Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Decyzje o połączeniu nie zapadną szybko

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

● Połączenie zawodów ma więcej zwolenników wśród samorządu radcowskiego

Adwokaci nie zgadzają się na przyjęcie do korporacji osób zatrudnionych na umowę o pracę

Radcowie prawni nie są dostatecznie przygotowani do prowadzenia spraw karnych

Jutro odbędzie się Nadzwyczajny Zjazd Radców Prawnych. Jego uczestnicy ustosunkują się do propozycji łączenia zawodów radcy prawnego i adwokata. Palestra zapowiedziała, że zajmie stanowisko w tej sprawie 6 marca na Nadzwyczajnym Zjeździe Adwokatury.

Aż 58 proc. adwokatów uważa, że połączenie zawodów prawniczych wpłynie na pogorszenie jakości oferowanych usług. Tylko 5 proc. z nich jest zdania, że nastąpi podwyższenie standardów. Diametralnie inne stanowisko zajmują w tej kwestii radcowie prawni. Jedynie 13 proc. z nich sądzi, że nastąpi obniżenie jakości, a aż 19 proc. przewiduje poprawę. Tak wynika z badań przeprowadzonych wśród prawników na zlecenie Naczelnej Rady Adwokackiej.

Ministerstwo Sprawiedliwości zawiesiło prace nad ustawą o Nowej Adwokaturze, co umożliwi samorządom podjęcie decyzji o połączeniu zawodów adwokata i radcy prawnego.

- Wkraczamy na nową drogę dyskusji, aczkolwiek jestem przekonana, że minister będzie wymagającym partnerem - podkreśla Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Połączenie zawodów ma więcej zwolenników wśród samorządu radcowskiego.

- Wielokrotnie opowiadaliśmy się za szybkim i jednolitym systemowo uregulowaniem zasad świadczenia pomocy prawnej w naszym kraju - podkreśla Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych.

Sceptycznie do wspomnianej kwestii odnosi się samorząd adwokacki.

- Naszym zdaniem możliwość szukania pomocy u różnych prawników, którzy działają w różnych organizacjach, jest dobra - mówi Joanna Agacka-Indecka.

Głównym argumentem Ministerstwa Sprawiedliwości za połączeniem samorządów jest zwiększenie dostępności do usług prawniczych oraz podniesienie ich jakości.

Nacisk na te kwestie kładzie także korporacja radcowska.

- Regulacje dotyczące rynku usług prawnych muszą przede wszystkim wziąć pod uwagę osoby, które z pomocy prawnej korzystają, kierując się łatwiejszym do niej dostępem - mówi Maciej Bobrowicz.

Argumenty ministerstwa są odrzucane przez adwokaturę. Władze NRA podkreślają, że zespolenie zawodów nie doprowadzi do zwiększenia dostępności do pomocy prawnej.

- Martwi nas fakt, że opieramy się na przedstawianych przez ministerstwo danych, które nie są rzeczywiste. To będą dwa samorządy w jednym. Jak się doda jeden plus jeden, to pozostaje dwa - tłumaczy Joanna Agacka-Indecka.

Najwięcej kontrowersji dotyczy zakazu występowania przez radców w sprawach karnych oraz pozostawania adwokatów w stosunku pracy.

- Problem sprowadza się do tego, czy różnice te należy zniwelować i utworzyć jeden zawód prawniczy, czy też zachować ich odrębność - wskazuje radca prawny Jakub Grzegorzek z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Możliwość występowania w sprawach karnych i karnych skarbowych widzą sami radcowie prawni.

- Ocena, czy zakres kształcenia radców prawnych wystarcza dla potrzeb występowania przed sądami karnymi, powinna należeć do nich. Klienci również dokonają takiej oceny - podkreśla radca prawny Krzysztof Stefanowicz, partner z kancelarii Salans.

Poszerzenie kompetencji to większa szansa na pozyskanie nowych klientów, a co za tym idzie większe zarobki.

- Nie wszyscy radcowie pozytywnie zapatrują się na konieczność występowania w ramach procesu karnego - mówi adwokat Marcin Mamiński z kancelarii Mamiński i Wspólnicy.

Władze adwokatury krytycznie odnoszą się także do pomysłu pozostawania adwokatów w stosunku pracy.

- My jesteśmy przeciwni stosunkowi pracy dla adwokata. Nie może dojść do sytuacji, w których prawnik rano jest zatrudniony w urzędzie skarbowym, a po południu w prywatnej kancelarii doradza podatnikowi unikającemu odpowiedzialności karno-skarbowej - mówi Joanna Agacka-Indecka.

Gdyby doszło do złączenia zawodów, radcowie prawni musieliby wybrać albo stosunek pracy, albo kancelarię indywidualną.

Problemu nie widzą radcowie, którzy mogą być zatrudniani w ramach stosunku pracy.

- Formy wykonywania zawodu adwokata nie muszą przesądzać o jakości usługi, toteż nie wykluczałbym możliwości świadczenia usług adwokackich w ramach stosunku pracy - mówi Krzysztof Stefanowicz.

- W jednym roku tylko 50 radców przeszło do samorządu adwokackiego. Pokazuje to, że nie ma takiego zainteresowania. Każdy ma swoje zasady i przywiązany jest do swojego zawodu - wskazuje Joanna Agacka-Indecka.

- Ogromna liczba członków nowo powstałego samorządu spowodowałaby trudności w sprawowaniu nadzoru nad prawidłowością wykonywania zawodu oraz przestrzeganiu zasad etyki zawodowej przez jego członków - twierdzi adwokat Paweł Sowisło z kancelarii Sowisło & Tobolewski.

- Podział na adwokatów i radców jest sztuczny. Zakres pomocy prawnej świadczony przez oba zawody jest obecnie niemal identyczny - mówi adwokat Rafał Kos z kancelarii Kubas, Kos, Gaertner.

Wskazuje się również, że połączenie wzmocniłoby pozycję samorządów. Obecnie oba samorządy często prezentują odmienne poglądy, co znacznie osłabia ich pozycję

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.183.008a.001.jpg@RY2@

Łączenie adwokatów i radców prawnych

agnieszka.bobowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.