Zaszkodzić rodzicowi oświadczeniem majątkowym
Senatorowie przyjęli bez poprawek ustawę przewidującą jawność majątków osób zajmujących najważniejsze stanowiska państwowe, mimo że zdaniem ekspertów jej wdrożenie okaże się prawdopodobnie niewykonalne.
Najważniejsza zmiana, którą wprowadza nowelizacja ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz niektórych innych ustaw, to rozszerzenie zakresu oświadczeń majątkowych składanych przez najwyższych w Polsce urzędników. Zgodnie z regulacją jawne będą już nie tylko informacje o majątku osobistym i objętym małżeńską wspólnością majątkową, lecz również te dotyczące odrębnego dobytku żony bądź męża, dzieci własnych, dzieci małżonka, dzieci przysposobionych oraz osób pozostających we wspólnym pożyciu. Ponadto powiększy się grono wysokich funkcjonariuszy publicznych zobowiązanych do przedstawienia stanu posiadania najbliższej rodziny (wśród nich są prezesi i wiceprezesi PFRON, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, NFZ, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz Agencji Badań Medycznych).
Mnożą się jednak wątpliwości, czy spełnienie obowiązków wynikających z nowej ustawy będzie w ogóle wykonalne, a nawet jeśli tak – to czy są one zgodne z konstytucją. Główne zastrzeżenie sprowadza się do tego, że w praktyce nie da się zmusić np. dorosłych już dzieci małżonka czy dzieci przysposobionych, będących osobami prywatnymi, do ujawnienia dobytku urzędnikom. Zwłaszcza jeśli ich relacje z przybranym ojcem czy matką nie są najlepsze. – Z drugiej strony, jeśli są jakieś nieporozumienia w rodzinie, to oświadczenia majątkowe mogą okazać się nietypowym sposobem na zaszkodzenie nielubianemu rodzicowi – zauważa Krzysztof Izdebski, prawnik i dyrektor programowy Fundacji ePaństwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.