Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Gdzie ma trafić 1,1 miliarda złotych za foliówki? Zbliża się termin rozliczeń

Ten tekst przeczytasz w 34 minuty

Z bliża się 15 marca – do tego dnia sprzedawcy powinni rozliczyć opłaty recyklingowe od jednorazowych toreb plasikowych, które pobierali przez cały ubiegły rok od klientów. A im bliżej tej daty, tym więcej przedsiębiorców zaczyna gorączkowo poszukiwać odpowiedzi na nurtujące ich prawie od roku pytanie: na jakie konto wpłacić pieniądze? Bo pierwotne przepisy wprowadzające nową opłatę, mającą powstrzymać zalew wszechobecnych szkodzących środowisku jednorazówek, tego nie przesądzały. Wskazywały jedynie, że zebrane sumy stanowią dochód budżetu państwa. Tymczasem okazuje się, że przepisy doprecyzowujące luki, które odpowiadają na najbardziej gorące pytania – już są i wejdą w życie 11 lutego. Przesądzają m.in., że organem odpowiedzialnym za kontrolę opłat jest marszałek województwa i to na podane przez niego specjalne konto trzeba dokonać przelewu.

Trudno jednak dziwić się przedsiębiorcom, że o nowych regulacjach nie wiedzą. Bo konia z rzędem temu, kto zgadnie, w jakiej ustawie zostały zapisane. Otóż garść tych nowych przepisów z zakresu gospodarowania odpadami zdecydowano się włączyć do uchwalonej pod koniec ubiegłego roku noweli ustawy o wspieraniu termomoderniazacji i remontów. Jaki był klucz, by łączyć przepisy o opakowaniach z przepisami o ociepleniach budynków? Ależ mogliśmy się domyślić: dodatkowe opłaty nałożone na opakowania zmniejszają zaśmiecenie oceanów, a ocieplenia budynków przyczyniają się do zmniejszenia smogu! Że też nie wpadł na to sklepikarz bądź jego księgowa i nie zajrzeli od razu do tej ustawy!

Teraz trzeba liczyć na to, że urzędy marszałkowskie województw na czas przygotowują numery kont. Zapytaliśmy, czy zdążą. Zapewniają, że już się przygotowują i wkrótce poinformują, gdzie należy uiszczać opłaty. A są i takie, które już to zrobiły. ©

Joanna Pieńczykowska

joanna.pienczykowska@infor.pl

Firmy nareszcie wiedzą, co robić z pieniędzmi

Mamy dobrą wiadomość dla tych przedsiębiorców, którzy zastanawiają się, jak rozliczyć pobrane w zeszłym roku opłaty recyklingowe od foliówek. Już 11 lutego wejdą w życie znowelizowane przepisy, które wskazują, że pieniądze należy wpłacać na konta marszałków województw

Od początku roku zgłaszali się do nas przedsiębiorcy, którzy mówili, że chociaż minął rok od czasu, gdy naliczają opłatę recyklingową od foliówek, to wciąż nie wiedzą, jak i na jakie konto powinni wpłacić pobrane od klientów pieniądze. Przypomnijmy: chodzi o opłatę recyklingową w wysokości 20 gr (plus VAT), którą obowiązani są doliczać od 1 stycznia 2018 r. do sprzedawanych jednorazowych toreb na zakupy o grubości poniżej 50 mikronów. Zobowiązała ich do tego ustawa z 12 października 2017 r. o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami oraz odpadami opakowaniowymi (Dz.U. poz. 2056 ze zm.). Nałożyła ona na przedsiębiorców jeszcze jedną powinność: rozliczenia się z pobranych od klientów opłat, co powinni uczynić raz w roku – do 15 marca – po każdym roku kalendarzowym. Ustawodawca przewidział, że handlowcy sami będą obliczali opłatę, ale tylko bardzo ogólnie wskazał przy tym, że ma ona „stanowić dochód budżetu państwa”.

Dziś przedsiębiorcy chcieliby wiedzieć, jak wywiązać się z obowiązku. Obecny rok jest pierwszym, w którym trzeba dokonać rozliczeń. Zgodnie z przepisami mają na to jeszcze niespełna dwa miesiące. – Tymczasem nie wiedzą, na jakie konkretnie konta bankowe powinni odprowadzić zebrane z opłaty recyklingowej kwoty, a także tego, czy i gdzie mają składać ewentualnie deklaracje – mówi Bartosz Draniewicz, radca prawny specjalizujący się w prawie ochrony środowiska.

– Obecnie czekamy na oficjalny komunikat Ministerstwa Środowiska w tej sprawie – słyszymy w biurze prasowym Carrefour Polska.

A chodzi o niebagatelne pieniądze – jak przed ponad rokiem szacował resort środowiska, łączne wpływy z tej opłaty mają przekroczyć 1,1 mld zł.

Jaki organ do kontroli wpłat

Wszystkie problemy przedsiębiorców biorą się z tego, że w uchwalonej w 2017 r. ustawie nie wskazano wprost m.in. organu właściwego do spraw kontroli rozliczenia nowej opłaty recyklingowej. – Trzeba bowiem rozróżnić dwie odrębne kwestie. Pierwsza to kwestia poboru opłat od klientów i kontroli, czy przedsiębiorcy to robią. Druga to sprawa kontroli tego, czy przedsiębiorcy rozliczają się z pobranych kwot z państwem. A ustawodawca nie dość, że niejasno sformułował przepisy, to mam wrażenie, że o tej drugiej kwestii pierwotnie po prostu zapomniał – mówi Bartosz Draniewicz.

W efekcie, o czym już wielokrotnie pisaliśmy na łamach DGP, od początku kłopoty z interpretacją niedoprecyzowanych przepisów mieli nie tylko właściciele firm, lecz także same resorty. Na łamach DGP niejednokrotnie wskazywaliśmy rozbieżności pomiędzy stanowiskami Ministerstwa Środowiska oraz Ministerstwa Finansów. Przez wiele miesięcy nie było jasne, który z resortów jest odpowiedzialny za interpretację przepisów i w jakim dokładnie zakresie.

