Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Nie tak łatwo „zmrozić” adwokatów

9 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rzecznik praw obywatelskich broni adwokackiej wolności słowa. Tłem sprawy jest toczące się postępowanie dyscyplinarne sędziego Waldemara Żurka, którego obrońca, dziekan stołecznej ORA Mikołaj Pietrzak, zapowiedział złożenie wniosku o wyłączenie dwóch zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Jeden z nich, Przemysław Radzik, wystąpił o przesłanie protokołu z rozprawy odpowiednim organom dyscyplinarnym adwokatury, argumentując, że palestra powinna zbadać te deklaracje pod kątem naruszenia zasad etyki i godności zawodu.

Według RPO takie działanie może prowadzić do wywołania wśród adwokatów tzw. efektu mrożącego, przez co zaniechają oni działań zmierzających do ochrony interesów klientów. RPO wskazuje, że zgodnie z prawem o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1513 ze zm.) osoby wykonujące ten zawód korzystają z wolności pisma i słowa w granicach określonych przez swoje zadania i przepisy prawa. Z kolei kodeks etyki adwokackiej mówi o pełnej swobodzie i niezależności.

Adam Bodnar przywołał też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 14 grudnia 2005 r. (sygn. akt SK 22/05), w którym stwierdzono, że immunitet adwokacki jest podstawą niezależności tego zawodu. Zdaniem Adama Bodnara w tej konkretnej sprawie obrońca powołał się jedynie na powszechnie obowiązujące gwarancje procesowe, a dopatrywanie się w tym przewinienia dyscyplinarnego jest niezasadne. RPO spytał też prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej o podjęte działania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.