Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Upoważnienie nie wygasa, gdy zmienia się władza

10 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

W zeszłym tygodniu media obiegła informacja, że były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski po tym, jak na początku listopada 2023 r. został odwołany ze stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, miał przez prawie miesiąc decydować o rozdziale środków z Funduszu Sprawiedliwości bez wymaganego upoważnienia. Zdaniem prokuratury „nie posiadał umocowania do wykonywania uprawnień dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, w tym do zawarcia umowy o udzielenie dotacji celowej”. Nie sposób oczywiście dokonywać rzetelnej oceny prawnej zaprezentowanych okoliczności bez wszechstronnej znajomości całej wymaganej dokumentacji, jednak warto zwrócić uwagę na kwestię specyfiki upoważnień publicznoprawnych, które istotnie różnią się od pełnomocnictw udzielanych przez osoby fizyczne.

Dekoncentracja wewnętrzna

Upoważnienie publicznoprawne wywiera ten skutek, że w związku z jego udzieleniem zmienia się osoba wykonująca kompetencję organu do podejmowania czynności w prawnych formach działania administracji publicznej. Dzięki temu nie tylko sam piastun organu, czyli osoba, którą powołano na stanowisko kierownika organu, lecz także wyznaczony przez niego pracownik, ma umocowanie do wykorzystania kompetencji organu. Jest to rozwiązanie nazywane też „przedstawicielstwem administracyjnym”, które służy dekoncentracji zadań realizowanych przez organ administracji publicznej. Udzielenie takiego upoważnienia jest więc czynnością o charakterze wewnętrznym. Nie powoduje ono utraty przez organ udzielający kompetencji do załatwienia sprawy, w szczególności do wydawania decyzji administracyjnych, gdyż podmiot upoważniony działa w tym zakresie w imieniu organu i na jego odpowiedzialność.

Upoważnia organ, a nie konkretny minister

Kwestią kluczową w stosunkach publicznoprawnych jest to, że upoważnienie do wykonywania zadań publicznych w imieniu organu jest udzielane przez organ administracji publicznej, a nie przez osobę fizyczną. Z tym wiąże się szereg konsekwencji, które często są mylone ze skutkami prawnymi udzielenia i utraty pełnomocnictwa w prawie cywilnym. W imieniu organu będzie oczywiście występować jego piastun (np. minister) i wyłącznie on może takiego upoważnienia udzielić. Niemniej samo upoważnienie, ponieważ dotyczy działania w imieniu organu, jest dokonywane formalnie przez organ, stąd też obowiązuje na czas istnienia organu. Piastun organu jest konieczny wyłącznie do tego, by takie upoważnienie pracownikowi przyznać. Odwołanie ministra nie musi się więc wiązać z wygaśnięciem upoważnienia, o ile nie wiąże się z likwidacją bądź przekształceniem organu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.