia i zadać Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytanie prejudycjalne: jak należy traktować ofertę po terminie jej związania: czy traci ona ważność, czy nadal można ją nadal oceniać? - mówi Robert Siwik, właściciel Kancelarii Prawa Zamówień Publicznych, pełnomocnik odwołującego.
Jak dowiedzieliśmy się od Magdaleny Grabarczyk, rzeczniczki prasowej KIO, do chwili zamknięcia numeru w miniony piątek dokładna treść pytania i termin wysłania go do TSUE nie były jeszcze znane. Zostaną opracowane w pierwszych dniach 2017 r.
Zofia Jóźwiak
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu