Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd wycofuje się z przepisu krzywdzącego aplikantów

26 czerwca 2018

SĄDOWNICTWO - Po publikacjach "DGP" rząd rezygnuje z planów uniemożliwienia aplikantom z lat 2007 - 2010 otrzymania nominacji sędziowskiej. Nadal jednak dzieli aplikantów na lepszych i gorszych

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowy projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych. Jutro zajmie się nim Rada Ministrów.

W projekcie tym nie ma już kontrowersyjnego przepisu, który około 600 osobom odbierał prawo starania się o sędziowską togę. Prawo to mieli stracić aplikanci, którzy ukończyli szkolenie w latach 2007 - 2010 i mogli starać się o stanowisko sędziowskie po dwóch latach praktyki w zawodzie asystenta lub referendarza.

Decyzja rządu cieszy aplikantów, którzy obawiali się, że resort sprawiedliwości będzie chciał wydłużyć im okres obowiązkowej praktyki do sześciu lat.

- To dobrze, że ministerstwo wycofało się z tych pomysłów. Gdyby tak się nie stało, walczylibyśmy o nasze prawa w Trybunale Konstytucyjnym - mówi Maciej Czubak z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów.

Ten ruch resortu chwalą także sędziowie.

- Projekt ustawy w poprzedniej wersji nie był konsultowany ze środowiskiem sędziowskim. Tak ważna zmiana powinna być omówiona między innymi z Krajową Radą Sądownictwa. Gdyby przepisy te zostały uchwalone w nieskonsultowanej wersji, KRS skierowałaby w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego - mówi sędzia Marek Celej, dyrektor biura prawnego KRS.

Krajowa Rada Sądownictwa wydała też stanowisko, w którym skrytykowała poprzednie plany resortu sprawiedliwości dotyczące wydłużenia okresu pracy wymaganego do starania się przez aplikanta o urząd sędziego. Rada podkreśliła, że taka nowelizacja spowodowałaby nieuzasadnioną zmianę sytuacji osób, które już nabyły uprawnienia do zgłaszania się na wolne stanowiska sędziowskie.

Aplikanci zaznaczają jednak, że mimo wycofania się z pierwotnego pomysłu Ministerstwo Sprawiedliwości nadal chce ich dzielić na lepszych i gorszych.

- Dla aplikantów, którzy przez rok będą się uczyć w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, minister sprawiedliwości będzie wyznaczał osobną pulę wolnych stanowisk referendarzy sądowych i asystentów sędziów. To nierówne traktowanie - zaznacza Maciej Czubak.

Aplikanci obawiają się, że dla osób po aplikacji w starym systemie może wtedy zabraknąć wolnych stanowisk referendarskich.

@RY1@i02/2010/203/i02.2010.203.183.001a.001.jpg@RY2@

Jak zostać sędzią

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.