Notariusz zapomniał o swoich obowiązkach
Sąd Najwyższy oddalił w piątek kasację Jana Osadowskiego, notariusza z Kamienia Pomorskiego, od wyroku korporacyjnego sądu, który dyscyplinarnie usunął go z notariatu. Sprawa dotyczyła tego, że notariusz nie odprowadzał na czas przekazywanego mu przez klientów podatku od czynności cywilno-prawnych i dochodowego. Zwlekał z odprowadzeniem podatku przez kilkanaście dni, a w jednym przypadku opóźnienie wyniosło nawet 624 dni. Były to kwoty sięgające niekiedy nawet kilku tysięcy złotych. W postępowaniu dyscyplinarnym Jan Osadowski tłumaczył, że działo się tak w wyniku przejściowych trudności finansowych kancelarii. Rzecznik dyscyplinarny zauważył jednak, że trudności te nie były jednorazowym wypadkiem i do nieprawidłowości dochodziło przez pięć ostatnich lat.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.