Z uchwalonych pierwotnie przepisów można było jedynie wyczytać, kto będzie sprawdzał, czy przedsiębiorcy naliczają klientom opłaty za wydawane klientom foliówki. Między innymi z art. 56 ust. 110c dodanego do ustawy z 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 150 ze zm.; dalej: u.g.o.) wynika, że kto wbrew art. 40a ust. 1 nie pobiera opłaty recyklingowej od nabywającego lekką torbę na zakupy z tworzywa sztucznego, podlega karze pieniężnej. Z kolei w art. 58 ust. 2 u.g.o. wskazano, że tę karę będzie nakładał właściwy wojewódzki inspektor inspekcji handlowej w drodze decyzji. Dalej dodano, że w sprawach dotyczących kar pieniężnych stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 800 ze zm.), z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują wojewódzkiemu inspektorowi inspekcji handlowej.

– Tak więc organ inspekcji handlowej jest właściwy w sprawach dotyczących poboru opłaty recyklingowej, czyli kontroli, czy przedsiębiorca obciąża swoich klientów tą daniną. Przez wiele miesięcy nie było natomiast wiadomo, komu tak naprawdę należy uiszczać opłatę recyklingową. Nie wskazano również odpowiedniego organu do kontroli prawidłowości dokonywanych wpłat – wskazuje Bartosz Draniewicz. Eksperci podnosili, że konieczna jest nowelizacja, która jednoznacznie to przesądzi.

Dziś już mamy dla przedsiębiorców dobrą wiadomość: ostatecznie pod koniec 2018 r. Ministerstwo Środowiska zdecydowało się uregulować niedoprecyzowane kwestie i po raz kolejny wprowadzić zmiany do ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi – właśnie w kwestii przekazywania wpływów z tytułu opłaty recyklingowej (patrz: stanowisko MŚ). Zgodnie z nowymi regulacjami, które wejdą w życie 11 lutego, wpływy z tytułu pobranej opłaty recyklingowej przedsiębiorca musi przekazać do właściwego marszałka województwa. Ten zaś musi utworzyć konto bankowe, na które będzie można przekazać te środki (więcej na temat zakresu regulacji w tekście Bartosza Draniewicza).

Stanowisko Ministerstwa Środowiska z 14 stycznia 2019 r.

Kiedy będzie wiadomo, na jaki rachunek bankowy należy kierować opłatę i w jaki sposób ją opisywać? Kto będzie sprawdzał, czy opłata została uiszczona i czy w odpowiedniej wysokości?

Ustawa o zmianie ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz niektórych innych ustaw wprowadza zmianę do ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi w zakresie przekazywania wpływów z tytułu opłaty recyklingowej. Po wejściu w życie tej zmiany wpływy z tytułu opłaty recyklingowej pobierający opłaty będą przekazywać do właściwego marszałka województwa, do którego jednocześnie będzie należał obowiązek utworzenia konta bankowego, na które będą przekazywane te środki. W związku z powyższym marszałkowie województw będą odpowiedzialni za weryfikacje prawidłowości rozliczeń opłaty recyklingowej.

Czy sporządzony zostanie wzór formularza – deklaracji rozliczenia tej opłaty?

Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi nie przewiduje obowiązku składania jakichkolwiek sprawozdań, czy deklaracji o wysokości pobranej opłaty recyklingowej. Jedynym obowiązkiem jest przekazanie środków z pobranej opłaty do marszałka województwa. Ponadto informujemy, że w tym zakresie nie są planowane zmiany.

Wydział Komunikacji Medialnej, Departament Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Środowiska

© Oprac. JAS

Ale faktem jest, że znalezienie tych przepisów jest niezwykle trudne. Bo – co zaskakujące – zdecydowano się je włączyć do procedowanej w ostatnich tygodniach roku… nowelizacji ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów (uchwalona została 6 grudnia 2018 r., a opublikowana w Dzienniku Ustaw 11 stycznia 2019 r. pod poz. 51). – Przeciętnemu sprzedawcy raczej trudno się domyślić, że przepisów powinien szukać właśnie tam – komentują eksperci.

Urzędy szykują numery kont

Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez DGP, urzędy marszałkowskie – nie czekając na wejście przepisów – przystąpiły już do prac związanych z przygotowaniem kont i ogłoszeniem ich numerów dla przedsiębiorców. Lada chwila informacje pojawią się na stronach internetowych.

Urzędy uspokajają przy tym, że na wywiązanie się z obowiązku nie potrzebują dużo czasu. Dlatego firmy nie muszą się obawiać, że nie zdążą z rozliczeniem opłaty, a tym samym narażą się z tego powodu na negatywne konsekwencje. – Regulacja wejdzie w życie 30 dni od czasu jej ogłoszenia, a więc w lutym. W tym czasie marszałek województwa lubelskiego zdąży utworzyć konto do wpłat z tego tytułu – zapewnia np. Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego.

W Podkarpackiem marszałek województwa już wystąpił o otwarcie rachunku bankowego, na który będą wpłacane środki z tytułu opłaty recyklingowej. Konto jest utworzone, ale nie jest jeszcze aktywne. – Powinno to nastąpić w ciągu kilku dni. Informacja na temat opłaty recyklingowej wraz z numerem konta została już zamieszczona w biuletynie informacji publicznej województwa – zapewnia Monika Konopka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Podobnie przygotowania trwają w Kujawsko-Pomorskiem oraz Lubuskiem.

– Obecnie prowadzona jest procedura utworzenia odrębnego rachunku bankowego, którego numer będzie opublikowany w naszym biuletynie informacji publicznej – informuje Małgorzata Walter, dyrektor departamentu środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Do czasu zamknięcia gazety numer rachunku bankowego zdążył już przygotować urząd małopolski. – Numer konta jest podany w biuletynie informacji publicznej w karcie zadań dotyczącej opłaty produktowej – mówi Filip Szatanik, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Także od wydziału prasowego łódzkiego urzędu dowiedzieliśmy się, że rachunek bankowy został utworzony i można go znaleźć na stronie internetowej.

WAŻNE Opłacie recyklingowej podlegają torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości materiału poniżej 50 mikrometrów. Zgodnie z wytycznymi resortu środowiska bezpłatne pozostają jednak foliówki o grubości poniżej 15 mikrometrów, czyli tzw. zrywki służące np. do pakowania żywości luzem (np. mięsa, owoców, warzyw). I to tylko wtedy, gdy konieczne jest to ze względów higienicznych. Jeżeli właściciel sklepu zapakuje w nie żywność mającą już własne opakowanie, to opłatę trzeba pobrać także w przypadku tych najcieńszych foliówek.

Przygotowania do kontroli

Jak wyjaśnia resort środowiska, ponieważ środki zebrane z opłaty recyklingowej mają trafiać do marszałków województw, to oni są też odpowiedzialni za weryfikację prawidłowości rozliczeń opłaty recyklingowej.

Urzędnicy zapewniają, że szykują się do podjęcia tych nowych obowiązków. – Urząd jest przygotowany na weryfikację prawidłowości rozliczeń. Informacje o liczbie sprzedanych toreb foliowych zawierają faktury i paragony sprzedażowe – mówi Renata Wontor, kierownik wydziału opłat środowiskowych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego.

Z kolei Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego na stronach BIP już poinformował, jakie konsekwencje grożą przedsiębiorcy, który nie uiści należnych opłat. Te konsekwencje również wynikają z najnowszej nowelizacji, która wejdzie w życie od 11 lutego. „Przedsiębiorca prowadzący jednostkę handlu detalicznego lub hurtowego, który nie wniósł opłaty recyklingowej pobranej od nabywających lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego, albo wniósł ją w wysokości niższej od należnej, będzie musiał uregulować powstałe w związku z tym zaległości. Przy ustalaniu jej wysokości będzie stosowana stawka opłaty obowiązująca w roku kalendarzowym, w którym ten przedsiębiorca był obowiązany pobrać opłatę recyklingową. W przypadku niewykonania tej decyzji, na przedsiębiorcę zostanie nałożona dodatkowa opłata recyklingowa w wysokości odpowiadającej 50 proc. kwoty niewniesionej opłaty recyklingowej” – czytamy w wyjaśnieniu urzędu.

Z ustawy z 6 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz niektórych innych ustaw (nowelizującej m.in. ustawę z 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi)

Art. 40c. Pobrana opłata recyklingowa jest wnoszona na odrębny rachunek bankowy prowadzony przez marszałka województwa do dnia 15 marca roku następującego po roku kalendarzowym, w którym została pobrana.

Art. 40d. W sprawach dotyczących opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują marszałkowi województwa”.

Nadzór i przedsiębiorcy: cel jest już realizowany

Opłata recyklingowa miała doprowadzić do zmniejszenia zużycia reklamówek. I choć na oficjalne statystyki trzeba poczekać nawet kilka miesięcy, to wstępne deklaracje przedsiębiorców i inspekcji handlowej wskazują, że powoli zmierzamy w dobrym kierunku

Czy przedsiębiorcy pobierają opłatę? Jak wspomniano, zgodnie z art. 54 u.g.o. nadzór nad przestrzeganiem przepisów dotyczących pobierania opłaty recyklingowej sprawuje Inspekcja Handlowa. Tym samym to ona jest zobowiązana do kontroli przestrzegania pobierania opłaty recyklingowej przez prowadzących jednostki handlowe. Wysokość kary, którą może nałożyć wojewódzki inspektorat inspekcji handlowej za niepobieranie opłaty recyklingowej, zawiera się w dość szerokich widełkach od 500 zł do 20 000 zł.

Na razie tylko pouczenia

W ubiegłym roku część z wojewódzkich inspektoratów sprawdzała, czy przedsiębiorcy doliczają opłatę do rachunków. Nie nałożono ani jednej kary.

Jak informuje Malwina Buszko z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w 2018 r. podlegająca mu Inspekcja Handlowa miała zaplanowane kontrole związane z wprowadzeniem odpłatności za torebki foliowe w ok. 200 sklepach i hurtowniach. Zasadniczym założeniem tych kontroli była edukacja przedsiębiorców.

– Inspektorzy informowali przedsiębiorców o wymaganiach, jakie nakładają na nich przepisy ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w kwestii pobierania opłaty, jakiego rodzaju torebek ta opłata dotyczy, a w jakich przypadkach nie trzeba jej pobierać. Jak wynika z informacji przekazanych przez inspektoraty Inspekcji Handlowej, przedsiębiorcy zasadniczo wiedzieli o swoich obowiązkach i deklarowali, że pobierają opłaty recyklingowe od osób nabywających lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego – wyjaśnia Malwina Buszko.

Dodaje, że w tym roku inspekcja również planuje kontrole. Tym razem będzie przede wszystkim sprawdzać, czy przedsiębiorcy przestrzegają obowiązków wynikających z ustawy m.in. w zakresie pobierania opłaty recyklingowej. A to oznacza, że w uzasadnionych przypadkach będą nakładane kary.

