Prawnik z fabryki zamiast z uniwersytetu
7 reform wymiaru sprawiedliwości
Błąd adwokatów niech nie szkodzi stronom - mówili starożytni Rzymianie. Tylko że wtedy adwokatów było mniej, a każdy szlifował umiejętności w elitarnych szkołach, pod okiem znamienitych jurystów. Dziś studentów są tysiące, a uniwersytety stały się fabrykami produkującymi magistrów prawa. W zetknięciu z rzeczywistością przekonują się oni, jak bardzo system kształcenia nie przystaje do rzeczywistości. I że bez praktyki nie sposób odnaleźć się na prawniczym rynku. Trudno więc się dziwić, że jeden nie dopilnuje terminu odwołania, a innemu postanowienie pomyli się z wyrokiem.
- Absolwenci prezentują żenujący brak wiedzy ogólnej, inteligenckiej; nie potrafią nic ponad zaznaczanie jednego z trzech możliwych wariantów rozwiązań - wskazują doświadczeni prawnicy.
Najwyższy czas na zmianę. Podpowiadamy, jak to zrobić, by prawnicy nie tylko znali paragrafy na wyrywki, ale też wiedzieli, co z tą wiedzą zrobić.
Jutro w cyklu "7 reform wymiaru sprawiedliwości" o tym, dlaczego prokurator generalny jest petentem ministra finansów.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu