Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Od referenta do prezesa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie pozwoliła na żadną fuzję, która zachwiałaby równowagą na polskim rynku, nawet jeżeli jej decyzja miałaby pokrzyżować rządowe plany. - Konkurencja dla rynku jest dla niej tym, czym demokracja dla państwa - komentują jej przyjaciele

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel związana jest z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów od 1998 r. W tym samym roku ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, a po obronie pracy magisterskiej u prof. Michała Kuleszy i po odebraniu dyplomu, została przyjęta na stanowisko referenta w dziale prawnym UOKiK. - Okulary, proste włosy, skromna garsonka, olbrzymia wiedza i konsekwencja w działaniu - tak Krasnodębską-Tomkiel widzą pracownicy urzędu.

Już osiem miesięcy po rozpoczęciu pracy awansowała na stanowisko wicedyrektora departamentu prawnego, a kilka lat potem została jego dyrektorem. Przełożeni bowiem bardzo szybko dostrzegli w niej idealną urzędniczkę. Pracując w UOKiK równolegle jednak kontynuowała karierę naukową - przede wszystkim interesowało ją prawo antymonopolowe. W 2005 roku uzyskała tytuł doktora nauk prawnych na Uniwersytecie Warszawskim. - Przez pewien okres wykładałam na warszawskich uczelniach, ale teraz koncentruję się na pracy w urzędzie - mówi obecna prezes UOKiK.

W czerwcu 2007 roku Krasnodębska-Tomkiel została wiceprezesem UOKiK nadzorującym prace departamentów ochrony konkurencji, prawnego i orzecznictwa europejskiego oraz nadzoru rynku. Rok później zadzwonił do niej Sławomir Nowak z propozycją od premiera, by została prezesem. - Byłam zupełnie zaskoczona tym telefonem i samą propozycją. Ale długo się nie wahałam. Znałam ten urząd od podszewki i wiedziałam, co trzeba w nim zrobić - wspomina.

Działania UOKiK bardzo szybko nabrały zawrotnego tempa. Nowa szefowa postanowiła zmienić oblicze tej instytucji. Przede wszystkim zależało jej by wielkie firmy nie wykorzystywały swojej pozycji na rynku. Okazało się, że w Polsce nie brakuje przedsiębiorstw łamiacych prawo antymonopolowe. W 2009 r. wysokość kar nałożonych przez UOKiK na 512 przedsiębiorców sięgnęła prawie 600 mln zł, czyli niemal tyle, ile łącznie w latach 2006 - 2008. Mało tego, firmy również wpłaciły na konto urzędu rekordową kwotę 83 mln zł, czyli więcej niż w ciągu sześciu wcześniejszych lat.

Krasnodębska-Tomkiel konsekwentnie broni interesów konsumentów i prawa do równej konkurencji. Udowodniła to, gdy UOKiK blokował przejęcie Energii przez PGE. Choć w sprawie interweniował premier Donald Tusk, prezes nieugięcie nie zgadzała się na połączenie dwóch państwowych gigantów. - Jest na wskroś uczciwa i ma cechę, której brakuje wielu szefom urzędów centralnych. Jest odważna - komplementuje ją Tadeusz Aziewicz, prezes UOKiK za rządu Jerzego Buzka.

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, która niejednokrotnie była nazywana "żelazną damą", sama o sobie mówi, że jest odważna, ale i łagodna. - Przy analizie rynku nie we wszystkich sprawach jest miejsce na pobłażliwość, ale tam, gdzie jest to możliwe, stawiam na dialog - stwierdza w rozmowie z "Prawnikiem".

- Pani prezes jest bardzo aktywna i ma mnóstwo nowych pomysłów. Między innymi zamierza na polski grunt przenieść amerykański program leniency plus. Teraz prawo do całkowitego umorzenia nałożonej kary ma tylko pierwszy skruszony uczestnik zmowy. Drugi, który dostarczający informacji przydatnych przy wydawaniu decyzji, może liczyć na umorzenie połowy nałożonej na niego kwoty. Zmiany mają polegać na tym, że kolejny przedsiębiorca, który również dostarczy nam właściwych informacji, a dodatkowo powiadomi nas o innym takim przypadku, otrzyma 80 proc. redukcji kary i dodatkowo miałby gwarancję, że w kolejnej zgłoszonej przez siebie sprawie otrzyma pierwszeństwo i całkowite umorzenie. Amerykanie nazywają to efektem kuli śnieżnej - mówi nam jeden z urzędników UOKiK.

@RY1@i02/2012/071/i02.2012.071.07000030f.805.jpg@RY2@

Fot. materiały prasowe

Mariusz Mosiołek

mariusz.mosiolek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.