W podobnym tonie wypowiadają się również poszczególne wojewódzkie inspektoraty inspekcji handlowej. Od Macieja Przybylaka, rzecznika prasowego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Poznaniu, dowiadujemy się, że podczas przeprowadzania ubiegłorocznych kontroli nie spotkano się z przypadkami, by przedsiębiorcy nie pobierali opłaty recyklingowej, w związku z czym nie nałożono żadnych kar. Ale też karanie nie było celem. – Zasadniczym założeniem wspomnianych kontroli była edukacja przedsiębiorców. Nasi inspektorzy informowali o wymaganiach, jakie nałożyły na przedsiębiorców przepisy ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w kwestii pobierania opłat, jakiego rodzaju toreb wspomniana opłata dotyczy i w jakich przypadkach nie należy jej pobierać – mówi Maciej Przybylak, wskazując jednocześnie, że w bieżącym roku planowane są kolejne kontrole.

Z kolei od Beaty Manios z WIIH w Szczecinie dowiedzieliśmy się, że tamtejszy inspektorat w ogóle nie prowadził kontroli w zakresie opłat za torby na zakupy z tworzywa sztucznego w 2018 r. – W tym okresie nie było żadnych zgłoszeń dotyczących tego zagadnienia. Ponieważ podstawą do planowania tematów własnych są m.in. sygnały płynące z rynku, a takich w tym przypadku nie było, nie prowadzono takich kontroli – wyjaśnia Beata Manios.

Sklepy wykonują obowiązki

Na etapie wprowadzania opłaty recyklingowej eksperci Ministerstwa Środowiska szacowali, że w pierwszym roku przyniesie ona ponad 1,1 mld zł. Biorąc pod uwagę, że od reklamówki o grubości od 15 do 50 mikronów przedsiębiorca musi naliczyć 20 groszy, oznaczałoby to sprzedaż ok. 5,5 mld toreb foliowych w 2018 r., czyli o niemal połowę niższą niż rok wcześniej. Z wyliczeń prezentowanych przez Sławomira Mazurka, wiceministra środowiska, wynikało bowiem, że przed wprowadzeniem przepisów roczne zużycie reklamówek w Polsce wynosiło ok. 11 mld sztuk, czyli do 250 do 300 foliówek na mieszkańca. Czy założenia resortu się sprawdziły?

– Informacje o ewentualnej redukcji zużycia toreb foliowych będziemy mieli po 30 kwietnia bieżącego roku. Wynika to z terminów przekazania wpływów z tytułu opłaty recyklingowej przez marszałków województw do budżetu państwa. Na tej podstawie zostanie obliczona liczba toreb wydanych w 2018 r. – deklaruje Aleksander Brzózka, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że resort spodziewa się spadku zużycia reklamówek w ostatnim roku o kilkadziesiąt procent. – Chcielibyśmy bardzo powtórzyć kazus Wielkiej Brytanii, gdzie w kilka lat od wejścia w życie podobnych przepisów zużycie toreb foliowych zmalało o 80 proc. – dodaje Aleksander Brzózka.

Z informacji przekazanych nam przez sklepy i sieci handlowe wynika, że jesteśmy na dobrej drodze ku ograniczeniu zużycia, choć daleko nam do takich spektakularnych efektów, jak na Wyspach. Według wstępnych deklaracji nowe przepisy przyczyniły się do ograniczenia liczby reklamówek w obiegu. Przede wszystkim dlatego, że konsumenci wiedząc, że od ubiegłego roku muszą za nie płacić, przychodzą do sklepów z własnymi torbami wielokrotnego użytku.

– W ubiegłym roku zakup toreb w sklepach naszej sieci zmniejszył się o prawie 40 proc. w stosunku do 2017 r. Z naszych doświadczeń wynika, że klienci coraz częściej korzystają z toreb wielokrotnego użytku – wylicza Sylwia Krzyżycka, dyrektor działu ochrony środowiska w spółce Jeronimo Martins Polska, która jest właścicielem sieci sklepów Biedronka. I dodaje, że mając takie przewidywania sieć wprowadziła od stycznia 2018 r. nowe torebki foliowe.

– Oferujemy torby mocniejsze i grubsze, większe torby z uchem, wykonane w 80 proc. z surowców wtórnych, oraz największe i najbardziej wytrzymałe torby z polipropylenu, których wytrzymałość sięga 20 kg. Już w 2008 r. zrezygnowaliśmy z bezpłatnych jednorazowych reklamówek, zastępując je torbami wielokrotnego użytku, wyprzedzając tym samym polskie regulacje prawne w tym zakresie – uzupełnia Sylwia Krzyżycka.

Carrefour Polska deklaruje, że od początku 2018 r., czyli od momentu wprowadzenia opłaty recyklingowej, odnotował spadek sprzedaży wszystkich toreb kasowych w super- i hipermarketach o 20 proc. w porównaniu do 2017 r. – Potwierdzają to również nasze obserwacje. Klienci coraz częściej zabierają ze sobą na zakupy torby wielokrotnego użytku – słyszymy od Doroty Wasiak z biura prasowego Carrefour Polska.

Spadek zainteresowania reklamówkami, a jednocześnie wzrost sprzedaży toreb wielokrotnego użytku oraz toreb papierowych obserwują także Intermarché, Żabka czy Lidl.

– Sprzedaż toreb foliowych o grubości poniżej 50 mikrometrów w naszej sieci spadła o ok. 15 proc. rok do roku. Jednak z uwagi na to, że funkcjonujemy w modelu franczyzowym, nie mamy jeszcze pełnych danych, jakie zmiany w zużyciu cienkich toreb foliowych, np. do opakowania owoców, notują nasi franczyzobiorcy – wyjaśnia biuro prasowe Żabki.

– W 2018 r. odnotowaliśmy ok. 30-proc. spadek sprzedaży toreb foliowych w porównaniu z rokiem poprzednim – zapewnia Aleksandra Robaszkiewicz z działu komunikacji Lidl Polska.

Podkreśla jednocześnie, że odpłatność za torby foliowe została wprowadzona do sklepów Lidl już wiele lat temu. – Dodam, że naszym celem jest ograniczenie do 2025 r. zużycia plastiku ogółem o 20 proc., a wszystkie plastikowe opakowania produktów wytwarzanych pod markami własnymi Lidla będą możliwe do przetworzenia – mówi.

