Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Sądy czekają na asystentów, prawnicy na konkursy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI - Choć brakuje 300 asystentów sędziów, nie wszystkie sądy organizują nabór na to stanowisko. Nie wszyscy kandydaci są też przyjmowani w drodze obligatoryjnego konkursu

Wszystko przez wyśrubowane wymagania. Sprawiają one, że na koniec ubiegłego roku nieobsadzonych było ponad 300 etatów asystenckich. W postępowaniu kwalifikacyjnym organizowanym kilka dni temu przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 25 wolnych miejsc zakwalifikowano tylko 19 osób.

Nie wszędzie jednak osoby, które chcą zostać asystentami sędziów, mają tę możliwość. Do Ministerstwa Sprawiedliwości właśnie trafiła skarga, z której wynika, że już od ponad dwóch lat nie było konkursu na pomocników sędziów w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Podobnie jest w łódzkich sądach rejonowych.

- Czekamy na skargę. Gdy wpłynie, będziemy analizować sytuację i żądać wyjaśnień - mówi sędzia Anna Ziemska, naczelnik wydziału w resorcie sprawiedliwości.

O podobnej sytuacji głośno było w Lublinie. Na jednym z blogów pojawiły się zarzuty w stosunku do tamtejszego sądu okręgowego. Bloger twierdził, że zatrudniono tam asystentów bez obligatoryjnego konkursu. Przyjęte osoby miały dzień wcześniej na własną prośbę zwolnić się z pracy w Sądzie Rejonowym w Lublinie.

- Ten blog nie podaje prawdziwych informacji. Nie można zostać asystentem, nie przechodząc procedury konkursowej - odrzuca zarzuty Artur Ozimek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie.

Dodaje, że sytuacja osób, które już są asystentami, jest szczególna. Przejście z sądu rejonowego do okręgowego odbywa się bowiem na drodze awansu.

- Jeżeli ktoś jest dobry, zostaje asystentem sędziego sądu okręgowego. Ale nie ma możliwości, żeby została nim osoba, która nie zdała egzaminu - podkreśla Artur Ozimek.

Z wydanego pod koniec grudnia komunikatu dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie wynika, że w apelacji lubelskiej jest 9,5 wolnego etatu, ale procedury konkursowe już trwają.

- Ta informacja jest nieaktualna, bo pochodzi z zeszłego roku. Jest też nieprecyzyjna, bo są to etaty dla całego okręgu, a więc sądu okręgowego i jedenastu sądów rejonowych w Lublinie - podkreśla Artur Ozimek.

Wyjaśnia, że w Sądzie Okręgowym w Lublinie na stanowisko asystenta sędziego została przyjęta osoba w wymiarze połowy etatu. W sądzie okręgowym nie ma już więc żadnego wolnego etatu, a na cały okręg zostało ich 8,5.

Trzeba podkreślić, że większość sądów przeprowadza konkursy na stanowisko asystenta sędziego zgodnie z rozporządzeniem ministra. Na stronach internetowych prezesi sądów informują, iloma etatami dysponują, ilu zgłosiło się kandydatów, ilu zdało egzamin, ilu zostało zatrudnionych.

Asystenci twierdzą, że ich i tak trudną sytuację komplikują jeszcze niskie zarobki, niejasna ścieżka awansu zawodowego i złe warunki pracy. Wtórują im sędziowie, którzy podkreślają, że dzięki wsparciu pomocników sprawy mogłyby być prowadzone szybciej i skuteczniej.

@RY1@i02/2011/015/i02.2011.015.183.001a.001.jpg@RY2@

Jak zostać asystentem sędziego

Łukasz Sobiech

lukasz.sobiech@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.