Temida zgodnie z symboliką ma być ślepa, ale czy musi do tego być głupia?
Dziś wieczór, mecz Polska - Mołdawia w eliminacjach do mundialu, jest 0:0. Minęła 90. minuta, sędzia doliczył jeszcze dwie. Jeden z rywali brutalnie przerywa stuprocentową akcję orłów Fornalika na polu karnym Mołdawii. Arbiter odgwizduje rzut karny dla biało-czerwonych, zwycięstwo na własnym boisku jest bardzo blisko. Błaszczykowskiemu pozostaje celnym strzałem dobić drużynę gości. Ale sędzia się denerwuje, bo - co może nietypowe dla Greka - z natury jest szalenie punktualny, zresztą śpieszy się na kolację. W 120. sekundzie doliczonego czasu gwiżdże trzykrotnie, nie czekając na egzekucję karnego, i schodzi do szatni. Polacy mogą żegnać się z mistrzostwami.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.