Do spadku zużycia reklamówek mogą przyczynić się też inne działania handlowców. Przykładem jest firma LPP, która zaoferowała klientom torby wykonane z materiałów pozyskanych z recyklingu. – W okresie wyprzedaży, gdy ruch jest największy, wszystkie nasze marki oferują wyłącznie reklamówki z folii recyklingowej. W regularnej sprzedaży z tego rozwiązania korzystają trzy marki, w tym np. Sinsay, gdzie dodatkowo te opakowania w 100 proc. mogą zostać poddane procesowi odzyskiwania, a w przypadku pozostałych dwóch marek na co dzień oferujemy opakowania wielokrotnego użytku. W naszej największej marce, Reserved, w 2018 r. ponad połowa opakowań była wykonana z materiałów recyklingowych, a 10 proc. z papieru z recyklingu. Wprowadzenie takich rozwiązań nie wiąże się z koniecznością obciążania klienta opłatą recyklingową – mówi Anna Miazga, koordynatorka ds. CSR w LPP.

Dwie daniny na rzecz środowiska

Eksperci przypominają, że opłata recyklingowa za foliówki nie jest jedyną, o której powinni pamiętać przedsiębiorcy wydający jednorazowe torby. Na część przedsiębiorców przepisy dotyczące ochrony środowiska nakładają również obowiązek zapewnienia odpowiedniego poziomu odzysku, w tym recyklingu odpadów opakowaniowych, a w przypadku nieosiągnięcia takich poziomów – konieczność zapłaty opłaty produktowej. Wynika to z art. 17 ust. 1 u.g.o.: „Wprowadzający produkty w opakowaniach jest obowiązany zapewniać odzysk, w tym recykling odpadów opakowaniowych takiego samego rodzaju jak odpady opakowaniowe powstałe z tego samego rodzaju opakowań jak opakowania, w których wprowadził produkty (...)”. Artykuł 34 ust. 2 u.g.o. stanowi zaś, że „wprowadzający produkty w opakowaniach oraz organizacja odzysku opakowań, którzy nie wykonali obowiązku określonego w art. 17 ust. 1, muszą wnieść opłatę produktową obliczoną oddzielnie w przypadku nieosiągnięcia wymaganego poziomu:

1) recyklingu, w tym recyklingu dla wszystkich opakowań razem;

2) odzysku”.

Oba artykuły weszły w życie 1 stycznia 2014 r. i w praktyce oznaczają, że część firm (głównie sieci i supermarkety) za foliówki zapłaci – w pewnym uproszczeniu – dwukrotnie. Przy czym będzie to dotyczyło tylko przedsiębiorców (art. 8 pkt 23 u.g.o.):

  • prowadzących jednostkę lub jednostki handlu detalicznego o powierzchni handlowej powyżej 500 mkw., sprzedających produkty pakowane w tych jednostkach,
  • prowadzących więcej niż jedną jednostkę handlu detalicznego o łącznej powierzchni handlowej powyżej 5000 mkw., sprzedającego produkty pakowane w tych jednostkach.

Doktor Bartosz Draniewicz wskazuje, że nowelizacja wprowadzająca opłaty za foliówki nie zawiera żadnych wyłączeń, w myśl których przedsiębiorca jako prowadzący jednostkę handlu detalicznego, który dokonuje rozliczenia wprowadzenia lekkich toreb na zakupy z tworzyw sztucznych w ramach obowiązków wynikających z art. 17 ust. 1 lub 34 ust. 2 u.g.o., nie musiałby już pobierać opłaty recyklingowej. Nie ma również odwrotnej zależności (czyli jeżeli rozlicza opłatę recyklingową – miałby być zwolniony z tego pierwszego obowiązku).

– A zatem wskazani przedsiębiorcy są zobowiązani do zapewnienia odzysku lub recyklingu wprowadzonych toreb na zakupy z tworzyw sztucznych z ewentualnym obowiązkiem zapłaty opłaty produktowej, a dodatkowo będą musieli rozliczyć się z opłaty recyklingowej – mówi dr Bartosz Draniewicz.

opinia eksperta

Za bardzo lekkie torby też niekiedy należy pobrać opłatę

Malwina Buszko biuro prasowe UOKiK

Z formalnego punktu widzenia od bardzo lekkiej torby foliowej (poniżej 15 mikronów) należałoby pobrać opłatę recyklingową, jeśli nie została użyta ze względów higienicznych lub do żywności oferowanej luzem – stosownie do wymagań prawnych. Przedsiębiorcy powinni mieć tego świadomość i podjąć środki, aby się przed tym zabezpieczyć. Musimy jednak mieć na uwadze, że każdego nadużycia w tym zakresie nie sposób przewidzieć, a także przeciwdziałać mu. Pozostaje nam wówczas apelować do zdrowego rozsądku – zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Tym pierwszym warto przypomnieć, że zasada darmowych jednorazowych siatek na zakupy już nie obowiązuje i obecnie regułą jest w tym przypadku odpłatność albo przychodzenie z własną torbą wielorazową. Sprzedawców należy z kolei uświadomić, że formalnie mogą od konsumentów pobierać opłaty za bardzo lekkie torby wykorzystywane niezgodnie z wymaganiami prawnymi.

