Rewolucja w postępowaniu administracyjnym
W czoraj weszła w życie reforma postępowania administracyjnego, w tym duża zmiana w prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zgodnie z przyjętymi przez prawodawcę zmianami od decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego przysługuje skarga do organu administracji publicznej. Wszystko po to, by – cytując za prawodawcą – „element sądowy nie mógł kreować niepożądanych incydentów orzeczniczych”. P rawodawca, by zadbać o zgodność nowych przepisów z konstytucją, postanowił zachować zasadę, by od decyzji organu przysługiwała nadal skarga do sądu administracyjnego. W uproszczeniu więc typowa sprawa będzie wyglądała tak: d ecyzja organu -- > skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego -- > kasacja do NSA -- > skarga na wyrok NSA do organu -- > decyzja organu -- > skarga do WSA -- > i tak dalej.
Niektórzy eksperci mają zastrzeżenia do przyjętego modelu. Obawiają się, że stworzono proceduralne perpetuum mobile, przez które może nie dojść do wykonania wyroku sądu. Władza jednak nie widzi w tym problemu.
Zarazem prawodawca zdecydował się na wsparcie organów administracji publicznej, które mają oceniać prawomocne wyroki sądów. – Chodzi o to, by sędziowie nie mścili się na urzędnikach – mówi nam jeden z posłów, oczywiście żądający zachowania anonimowości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.