Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Trybunał Konstytucyjny: zawody prawnicze mają być otwarte

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Adwokatom nie udało się zablokować dostępu do ich zawodu

Adwokaci to trzecia korporacja prawna (po notariuszach i radcach prawnych), która walczyła przed Trybunałem Konstytucyjnym o uznanie, że otwarcie ich zawodu było niezgodne z ustawą zasadniczą. Tak jak poprzednikom adwokatom również się nie udało.

Naczelna Rada Adwokacka zakwestionowała liczne przepisy ustawy - Prawo o adwokaturze, zmienione nowelą z 2009 r. Umożliwiła ona wpisanie na listę adwokatów prawników bez odbycia aplikacji adwokackiej. Wystarczy, że zdali egzamin sędziowski lub prokuratorski i przez co najmniej 3 lata pracowali w kancelariach lub spółkach adwokackich bądź radcowskich, wykonując czynności wymagające wiedzy prawniczej bezpośrednio związane z udzielaniem pomocy prawnej. Podobny przywilej uzyskali przed czterema laty także doktorzy prawa i magistrowie z pięcioletnim doświadczeniem prawniczym.

Pełnomocnicy NRA wskazywali na wczorajszej rozprawie przed TK, że o ile aplikacja sądowa lub prokuratorska może być uznana za równoważną adwokackiej, o tyle przygotowanie teoretycznej pracy doktorskiej - zdecydowanie nie.

Rada podważała obecny kształt egzaminu adwokackiego, który jest pisemny i w części polega na zakreśleniu odpowiedniej odpowiedzi w teście. - Taki model nie zapewnia prawidłowej weryfikacji umiejętności - argumentował na rozprawie przed TK pełnomocnik NRA adwokat Szymon Byczko.

"NRA od lat stoi na stanowisku szerokiego otwarcia zawodu. Niemniej, chodzi o otwarcie zawodu adwokata, a nie przyznawanie tytułu zawodowego osobom o niezweryfikowanych kwalifikacjach" - przekonywali adwokaci we wniosku do trybunału.

Trybunał Konstytucyjny uznał jednak wszystkie zarzuty korporacji za nietrafione.

- Uzależnienie uzyskania wpisu na listę adwokatów od faktycznego wykonywania przez odpowiedni czas czynności bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej nie narusza konstytucji - wskazała sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, uzasadniając wyrok.

Wykonywanie tych czynności pozwala bowiem zdobyć doświadczenie wystarczające do wpisania na listę adwokatów lub dopuszczenia do egzaminu.

opinia

@RY1@i02/2013/031/i02.2013.031.00000030b.802.jpg@RY2@

Andrzej Michałowski adwokat z kancelarii Michałowski Stefański, członek Naczelnej Rady Adwokackiej

Jeżeli w tej chwili można się jeszcze o coś spierać, to o to, czy adwokat powinien umieć mówić. A zatem czy na egzaminie na aplikację, a następnie na egzaminie końcowym ta umiejętność powinna być weryfikowana. Można mieć wątpliwości, jeśli chodzi o nabór na aplikację: na studiach prawniczych nie wykształca się bowiem zdolności retorycznych.Inaczej wygląda sytuacja na szkoleniu aplikantów, którzy mają zajęcia z publicznego prezentowania swoich racji. Wydaje się zatem, że w interesie klientów byłoby, aby na końcu szkolenia przyszli adwokaci byli poddawani weryfikacji pod tym kątem. Na razie jednak ten argument środowiska nie znajduje uznania.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.