Chcielibyśmy też zaznaczyć, że przepisy dotyczące opłaty recyklingowej stanowią wyzwanie dla wszystkich. Zanim będziemy je egzekwować – warto, abyśmy się z nimi oswoili, poznali ich sens i przesłanie dotyczące ochrony środowiska oraz zmienili swoje wieloletnie konsumenckie przyzwyczajenia. Z pewnością Inspekcja Handlowa będzie reagować na wszelkie napływające do wojewódzkich inspektoratów sygnały o nieprawidłowościach, ale przede wszystkim namawiać do przestrzegania tych przepisów. Na kary też będzie czas. ©

Ekologiczne jednorazówki na innych zasadach

Warto przypomnieć, że torby wykonane z polimerów naturalnych, torby papierowe, a także te w pełni biodegradowalne, niezawierające dodatków z tworzyw sztucznych (czyli np. ze skrobi), nie podlegają opisywanym przepisom o opłacie recyklingowej. Nie ma więc znaczenia, że siatki biodegradowalne (kompostowalne) technicznie również są polimerami, tyle że pochodzenia organicznego. Potwierdziło to Ministerstwo Środowiska na łamach DGP. Wskazane torby nie są bowiem wskazanymi w ustawie „torbami na zakupy z tworzywa sztucznego”. – Tworzywo sztuczne, jak wynika z nazwy, nie jest materiałem naturalnym. Jeżeli więc w definicji tworzyw sztucznych mowa jest o polimerach, to są to polimery syntetyczne – stwierdził resort. Jego przedstawiciele dodawali, że przyjmując inną interpretację, należałoby uznać, że tworzywem sztucznym jest też np. papier, którego głównym składnikiem jest celuloza, która jest biopolimerem. Papier nie jest jednak uznawany za tworzywo sztuczne, ponieważ składa się z polimerów naturalnych.

Hurtownia na innych prawach niż detalista

Artykuł 40a ust. 1 znowelizowanej u.g.o. mówi, że hurtownie też mogą naliczać opłatę za torby. Z naszych ustaleń wynika, że zamierzają to robić w przypadku, gdy sprzedają foliówki właścicielom sklepów. To oznacza, że opłata naliczana byłaby podwójnie – raz przez hurtowników, drugi raz przez sklepikarzy. Ci ostatni mieliby wówczas problem, jak w takim wypadku powinni rozliczyć foliówkę odsprzedaną klientowi. Rzecz w tym, że zdaniem resortu środowiska takie działanie hurtowni jest bezprawne. MŚ wyjaśnia, że torby podlegają opłacie dopiero w chwili, gdy sklep wydaje je klientom. Jeżeli zatem hurtownia sprzedaje torby jako produkt do sklepu (i dopiero ten oferuje je swoim klientom), to opłata recyklingowa nie jest pobierana. Podobnego zdania są eksperci. Daniel Chojnacki, radca prawny z kancelarii DZP, wyjaśnia, że jeżeli przedsiębiorca kupuje torby jako towar sam w sobie (np. w paczce 200 sztuk) w hurtowni czy nawet w sklepie detalicznym (np. hipermarkecie), to nie ma konieczności uiszczania opłaty recyklingowej. Wyjątkiem byłaby sytuacja, gdyby zostały one zapakowane do odrębnej torebki podlegającej przepisom. Wówczas należałoby tylko za nią pobrać opłatę.

Resort finansów też skontroluje

Opłata recyklingowa zgodnie z założeniami stanowi przychód dla celów podatku dochodowego oraz podstawę opodatkowania w podatku od towarów i usług. Dlatego, jak zaznacza resort finansów, może być prowadzona na zasadach ogólnych ewentualna kontrola podatkowa przedsiębiorcy w zakresie deklarowanych podstaw opodatkowania w CIT/PIT i VAT (obejmujących opłatę recyklingową). „Natomiast prawidłowość deklarowania podstawy opodatkowania będzie weryfikowana na tych samych zasadach, jak każda inna sprzedaż wchodząca do podstawy opodatkowania” – informuje biuro komunikacji i promocji Ministerstwa Finansów. ©

Wiadomo już, kto rozliczy. Ale jak to sprawdzić?

Prawie rok musieli czekać przedsiębiorcy na przepisy wskazujące, na jakie konta należy wpłacać pobrane opłaty recyklingowe od foliówek oraz kto skontroluje, czy rozliczyli się z tego obowiązku

11 stycznia 2019 r. została opublikowana ustawa z 6 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 51; dalej: nowelizacja). Co niezwykle ważne, obejmuje ona również zmiany w ustawie o gospodarce opakowaniami i odpadami, które dotyczą rozliczania opłat recyklingowych pobieranych za foliówki. Nowela (która wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia opublikowania, co oznacza, że będzie obowiązywała od 11 lutego 2019 r.) rozstrzyga zasadnicze wątpliwości w zakresie zasad rozliczania wprowadzonej w marcu 2018 r. opłaty recyklingowej, ale jednocześnie stawia nowe pytania.

Marszałek jako organ właściwy

Przed nowelizacją ustawodawca nie wskazywał wprost organu właściwego do spraw opłaty recyklingowej. Organ inspekcji handlowej jest bowiem właściwy jedynie w sprawach kontroli dotyczących poboru opłaty recyklingowej, a więc sprawdzenia, czy przedsiębiorca obciąża swoich klientów tą daniną.

W u.g.o. brak było wskazania organu, który będzie kontrolował wpłacenie przez przedsiębiorców opłaty uprzednio pobranej od nabywców torebek. Mogą się bowiem zdarzać takie sytuacje, w których przedsiębiorca będzie pobierał opłatę recyklingową, a następnie jej nie uiści. Z innej zaś strony nierzadkie będą także sytuacje (co wynika z licznych pytań co do konstrukcji tej opłaty), że opłata nie będzie pobierana – i to niekoniecznie ze złej woli, ale choćby z tego powodu, że przedsiębiorca nie był świadomy takiego obowiązku. A trzeba pamiętać, że w sytuacji kiedy podmiot opłaty nie pobierał, kara administracyjna jest tylko sankcją. Nawet nałożenie kary nie zwalnia z obowiązku uregulowania samej opłaty recyklingowej – w tym wypadku z kieszeni przedsiębiorcy.

