Sędziowie: uwolnić sądy od polityki
Nadzór ministra
Przypadek prezesa Sądu Okręgowego z Gdańska uzasadnia postulat odebrania nadzoru administracyjnego nad sądami powszechnymi ministrowi sprawiedliwości i przekazanie go I prezesowi Sądu Najwyższego - twierdzi Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".
To reakcja na słowa Jarosława Gowina. Szef resortu, komentując publikację nagrań rozmowy prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku z rzekomym asystentem ministra Tomasza Arabskiego, stwierdził, że: "nie może być zgody, by w polskich sądach pracowali ludzie gotowi przyjmować zlecenia polityczne". Tę opinię podziela również stowarzyszenie i postuluje podjęcie zmian systemowych.
- Do koniecznych działań zaliczamy przede wszystkim przekazanie nadzoru administracyjnego nad sądami powszechnymi I prezesowi Sądu Najwyższego - czytamy w wystąpieniu.
SSP Iustitia chce, aby na rzecz I prezesa SN odebrać ministrowi również uprawnienie do powoływania prezesów sądów.
- Dopiero podjęcie tych działań, tj. doprowadzenie do złożenia projektu zmian prawa przez Radę Ministrów, będzie świadczyło o tym, że nie są to puste deklaracje i rzeczywistą wolą ministra sprawiedliwości jest odpolitycznienie systemu nadzoru nad działalnością sądów - podkreśla stowarzyszenie.
Rafał Puchalski, wiceprezes Iustitii, zwraca też uwagę, że oceny okresowe pracy sędziów, które będą wystawiane, począwszy od 2013 r., również mogą stanowić narzędzie nacisku na sędziów. A to z uwagi na fakt, że przeprowadzane będą przez wizytatorów, których powołuje prezes sądu apelacyjnego, a więc osoba wybierana przez polityka, jakim jest minister sprawiedliwości.
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu