Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Błędna interpretacja pisma przez śledczego nie stanowi deliktu

21 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego utrzymała wczoraj w mocy wyrok uniewinniający prokurator rejonową od zarzutów popełnienia błędów w nadzorze (sygn. akt II DSI 24/20).

Sprawa rozpoczęła się w czerwcu 2018 r., gdy zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym wszczął postępowanie dotyczące prokurator rejonowej w Wieliczce. Rzecznik zarzucał jej, że w wyniku popełnionych przez nią błędów i zaniedbań przy nadzorze nad śledztwem prawo jazdy zatrzymane oskarżonemu zostało mu zbyt późno zwrócone (a ponadto w ogóle nie powinno być zabrane). Chodziło o to, że pismo będące w istocie wnioskiem o zwrot zatrzymanego dokumentu, zostało przez obie śledcze (nadzorującą i nadzorowaną) uznane za odwołanie od postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy.

Ponieważ minął termin na wniesienie środka odwoławczego, nie został on uwzględniony, a oskarżony złożył zażalenie na postanowienie o odmowie uwzględnienia go. Obwiniona prokurator przekazała je do sądu wraz z wnioskiem o nieuwzględnianie. Jednak Sąd Rejonowy w Wieliczce wskazał, że postępowanie odwoławcze w ogóle nie powinno być wszczynane, a pierwsze pismo oskarżonego było w istocie wnioskiem o zwrot prawa jazdy, nie zażaleniem na jego zatrzymanie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.