Na mocy ostatniej grudniowej nowelizacji organem właściwym do kontroli poboru opłat staje się marszałek województwa właściwy ze względu na miejsce pobrania opłaty recyklingowej. Przykładowo: jeżeli była pobierana w Olsztynie – właściwym marszałkiem będzie marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. To na utworzone przez marszałków województw rachunki bankowe będą wpłacane pobrane kwoty. Przy czym powstaje pytanie: gdzie powinien złożyć rozliczenie przedsiębiorca, który ma sieć sklepów rozrzuconych po różnych województwach. Wówczas – jak wynika z przepisów – właściwy jest marszałek według miejsca pobrania opłaty, a nie siedziby przedsiębiorcy. Chyba był to świadomy wybór ustawodawcy. Można bowiem sobie wyobrazić np. sytuację, że siedziba przedsiębiorcy jest we Wrocławiu, a sklepy są np. w Białymstoku. Wówczas łatwiej jest marszałkowi województwa podlaskiego skontrolować obrót foliówkami w tych sklepach niż marszałkowi województwa dolnośląskiego.

Termin

Zgodnie z art. 40c u.g.o. w nowym brzmieniu pobrana opłata recyklingowa jest wnoszona na odrębny rachunek bankowy prowadzony przez marszałka województwa do 15 marca roku następującego po roku kalendarzowym, w którym została pobrana. Ustawodawca dał w noweli odpowiedź na pytanie, co się będzie działo, jeżeli prowadzący jednostkę handlu detalicznego lub hurtowego nie wpłaci opłaty recyklingowej do wyznaczonego terminu, a więc do 15 marca kolejnego roku. W myśl dodanego art. 40ca u.g.o. w przypadku gdy przedsiębiorca nie wniósł pobranej od nabywających lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego opłaty recyklingowej albo wniósł opłatę niższą od należnej, marszałek województwa ustala, w drodze decyzji, wysokość zaległości z tytułu opłaty recyklingowej, stosując stawkę opłaty obowiązującą w roku kalendarzowym, w którym ten przedsiębiorca był obowiązany pobrać opłatę recyklingową.

Ustalenie wysokości niewpłaconej opłaty recyklingowej będzie następowało w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez marszałka województwa. Powstaje wszakże pytanie o interpretację art. 40ca u.g.o. Mówi on bowiem o sytuacji, w której przedsiębiorca nie wniósł opłaty pobranej albo uiścił opłatę niższą od należnej. Sprawa wydaje się relatywnie prosta, gdy opłata została pobrana, a nie została uiszczona, albo została pobrana np. w wysokości 10 000 zł, a przedsiębiorca wpłacił tylko 5000 zł. Rodzi się jednak wątpliwość: czy w pojęciu opłaty niższej od należnej mieści się opłata, której przedsiębiorca w ogóle nie pobierał? Mogą bowiem zdarzyć się takie sytuacje, w których dany przedsiębiorca świadomie albo nie (ze względu np. na to, że uważał, iż wydawane przez niego torby nie podpadają pod ustawę) w ogóle nie pobierał opłaty. Samo nałożenie w takich sytuacjach administracyjnej kary pieniężnej przez inspektora handlowego nie zwalania z obowiązku zapłaty opłaty recyklingowej. Jak się wydaje, pojęcie opłaty niższej od należnej trzeba interpretować w ten sposób, że obejmuje ono sytuacje, w których opłata nie jest w ogóle pobierana wbrew obowiązkowi ustawowemu.

Weryfikacja kwoty

Kolejne pytanie to: jak organ zweryfikuje, czy przedsiębiorcy w pełni rozliczyli się z obowiązku. Przedsiębiorcy przy rozliczaniu opłaty recyklingowej nie składają bowiem odrębnych deklaracji (sprawozdań). W tej sytuacji liczba wydanych nabywcom toreb powinna wynikać z wysokości uiszczonej opłaty. Niestety nie można przyjąć, że zawsze wielkość ta zostanie prawidłowo obliczona. Podstawą weryfikacji w odniesieniu do przedsiębiorców pobierających opłaty recyklingowe będą niewątpliwie dokumenty księgowe (w szczególności paragony, faktury). Pozostaje jednak wątpliwość: jak wyliczyć wysokość opłat recyklingowych do wpłaty na rachunek marszałka województwa, jeżeli dany przedsiębiorca ich nie pobierał. Tego ustawodawca nie rozstrzyga.

Decyzja sankcyjna

Zgodnie z dodanym art. 40ca ust. 2 u.g.o. w przypadku niewykonania decyzji ustalającej wysokość opłaty recyklingowej, w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna, marszałek województwa ustala, w drodze decyzji, dodatkową opłatę recyklingową w wysokości odpowiadającej 50 proc. kwoty niewniesionej opłaty recyklingowej.

Jest to mechanizm znany w prawie ochrony środowiska, w szczególności w tej samej ustawie. Mianowicie w art. 37 ust. 2 u.g.o. przewidziana jest dodatkowa opłata produktowa. Jak będzie wyliczana – najlepiej przedstawić na przykładzie (patrz obok).

przykład

Procedura naliczenia opłaty w podwyższonej wysokości

Marszałek województwa stwierdził, że przedsiębiorca X nie uiścił opłaty recyklingowej w wysokości 5000 zł. Aby tę należność można było wyegzekwować, marszałek najpierw wydał decyzję ustalającą jej wysokość. Przedsiębiorca nie odwołał się od niej – decyzja stała się ostateczna.

Jeżeli przedsiębiorca nie uiści opłaty recyklingowej w terminie 14 dni, to marszałek województwa wyda drugą decyzję, w której ustali dodatkową opłatę recyklingową w wysokości 2500 zł (50 proc. x 5000 zł). Jest to swoisty mechanizm przymuszający do terminowej realizacji obowiązku. Należy przyznać, że bardzo bolesny, bo w przypadku nieuiszczenia należnej opłaty w terminie – zwiększenie opłaty wynosi aż 50 proc.

Ostatecznie zatem uchylający się przedsiębiorca będzie zobowiązany do zapłaty 5000 zł opłaty recyklingowej plus 2500 zł dodatkowej opłaty recyklingowej, a także ewentualnych odsetek. ©

Dodatkowe skutki uboczne

Podwyższona opłata recyklingowa ma charakter sankcyjny. Jest to kara z powodu niewykonania pierwszej decyzji.

W tym miejscu warto wskazać jeszcze jedną bolesną konsekwencję dla przedsiębiorcy. Sankcyjny charakter powoduje dla przedsiębiorców dodatkową uciążliwość. Mianowicie dodatkowa opłata recyklingowa w odróżnieniu od opłaty recyklingowej nie będzie mogła być uznana za koszt uzyskania przychodu. Z kosztów uzyskania przychodu wyłączone są wszelkiego rodzaju kary, sankcje, opłaty, które są wymierzane na skutek naruszenia przez dany podmiot przepisów prawa, warunków zawartych w decyzjach itd. Należy wskazać, że zarówno w art. 23 ust. 1 pkt 16 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1509 ze zm.), jak i w art. 16 ust. 1 pkt 19 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1036 ze zm.) zostało wskazane, że do kosztów uzyskania przychodu nie zalicza się kar, opłat i odszkodowań oraz odsetek od tych zobowiązań z tytułu nieprzestrzegania przepisów w zakresie ochrony środowiska.

Termin uiszczenia dodatkowej opłaty recyklingowej będzie wynosił 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca jej wysokość stała się ostateczna. Ostateczność decyzji, zgodnie z art. 16 par. 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. ‒ Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. 2018 r. poz. 2096 ze zm.), oznacza, że nie służy od niej odwołanie w administracyjnym toku instancji.

Wniesienie skargi do sądu administracyjnego, bo taka skarga będzie przysługiwała po wyczerpaniu trybu administracyjnego (po złożeniu odwołania do samorządowego kolegium odwoławczego od decyzji marszałka województwa), nie będzie oznaczało, że wykonanie decyzji jest wstrzymane. Decyzja będzie już wykonalna, choć będzie można w odrębnym trybie wnosić o wstrzymanie wykonania przez sąd administracyjny.

Naliczanie odsetek

Na mocy znowelizowanego brzmienia art. 40d u.g.o. w sprawach dotyczących opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej stosuje się odpowiednio przepisy działu III ordynacji podatkowej, z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują marszałkowi województwa. Ze stosowania przepisów ordynacji podatkowej wynika m.in. to, że do nieuiszczonych w terminie opłat recyklingowych oraz dodatkowych opłat recyklingowych należy doliczać odsetki jak dla zobowiązań podatkowych.

Podział wpływów

Zgodnie z dodawanym art. 40cb. 1 u.g.o. marszałek województwa prowadzi odrębny rachunek bankowy w celu gromadzenia i przekazywania wpływów z tytułu opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej. Wpływy z tytułu opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej, powiększone o przychody z oprocentowania rachunku bankowego i pomniejszone o dochody (1 proc. na rzecz budżetu samorządu województwa) marszałek województwa przekazuje na rachunek dochodów budżetu państwa, w terminie do 30 kwietnia każdego roku kalendarzowego.

Wpływy z tytułu opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej w wysokości 1 proc. stanowią dochody budżetu samorządu województwa z przeznaczeniem na koszty egzekucji należności z tytułu opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej i obsługę administracyjną systemu poboru tych opłat. ©

Wkrótce kolejne ograniczenia

Unia Europejska uważa, że obecne przepisy ograniczające zużycie reklamówek to za mało, i planuje wprowadzić kolejne ograniczenia. W styczniu 2018 r. opublikowana została unijna strategia dotycząca tworzyw sztucznych, a w maju przedstawiono projekt dyrektywy w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko, SUP (ang. single use plastics). Jak podnoszą przedsiębiorcy, nowe wymogi dyrektywy w wielu przypadkach spowodują konieczność modyfikacji całych linii produkcyjnych, co może oznaczać ogromne koszty inwestycyjne.

Projekt dyrektywy przewiduje m.in.:

Wprowadzenie od 2021 r. zakazu sprzedaży produktów, dla których istnieją niedrogie i bezpieczne dla środowiska zamienniki (np.płatków higienicznych, słomek, sztućców, talerzy, słomek, mieszadełek do drinków i patyków dołączanych do balonów).

Ograniczenie używania pojemników na żywność i napoje, np. poprzez zapewnienie alternatywy dla konsumentów i wprowadzenie odpłatności za jednorazowe pojemniki.

Obowiązek uzyskania przez państwa członkowskie do 2029 r. odzysku 90 proc. jednorazowych butelek, poprzez ustanowienie np. systemu depozytowego lub kaucyjnego. Oznacza to, że do ceny produktu będzie musiała być doliczona specjalna opłata. Konsument otrzyma z powrotem tę kwotę, o ile zwróci puste opakowanie do wskazanego miejsca, np. sklepu czy specjalnego automatu.

Wprowadzenie od 2025 r. wymogu, aby wszystkie nakrętki i pokrywki jednorazowych pojemników na napoje były połączone z pojemnikiem. Wymóg ten nie będzie obowiązywał tylko w przypadku szklanych i metalowych pojemników mających plastikowe nakrętki i wieczka.

Do 2023 r. butelki plastikowe będą musiały być wykonane w co najmniej 25 proc. z materiału pochodzącego z recyklingu, a do 2030 r. ‒ w 30 proc.

Od 2021 r. producenci (m.in. opakowań na żywność, pojemników i kubków na napoje, papierosów, nawilżanych chusteczek, lekkich toreb na zakupy, patyczków na balony) będą musieli pokrywać wszelkie koszty zarówno zbierania, transportu, jak i przetwarzania odpadów z ich produktów porzuconych w miejscach publicznych. ©

Oprac. JAS

©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.