Prawnik, który podjął rękawicę
Jako sekretarz prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej poznał z bliska problemy całej adwokatury. Dlatego zdecydował się startować w wyborach na prezesa NRA
Na warszawskiej Woli, gdzie się wychował, obowiązywały jasne zasady. - Po pierwsze, że się "nie pęka", a po drugie, jak bili słabszego, to trzeba było mu pomóc - śmieje się Krzysztof Boszko. Jeśli do tego prostego podwórkowego kodeksu dodamy zainteresowanie historią, politologią i naukami społecznymi, mamy materiał na dobrego prawnika. Zwłaszcza, że okres licealny przyszłego adwokata przypadał na lata 1974-1978.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.