Reforma Ziobry zbiera cięgi w rządzie
Już nie tylko sędziowie, opozycja czy eksperci mają poważne zastrzeżenia do projektu spłaszczenia struktury sądownictwa. Zgłaszają je nawet przedstawiciele władzy
Reforma zakłada zastąpienie trzystopniowego podziału na sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne, dwustopniowym z sądami okręgowymi i regionalnymi. W niektórych przypadkach nie obejdzie się bez przenoszenia sędziów do innych jednostek. Na przykład sędziowie sądów apelacyjnych będą mogli być przydzieleni do powstałych w ich miejsce sądów regionalnych albo do sądów okręgowych.
Jednak zdaniem Rządowego Centrum Legislacji przyznanie ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednej osobie dyskrecjonalnej władzy do tworzenia i znoszenia sądów oraz decydowania, gdzie będzie orzekał dany sędzia, budzi wątpliwości konstytucyjne. Zwłaszcza że projektowane przepisy nie zawierają w zasadzie kryteriów czy warunków wyznaczania miejsc sędziom ani nie przewidują zaangażowania w ten proces innych podmiotów, chociażby w postaci zasięgnięcia opinii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.