Dziennik Gazeta Prawana logo

Adwokat nie może być rzecznikiem prasowym klienta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od 1 stycznia 2012 r. adwokatów zaczną obowiązywać nowe zasady etyki

Naczelna Rada Adwokacka (NRA) wprowadziła zmiany w zbiorze zasad etyki adwokackiej.

- Było to konieczne, ponieważ zasady etyki powstawały 50 lat temu i obecnie nie zdają egzaminu - mówi Jakub Jacyna, przewodniczący komisji etyki zawodowej przy NRA.

Jedną z nowości jest zapis mający na celu uregulowanie stosunków między mediami a adwokatami. Zgodnie z nim w kontaktach z dziennikarzami adwokat musi zachować umiar, współmierność i oględność w wypowiedziach. Udzielając wypowiedzi, powinien uważać, aby nie uchybić zasadzie godności zawodu.

- Zapis nie ma na celu kneblowania ust adwokatom. Chcemy, żeby pojawiali się oni w mediach - zastrzega Jakub Jacyna.

Podkreśla też, że adwokat ma prawo, a nawet obowiązek natychmiast sprostować oczywiste nieprawdy pojawiające się w prasie, radiu czy telewizji na temat jego klienta. Powinien również walczyć z ferowaniem medialnych wyroków. W takiej sytuacji działania adwokatów zostaną uznane za pomoc prawną.

A czego członkom palestry nie będzie wolno?

- Adwokat nie powinien w imieniu swojego klienta urządzać konferencji prasowych. Nie może także samodzielnie zabiegać o zainteresowanie mediów sprawą jego klienta - mówi Jakub Jacyna.

Zakazy te nie zostały jednak zapisane wprost w nowym zbiorze zasad etyki adwokackiej. Oznacza to, że dopuszczalne są od nich pewne wyjątki. Są wśród nich takie sytuacje, gdy interes ogółu wymaga nagłośnienia sprawy.

- Adwokat nie może jednak tego robić w celu uzyskania dla klienta przychylności opinii publicznej ani po to, aby wywrzeć nacisk na sąd - zaznacza Jakub Jacyna.

Nowością w zasadach etyki będzie sprecyzowanie katalogu zawodów, które może wykonywać adwokat. Wśród nich znalazleźli się m.in.: syndyk, nadzorca sądowy, likwidator.

- Obecnie na liście syndyków nie ma adwokatów. Może właśnie dlatego, że nie było wiadomo, czy członkowie palestry mogą wykonywać ten zawód - mówi Jakub Jacyna.

Syndyków jest zbyt mało. W Warszawie jest ich jedynie 35 osób.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.